Tegoroczny lider rankingu- Pfizer- swoją pozycję zawdzięcza m.in. dobrej sprzedaży trzech kluczowych produktów - szczepionki Prevnar 13, przeiwpadaczkowego leku Lyrica i onkologicznego Ibrance, które wygenerowały w sumie 14,89 mld dolarów przychodu. Tuż za liderem (z wynikiem o 700 mln dolarów gorszym) uplasował się szwajcarski Wezwanie Dr. Ratha do mieszkańców Niemiec, Europy i całego świata, Berlin 18/04/2012 — Jacolo Dr. Matthias Rath jest założyciele fundacji zdrowia zajmującej się medycyną komórkową i będącą wielką alternatywą dla tabletek koncernów farmaceutycznych. Co ciekawe jego organizacja większość zysków przekazuje na dalsze badania nad naukowo udokumentowanymi naturalnymi metodami i pracę informacyjno – edukacyjną, demaskująca między innymi mechanizmy działania farmaceutycznego rynku “profit z chorób” Jego organizacja Profit over life przez wiele lat szukała odpowiednich dokumentów z Norymbergi, w celu udokumentowania prawdziwych faktów i koligacji politycznych na arenie europejskiej i nie tylko. Na stronie Profit over life znajdziecie dokumenty z Norymbergi, które są powoli tłumaczone na język polski. Większość osób nie wie, jakie firmy zostały skazane w procesach w Norymberdze, ponieważ prawdy te były ukrywane przed społeczeństwem. Mało osób też zdaje sobie sprawę, że dzisiejsza chemioterapia to dokładnie efekt testów na LUDZIACH w obozach nazistów. Koncerny farmaceutyczne wspierały II wojnę światową. W dzisiejszych czasach te same firmy produkują leki dla ludzi, oraz organizmy modyfikowane genetycznie. Są oddziały tych firm, figurujące pod zupełnie innymi nazwami. Niektóre z nich są współudziałowcami lub współwłaścicielami innych korporacji chemicznych. Firma Farben – kto wchodził w skład / współpracował z tym kartelem: BASF Bayer Hoechst – obecnie Sanofi Aventis Obecnie wszystkie te firmy w pełni sił produkują dla ludzi leki i nie tylko: (BASF i jego ziemniak). Bayer Crop Science – zajmuje się biotechnologią, chemią ochrony rośli. Sanofi Aventis – jeden z wiodących koncernów farmaceutycznych. Co ciekawe Sanofi Aventis jest członkiem Europejskiej Federacji Producentów Leków i ich Stowarzyszeń (wikipedia) Międzynarodowe kartele warunkujące rozwój III Rzeszy Na stronie rodziny Kurkiewicz, można znaleźć streszczenie informacji zawartych w dokumentach z norymbergii ( od Norymbergi do Brulseli ) Co to było Auschwitz. Była to fabryka usytuowana obok obozu w Auschwitz.. dokładnie 7 kilometrów dalej. Fabryka ta według Dr. Rath jest córką takich firm jak Bayer, Hoechsta, BASF i innych koncernów Farben. W tej właśnie fabryce planowano wyprodukować całą chemię potrzebną do konstrukcji broni, której naziści mieli użyć w celu dalszego podboju europy. Fabryka zajmowała 24 km kwadratowe. Zakłady chemiczne w Oświęcimiu zostały przejęte po II wojnie światowej i otwarte jako już Polskie. Obecnie ich obszar to mniej więcej 4 km2 Znamiennym jest, że w podsumowaniu zarzutów w procesie w Norymberdze, zostało wypowiedziane takie zdanie: “Wojna bez udziału Farben nie miała prawa zaistnieć”. Większość związków chemicznych ( 100% w walce zdobywczej ) została wyprodukowana w firmach Farben Industries. Dlaczego te informacje są takie istotne?? Są to korporacje chemiczne, które są odpowiedzialne za takie rzeczy jak II wojna światowa, które pokazały jak stawia się interes korporacji nad milionami istot żywych bez żadnych skrupułów. Te korporacje w dzisiejszych czasach produkują “leki” dla ludzi. Lobbują w rządach międzynarodowych. Wymyślają bzdury w stylu: zioła nie są zbadane przez naukowców – leki są dobre i przebadane. (patrz codex alimentarius). Te same firmy zajmują się produkcją ciężkiej chemii dla rolników, którą później zjadamy wraz z roślinami z których wyprodukowano produkty. Te same firmy zajmują się produkcją zmodyfikowanych roślin. Te same firmy powodują skażenie środowiska roślinami modyfikowanymi genetycznie jednocześnie powodując zanikanie gatunków PUBLICZNYCH – (czytaj darmowych). Trzeba uwzględnić, że liderem tego skażenia jest firma Monsanto, która nie figuruje na liście wyżej wymienionych firm, jednak te wymienione idą dokładnie tą samą drogą, można więc założyć że konsekwencje ich postępowania będą dokładnie takie same. Ja osobiście nie mam żadnego zaufania do korporacji, które wcześniej wsławiły się finansowaniem (pośrednio) ludobójstwa i testami chemikaliów na tysiącach / setkach tysięcy ludzi. Ich modyfikacje genetyczne pomimo faktu, że jest to zazwyczaj jeden gen, podczas gdy roślina posiada ich dziesiątki tysięcy?.. ich modyfikacje – rośliny.. POSŁUCHAJ! SĄ OPATENTOWANE! Skutki? takie jak w Kanadzie (Percy Schmeiser – Monsanto i zagrożone prawa rolników) NAJWAŻNIEJSZE – rok 2007 – Największe firmy chemiczne Świata – Amerykański miesięcznik FORTUNE ogłosił wyniki tegorocznego rankingu 500 największych firm w skali globu. Znalazło się wśród nich 11 firm chemicznych i w śród nich nasze wspomniane wyżej firmy: ZESTAWIENIE Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka pod tytułem “Czarna lista firm – Intrygi światowych koncernów” napisana przez Klaus`a Werner`a i Hans`a Weiss`a. Z tyłu na okładce napisano: “.. 500 największych koncernów obraca jedną czwartą światowego produktu brutto i kontroluje 70% globalnego handlu..”. W książce tej bardzo odkładnie przygotowano dane na temat wielu koncernów, nie tylko tych o których piszę. Firma Bayer i Sanofi Avensis została podsumowana następująco – zarzuty: “.. import surowców z rejonów wojny, sprzedaż niebezpiecznych i trujących środków owadobójczych, wyzysk i praca dzieci u dostawców surowcówfinansowanie nieetycznego testowania leków, utrudnianie krajom rozwijającym się produkcji i urynkowienia ważnych dla życia leków. Wiosną 2003 roku India Committee of the Netherlands opublikował analizę, według której koncerny takie jak: Bayer, Monsanto, Unilever, Syngenta zarabiają na wyzysku dzieci przy produkcji nasion.” Całkowite oszustwo przemysłu rakowego ujawnione (NaturalNews) Ogromna większość tak zwanych badań naukowych skupionych na badaniach raka jest niedokładna i potencjalnie oszukańcza jak sugeruje nowy przegląd opublikowany w dzienniku Nature. Szokujące 88 procent z 53 „milowych” badań raka, które opublikowano w renomowanych dziennikach w ciągu tych lat nie może zostać według przeglądu odtworzona, co oznacza, że ich wnioski są ewidentnie fałszywe i od samego początku takie w większości były. C. Glenn Begley, były szef globalnego badania raka dla amerykańskiego giganta farmacetycznego Amgen oraz autor tego przeglądu nie był w stanie odtworzyć odkryć 47 z 53 badań które sprawdził. Wyglądało to tak jakby badacze po prostu fabrykowali odkrycia, które przyciągną uwagę i nagłówki zamiast publikować raczej ich prawdziwe odkrycia. Taka postawa pomagała im utrzymywać stały strumień grantów ale oszukując przez to opinię publiczną. Jak powiedział o fałszywych badaniach Begley „Są to badania na których polega przemysł farmaceutyczny by zidentyfikować nowe cele w rozwoju leków,”. „Ale jeśli zamierzasz założyć się o 1, 2 lub 5 milionów dolarów wydanych na obserwację, musisz mieć pewność, że była ona prawdziwa. Gdy próbowaliśmy reprodukować te papiery, przekonaliśmy się, że nie można brać niczego na wartość nominalną.” Begley mówi, że nie może opublikować tytułów badań których odkrycia są fałszywe. Ale odkąd jest teraz oczywiste, że większość z nich jest nieważna jego wniosek jest taki, że ogromna większość metod we współczesnym leczeniu raka również jest nieważna. Już w 2009 roku badacze ze Zbiorczego Centrum Raka Uniwerystetu w Michigan ujawnili, że większość z tych popularnych badań raka jest fałszywa. Jak można było tego oczekiwać jako jedną z przyczyn fałszywych rezultatów określono konfilkit interesów, który przychylał się do „odkryć”, które działały najlepiej dla interesów kompanii farmaceutycznych a nie ludzi. Jak można się było tego spodziewać w przypadku ludzi którzy w swej chciwości zmienili przysięgę Hipokratesa w przysięgę Hipokryty – badania magazynu Nature potwierdzają również to co poprzednio odkrył Dr. George Robertson z Uniwersytetu Dalhouse czyli fakt, że podobny proceder miał miejsce w przypadku badań nad chorobą Parkinsona i innymi zaburzeniami neurodegeneratywnymi. Tak jak w przypadku raka założenia, na których opracowano leki dla tych przypadłości opierają się na szemranych badaniach. Bayer natrafili na podobne problemy z wieloma innymi chorobami w innych obszarach medycyny co podkreślili w wydanym w 2011 roku piśmie „Wierzcie w to lub nie.” Zgodnie z ich odkryciami większość z opublikowanych danych na podstawie których spodziewali się opracować nowe leki również nie dało się odtworzyć. Ironicznie jedyną rzeczą, którą autorzy zmyślonych badań zdołali reprodukować w ciągu tych lat badań było pokazanie tego jak wiele we współczesnej nauce jest fałszu i zakłamania. Czy fundowana przez firmy farmaceutycznej czy kierowane rozmaitymi agendami rządowymi – tzw. „złoty standard” nauki został obalony jako powodowany chciwością mit. W innych dziedzinach nauki od fizyki po historię występuje podobny proceder powodowany chciwością, ideologią bądź politycznymi naciskami. Europejskie koncerny zaangażowane w Nord Stream 2 pożyczyły już Gazpromowi 2,5 mld euro. Mogą je stracić, jeśli USA wprowadzą zapowiadane sankcje i rosyjski projekt upadnie.
Dołączył: 2010-04-10 Miasto: Miasto Liczba postów: 2622 30 marca 2022, 08:35 Minął ponad miesiąc wojny. Czy przez ten czas zmieniłyście swoje wybory konsumenckie? Czy kupujecie w sklepach, które działają w Rosji albo rosyjskie produkty? Czy uważacie, że to ma sens? Ja osobiście od tej pory nie byłam np. w Auchan czy Decathlonie, nie kupiłam produktów Nestle, a swoje rosyjskie kosmetyki do włosów wykończę, ale nowych nie kupię. Nie zapieram się, że już nigdy nic nie kupię w firmach, które swoją działalnością powodują wpływy do rosyjskiego budżetu, ale póki co uważam, że takie małe działania mają sens. Swoją drogą ciekawa jestem, które firmy faktycznie opuściłyby Rosję z własnej woli, a nie pod presją społeczeństw, choćby w social mediach. Edytowany przez nataliu 30 marca 2022, 08:36 Dołączył: 2012-10-12 Miasto: Wioska Liczba postów: 18531 31 marca 2022, 10:40 Nie kupuje. Chociaz obecnie bedzie problem, bo Decathlon ma fajne i tansze rowery w rozmiarze, ktory potrzebuje dla corki, a w innych sklepach u nas ten rozmiar jest kilkukrotnie drozszy (!) no ale nie, nie kupie. decatlon już się wycofał z Rosji Cargulena Dołączył: 2021-02-01 Miasto: Leśna Polana Liczba postów: 100 31 marca 2022, 10:41 Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dołączył: 2014-02-02 Miasto: Warszawa Liczba postów: 263 31 marca 2022, 11:02 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. wreszcie ktoś rozsądny! Brawo! Już nie mogę czytać tych wszystkich wypowiedzi nakręcanych mediami! ;) Dołączył: 2022-03-27 Liczba postów: 29 31 marca 2022, 12:30 Nie. Jak lubię jakiś produkt to go kupuję i nie patrzę gdzie zostało wyprodukowane. Jeżeli zostaną te produkty wycofane ze sklepów to przerzucę się na zamienniki. Zdaję sobie też sprawę z tego, że przez taki bojkot traci pracę ogrom zwykłych ludzi i nie tylko Rosjan, ale także Polaków pracujących w rosyjskich sklepach. Dołączył: 2018-04-14 Miasto: Wrocław Liczba postów: 8383 31 marca 2022, 13:14 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dokładnie. Jakby ktoś chciał bojkotować z sensem, to oprócz produktów z Rosji powinien tez bojkotować produkty z Chin na dzień dzisiejszy. Tylko realnie? Co by mu zostało do kupowania? Dobre 80% Polskiego rynku jest made in China począwszy od ubrań, poprzez zabawki a na elektronice skończywszy. Edytowany przez Karolka_83 31 marca 2022, 13:14 koczko. Dołączył: 2022-01-15 Miasto: Xo Liczba postów: 215 31 marca 2022, 15:47 bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:11 koczko. napisał(a):bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. A ja gardze ludzmi, ktorzy nie potrafia spojrzec na sprawe calosciowo, tylko obrazaja innych i wydaja opinie o innych na podstawie jednej wypowiedzi i swoich wyobrazen. W kazdej sferze zycia jestes taka dociekliwa i szlachetna, czy wybiorczo? Firmy dostarczajace sprzet medyczny czy leki do rosyjskich szpitali (przy zawieszeniu czy ograniczeniu innych sfer dzialalnosci) tez bojkotujesz, czy sprawa nie jest juz taka oczywista? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:15 Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. "Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje". Edytowany przez 31 marca 2022, 16:34 LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:35 napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta “etyka i solidarnoscia” az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami “niefajnych” firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:44 LinuxS napisał(a): napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta ?etyka i solidarnoscia? az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami ?niefajnych? firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Jeżeli jakaś firma ogłasza, że nie tylko nie zawiesi działalności, ale wręcz będzie dostarczać więcej, żeby zapełnić luki po bardziej etycznej konkurencji, to w jakim celu mam czytać coś więcej? Komunikat aż nadto wymowny.
Spółka GmbH to najczęściej wybierana forma spółki na rynku Niemieckim. Jest to spółka kapitałowa, która charakteryzuje się dość stabilną pozycją na rynku. Decydując się na tą formę prawną, wybieramy spośród kilku innych rozwiązań istniejących w Niemczech. Do założenia spółki GmbH potrzebni są udziałowcy spółki. Listę najdroższych koncernów świata otwierają Apple i Exxon Mobil. Wśród setki gigantów jest też pięć koncernów z Niemiec. Niemieckie koncerny, jak potwierdza ranking agencji doradztwa Ernst&Young, nadrabiają zaległości w wyścigu o najlepszą pozycję. Wśród setki światowych gigantów jest ich teraz więcej niż w przeszłości. Najwyższą wartość giełdową, szacowaną na prawie 102 mld. dolarów (77 mld euro) ma zdaniem Ernst&Young Volkswagen, który zajął miejsce 57. Obok VW znalazł się koncern informatyczny SAP (miejsce 59.) Siemens (miejsce 63.), BASF (miejsce 76.) i Bayer (miejsce 84.). Niewiele brakowało, by na liście stu najdroższych koncernów świata znalazł się także koncern ubezpieczeniowy Allianz (104. pozycja) i bawarski producent samochodów BMW (109. pozycja). W stosunku do poprzedniego roku wartość giełdowa niemieckich koncernów wzrosła o 38 proc. Żaden inny kraj nie odnotował podobnie wysokiego przyrostu, stwierdza w swej analizie Ernst&Young. Światowy zasięg Thomas Harms, partner w agencji Ernst&Young zaznacza, że na korzyść wychodzi niemieckim koncernom ich rozprzestrzenienie na całym świecie, wysoka jakość produktów i ich innowacyjność oraz wydajna produkcja. - Wiodące niemieckie koncerny wypracowały sobie w minionych latach respekt na świecie, podczas gdy inne kraje eurostrefy pozostały w tyle - zaznacza Harms. Lecz jego prognoza na rok 2013 jest dość powściągliwa: "Rok 2013 nie będzie łatwy". Brak jest jego zdaniem impulsów wzrostu dla dalszego rozwoju niemieckich firm. Ratunkiem może być dla koncernów ich internacjonalizacja, gdyż mogą skorzystać na gospodarczej dynamice Chin i USA. Najdroższym koncernem na świecie jest Apple (wart 485 mld. dolarów), który w roku 2012 prześcignął koncern Exxon Mobil. Trzecie miejsce zajmuje chiński koncern naftowy Petrochina. dapd / Małgorzata Matzke Stasik

Dane wskazują jednak, że trwa nieprzerwany spadek obrotów w niemieckim przemyśle chemicznym. Jeszcze w 2011 r. branża generowała sprzedaż w kwocie 164 mld euro, w 2012 r. – 161 mld euro, w 2013 – 165 mld euro; a w 2014 r. – 154 mld euro. Zatem między rokiem 2014 a 2015 r. obroty spadły o 3,9%. Względem 2011 r. był to natomiast

MEDIATEKA Co łączy wodę kolońską, proszek Persil czy chusteczki Tempo? Wszystkie te wyroby należą do tradycyjnych, niemieckich marek! Zobacz pozostałe, kultowe produkty "Made in Germany". 4711 - woda kolońska Jak mówi legenda, kariera wody kolońskiej, najwierniejszej przyjaciółki każdej kobiety, rozpoczęła się w momencie, kiedy to żołnierz napoleoński na ścianie jednego z kolońskich domów przy Glockengasse wyrył szablą 4711. Mieszkający tam kupiec Muehlens w laboratorium wykreował destylat aromatów, bazę dla "wody kolońskiej", sprzedawanej następnie pod nazwą "Franz Maria Farina No. 4711". Nivea - krem Nazwa Nivea oznacza "śnieżnobiały". Na całym świecie znane są płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Wynalazcą kremu jest aptekarz Oscar Troplowitz, który wprowadził produkt na rynek w 1912 roku i reklamował go jako pierwszy na świecie krem nawilżający. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś. Nivea obok taśmy klejącej Tesa to najbardziej znany produkt koncernu Beiersdorf AG. ABUS - kłódki i zamki W Volmarstein w Westfalii August Bremicker wraz z 4 synami założył w 1924 roku firmę "August Bremicker und Söhne", przekształconą później w ABUS. "Wyprzedzamy o krok złodziei i włamywaczy" - to slogan reklamowy wykorzystywany do dziś. Nowoczesna technologia w dziedzinie ochrony i zabezpieczeń eksportowana jest na cały świat. Persil - proszek Żadna inna niemiecka marka nie jest tak popularna jak Persil. Produkt firmy Henkel z Duesseldorfu zrewolucjonizował pranie. Kiedy wprowadzono go na rynek w 1907 roku był pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał mozolnego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Deutsche Bank Ukośna belka w kwadracie to od 1974 roku logo Deutsche Bank. Pierwszą placówkę w Berlinie założył w 1870 roku Adelbert Delbrueck. Po otwarciu filii w Bremie i Hamburgu powstały przedstawicielstwa za granicą: w Londynie, Yokohamie i Szanghaju. Dziś Deutsche Bank zalicza się do światowej czołówki instytucji finansowych. Faber Castell - ołówki Kasper Faber założył fabrykę ołówków w 1761 roku w Stein koło Norymbergi. Jej modernizacja i rozwój nastąpiły 80 lat później z inicjatywy Lothara von Faber. To on wpadł na pomysł ołówka o przekroju sześciokąta. Ołówki i kredki Faber-Castell to jedna z pierwszych marek o światowej renomie. Rokrocznie fabryka wypuszcza na rynek 2 miliardy sztuk tych produktów. Heraeus - metale Wszytko zaczęło się w aptece w heskim mieście Hanau. Przed 155 laty Wilhelm Carl Heraeus - chemik i aptekarz z zawodu - przejął firmę po ojcu. Nie interesowały do jednak lekarstwa, ale metale szlachetne, w szczególności platyna. To był zalążek przedsiębiorstwa, które dziś zatrudnia 13 tysięcy pracowników na całym świecie. Langenscheidt - słowniki Piesza wędrówka przez całą Europę na trasie 5000 kilometrów zainspirowała Gustava Langenscheidta do stwierdzenia: kto chce przekraczać granice, ten musi znać języki. Pasji propagowania nauki języków obcych i przekraczania językowych granic Langenscheidt poświęcił całe swoje życie. Wydawnictwo, które założył w 1856 roku zasłynęło na całym świecie słownikami w żółtych okładkach z dużym "L". Lufthansa Historia Lufthansy sięga 1926 roku. Logo ze stylizowanym żurawiem powstało już wcześniej - to projekt grafika Otto Firle. Po II wojnie światowej Lufthansa musiała wstrzymać działalność. Dopiero 6 lat po wojnie w Kolonii Lufthansę reaktywowano jako nowe niemieckie linie lotnicze. Dziś jest podniebnym potentatem w Europie. Ritter Sport - czekolada Kwadratura czekolady - w 30 lat po powstaniu firmy, w roku 1912 Clara Ritter wpadła na pomysł, by produkować kwadratowe tabliczki czekolady. Wtedy był to tylko jeden z produktów z szerokiej palety wyrobów Rittera. W 1964 roku firma przestawiła się wyłącznie na produkcję w tym formacie i odniosła światowy sukces. Dziś z taśm produkcyjnych schodzi codziennie ponad 2,5 mln tabliczek. Robert Weil - wina Niemieckie ryzlingi cieszyły się pod koniec XIX wieku najlepszą renomą na świecie. Do tej sławy nawiązują niemieccy producenci także dziś. Do światowej elity producentów win należy Robert Weil z Kiedrich w regionie Rheingau. Co roku produkuje 500 tysięcy butelek ryzlinga, który jest eksportowany do ponad 30 krajów świata. SAP - oprogramowanie Daimler i Coca-Cola, NASA i UNICEF: wszyscy pracują na oprogramowaniu firmy SAP, w sumie 86 tysięcy firm i organizacji na całym świecie. Kiedy w 1973 roku pięciu informatyków zakładało SAP, na światowym rynku nie było jeszcze specjalnego, standardowego oprogramowania dla firm. Obroty SAP w roku 2008 wyniosły 11 miliardów euro. Tempo - chusteczki Nazwa "Tempo" stała się w Niemczech synonimem wszystkich papierowych chusteczek do nosa. Kto ma katar, sięga po "Tempo". Marka została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy w 1929 roku. Dziś znana jest wszędzie: w Szwajcarii, Włoszech, Honkongu. Dzienna produkcja: 9 milionów opakowań. Thyssen Krupp - stal W październiku 1912 roku producent stali Fried. Krupp AG zgłosił patent na "produkcję artykułów wymagających wysokiej odporności na korozję". Właściwości stali nierdzewnej już w kilka lat po podjęciu produkcji określono nazwą NIROSTA. Od roku 1922 ta nazwa jest znakiem towarowym zastrzeżonym na całym świecie.< Warsteiner - piwo Historia browaru Warsteiner sięga roku 1753. Antonius Cramer był protoplastą całej dynastii browarników - i w rękach tej rodziny browar pozostaje do dziś. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Najważniejszym odbiorcą na świecie jest Argentyna.< 4711 - woda kolońska Jak mówi legenda, kariera wody kolońskiej, najwierniejszej przyjaciółki każdej kobiety, rozpoczęła się w momencie, kiedy to żołnierz napoleoński na ścianie jednego z kolońskich domów przy Glockengasse wyrył szablą 4711. Mieszkający tam kupiec Muehlens w laboratorium wykreował destylat aromatów, bazę dla "wody kolońskiej", sprzedawanej następnie pod nazwą "Franz Maria Farina No. 4711". Nivea - krem Nazwa Nivea oznacza "śnieżnobiały". Na całym świecie znane są płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Wynalazcą kremu jest aptekarz Oscar Troplowitz, który wprowadził produkt na rynek w 1912 roku i reklamował go jako pierwszy na świecie krem nawilżający. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś. Nivea obok taśmy klejącej Tesa to najbardziej znany produkt koncernu Beiersdorf AG. ABUS - kłódki i zamki W Volmarstein w Westfalii August Bremicker wraz z 4 synami założył w 1924 roku firmę "August Bremicker und Söhne", przekształconą później w ABUS. "Wyprzedzamy o krok złodziei i włamywaczy" - to slogan reklamowy wykorzystywany do dziś. Nowoczesna technologia w dziedzinie ochrony i zabezpieczeń eksportowana jest na cały świat. Persil - proszek Żadna inna niemiecka marka nie jest tak popularna jak Persil. Produkt firmy Henkel z Duesseldorfu zrewolucjonizował pranie. Kiedy wprowadzono go na rynek w 1907 roku był pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał mozolnego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Deutsche Bank Ukośna belka w kwadracie to od 1974 roku logo Deutsche Bank. Pierwszą placówkę w Berlinie założył w 1870 roku Adelbert Delbrueck. Po otwarciu filii w Bremie i Hamburgu powstały przedstawicielstwa za granicą: w Londynie, Yokohamie i Szanghaju. Dziś Deutsche Bank zalicza się do światowej czołówki instytucji finansowych. Faber Castell - ołówki Kasper Faber założył fabrykę ołówków w 1761 roku w Stein koło Norymbergi. Jej modernizacja i rozwój nastąpiły 80 lat później z inicjatywy Lothara von Faber. To on wpadł na pomysł ołówka o przekroju sześciokąta. Ołówki i kredki Faber-Castell to jedna z pierwszych marek o światowej renomie. Rokrocznie fabryka wypuszcza na rynek 2 miliardy sztuk tych produktów. Heraeus - metale Wszytko zaczęło się w aptece w heskim mieście Hanau. Przed 155 laty Wilhelm Carl Heraeus - chemik i aptekarz z zawodu - przejął firmę po ojcu. Nie interesowały do jednak lekarstwa, ale metale szlachetne, w szczególności platyna. To był zalążek przedsiębiorstwa, które dziś zatrudnia 13 tysięcy pracowników na całym świecie. Langenscheidt - słowniki Piesza wędrówka przez całą Europę na trasie 5000 kilometrów zainspirowała Gustava Langenscheidta do stwierdzenia: kto chce przekraczać granice, ten musi znać języki. Pasji propagowania nauki języków obcych i przekraczania językowych granic Langenscheidt poświęcił całe swoje życie. Wydawnictwo, które założył w 1856 roku zasłynęło na całym świecie słownikami w żółtych okładkach z dużym "L". Lufthansa Historia Lufthansy sięga 1926 roku. Logo ze stylizowanym żurawiem powstało już wcześniej - to projekt grafika Otto Firle. Po II wojnie światowej Lufthansa musiała wstrzymać działalność. Dopiero 6 lat po wojnie w Kolonii Lufthansę reaktywowano jako nowe niemieckie linie lotnicze. Dziś jest podniebnym potentatem w Europie. Ritter Sport - czekolada Kwadratura czekolady - w 30 lat po powstaniu firmy, w roku 1912 Clara Ritter wpadła na pomysł, by produkować kwadratowe tabliczki czekolady. Wtedy był to tylko jeden z produktów z szerokiej palety wyrobów Rittera. W 1964 roku firma przestawiła się wyłącznie na produkcję w tym formacie i odniosła światowy sukces. Dziś z taśm produkcyjnych schodzi codziennie ponad 2,5 mln tabliczek. Robert Weil - wina Niemieckie ryzlingi cieszyły się pod koniec XIX wieku najlepszą renomą na świecie. Do tej sławy nawiązują niemieccy producenci także dziś. Do światowej elity producentów win należy Robert Weil z Kiedrich w regionie Rheingau. Co roku produkuje 500 tysięcy butelek ryzlinga, który jest eksportowany do ponad 30 krajów świata. SAP - oprogramowanie Daimler i Coca-Cola, NASA i UNICEF: wszyscy pracują na oprogramowaniu firmy SAP, w sumie 86 tysięcy firm i organizacji na całym świecie. Kiedy w 1973 roku pięciu informatyków zakładało SAP, na światowym rynku nie było jeszcze specjalnego, standardowego oprogramowania dla firm. Obroty SAP w roku 2008 wyniosły 11 miliardów euro. Tempo - chusteczki Nazwa "Tempo" stała się w Niemczech synonimem wszystkich papierowych chusteczek do nosa. Kto ma katar, sięga po "Tempo". Marka została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy w 1929 roku. Dziś znana jest wszędzie: w Szwajcarii, Włoszech, Honkongu. Dzienna produkcja: 9 milionów opakowań. Thyssen Krupp - stal W październiku 1912 roku producent stali Fried. Krupp AG zgłosił patent na "produkcję artykułów wymagających wysokiej odporności na korozję". Właściwości stali nierdzewnej już w kilka lat po podjęciu produkcji określono nazwą NIROSTA. Od roku 1922 ta nazwa jest znakiem towarowym zastrzeżonym na całym świecie.< Warsteiner - piwo Historia browaru Warsteiner sięga roku 1753. Antonius Cramer był protoplastą całej dynastii browarników - i w rękach tej rodziny browar pozostaje do dziś. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Najważniejszym odbiorcą na świecie jest Argentyna.< Data Ilość zdjęć 15 Autor DW Słowa kluczowe Najsłynniejsze niemieckie marki Opinie Drukuj Drukuj stronę Permalink

Niemieckie terminale LNG – stan i perspektywy. Dynamicznie rozwijający się w ostatnich latach światowy rynek LNG sprawił, że również w RFN pojawiły się projekty budowy gazoportów. Niemcy nie dysponują obecnie żadnym terminalem do odbioru gazu skroplonego. Z ich perspektywy za budową infrastruktury tego typu przemawiają przede

Na znak solidarności z Ukrainą kilka sieci handlowe w Niemczech decydują o zakazie importu produktów z Rosji i ich sprzedaży – pisze w środę agencja AFP. Sieć dyskontów Aldi Nord oferowała do tej pory tylko jeden produkt z Rosji – wódkę w butelce o pojemności 0,7 litra. "Zdecydowaliśmy się wstrzymać sprzedaż tego produktu” – powiedział rzecznik sieci. Siostrzana firma Aldi Sud również zakazała sprzedaży rosyjskich napojów alkoholowych. Sieć supermarketów Rewe i jej spółka zależna Penny nie będą już zamawiać żywności produkowanej w Rosji – poinformowała grupa. Dodała, że dotychczasowe zapasy będą nadal wystawiane na sprzedaż lub udostępniane bankom żywności. Bojkot produktów z Rosji Niemiecki lider branży sieć Edeka stwierdziła, że "popiera wszystkie sankcje zainicjowane przez UE i niemiecki rząd", ale ze względu na strukturę spółdzielczą poszczególne sklepy mogą nadal oferować lokalnie produkty rosyjskie. Sieci handlowe Netto, należącej do duńskiej grupy Salling, poinformowała, że przestała sprzedawać rosyjskie towary w Niemczech i innych krajach europejskich. Dotyczy to około 20 produktów, od wódki po czekoladę, w tym pasty do zębów. Grupa uczestniczy również w akcji humanitarnej poprzez darowizny finansowe i rzeczowe. Jak pisze AFP, niezależni detaliści w Niemczech zostali także wezwani do "przeglądu swoich indywidualnych zamówień i powstrzymania się od kupowania produktów z Rosji". Sieci handlowe w Polsce przyłączają się Sieci handlowe w Polsce również przyłączają się do bojkotu rosyjskich produktów. Centrala zakupowa sieci Intermarche wstrzymała zakup produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego – wskazano w informacji Intermarche. To wyraz solidarności z ludźmi dotkniętymi "nieuzasadnioną agresją na Ukrainę" – dodano. Grupa Muszkieterów jest zrzeszeniem blisko 500 niezależnych polskich przedsiębiorców zarządzających supermarketami spożywczymi Intermarche. "Grupa Muszkieterów wspiera Ukraińców w trudnym dla nich czasie. Poza zbiórkami prowadzonymi na terenie sklepów sieci oraz wsparciem organizacji pomocowych centrala zakupowa sieci Intermarche wstrzymuje zakup produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego" – wskazał cytowany w środowej informacji Tomasz Waligórski, stojący na czele spółki. Poza ograniczeniem oferty produktów centrali zakupowej firma rekomenduje niezależnym przedsiębiorcom prowadzącym sklepy Intermarche, "aby również wstrzymali oni zamawianie kupowanych we własnym zakresie produktów pochodzących z Rosji i Białorusi". Czytaj również; Eurocash bojkotuje rosyjskie i białoruskie produkty PAP/

Z tego, że Niemcy kontrolują taki kawałek tortu nie wynika, że żyjemy w ich matrixie, jak próbuje pan sugerować. Świadczy o tym, że Niemieckie koncerny poczuły możliwość zarobienia pieniędzy i gwarantuję - jeżeli sprzedaż prasy liberalnej zacznie spadać, to AS wysiuda Lisa i zastąpi go kimś bardziej konserwatywnym. Pamiętam jak przy kupowaniu kampera, zastanawiałem się jacy są producenci kamperów? Zastanawiało mnie czy marki kamperów są podobne do aut osobowych? Czy tu też jest niemiecka precyzja i jakość? Jak się okazuje temat jest lekko skomplikowany i dlatego postanowiłem spisać swoje spojrzenie na producentów kamperów. Być może komuś się przyda w procesie zakupu i rozglądania się za ofertami używanych lub nowych kamperów. Z artykuły przede wszystkim dowiesz się: Jakie firmy produkują kampery? Kto jest największym producentem kamperów? Jakie marki kamperów są obecne na europejskim rynku? Czy są kampery produkowane w Polsce? Samochody typu kamper produkowane są najczęściej na bazie istniejących modeli aut dostawczych, produkowanych przez znane koncerny motoryzacyjne. Na europejskim rynku kamperów “rządzą” Niemcy i Francuzi. Do nich należy najwięcej fabryk i marek Tak naprawdę to producenci kamperów budują nadwozie części mieszkalnej oraz instalują wyposażenie. Niektórzy producenci kamperów samodzielnie wytwarzają niektóre elementy wyposażenia, inni kupują wszystko u poddostawców i składają wszystko w całość. Bardziej musimy tu mówić o ocenie jakości wykończenia i urządzeń jakie używają producenci niż oceniać same auta dostawcze, które produkują wielkie koncerny. Znani producenci kamperów w Europie Producent Erwin Hymer Group Trigano francuski koncernRoller TeamChausson i ChallengerSłoweńska AdriaHiszpański Benimar Klaus Tabbert z marką Morelo i WeinsbergHobby niemiecka markaRapido kamperyFrancuski PiloteMercedes, Renault, Łada NivaPolscy producenci kamperów i kampervanówPodsumowanie Znani producenci kamperów w Europie Czym charakteryzuje się świat producentów kamperów w Europie? Jest tu podobnie, jak w świecie samochodów. Na rynku jest wiele marek, które wykonują zabudowy kamperów na bazie aut dostawczych. Ale tak naprawdę te najbardziej znane marki należą tylko do kilku właścicieli, zrzeszających po kilku – kilkunastu producentów. Największym producentem kamperów w Europie jest niemiecka firma Erwin Hymer Group, która istnieje od 1957 roku. Firma produkuje średnio ok. 40 tyś. kamperów rocznie (oprócz nich zajmuje się produkcją przyczep kempingowych). Erwin Hymer Group ma fabryki w Niemczech, Włoszech, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Roczne obroty firmy to 1,9mld euro, a liczba pracowników wynosi 5900 osób. Posiada własne muzeum Erwin Hymer Musem, do którego nota bene się wybieram – polecam ich stronę www. W skład firmy wchodzi ponad 20 różnych marek, z których część zajmuje się produkcją kamperów (pozostałe produkują także przyczepy kempingowe). Erwin Hymer Muzeum – zdjęcie pochodzi ze strony Producent Erwin Hymer Group Producent oferuje klientom, szukającym kampera, do kupna takie marki jak: Carado – tańsze modele, produkowane w okolicach Drezna. Większości powstają na bazie Fiatów Ducato. Compass – powstające w Wielkiej Brytanii, tu także można znaleźć tańsze pojazdy. Elddis – brytyjskie domki na kołach, budowane na bazie Fiatów Ducato. Sunlight – również pochodzące z Wielkiej Brytanii. Marka Sunlight ma szeroką ofertę, składającą sie z kilka klas pojazdów. Te najbardziej komfortowe słyną z szeregu gadżetów, w jakie firma je wyposaża. Burstner -kampery produkowane w Niemczech. Firma działa od ćwierć wieku. W swojej ofercie ma takie modele jak ekonomiczne Travel Van , Lyseo i modele premium z linii Elegance. Laika – to kampery z włoskiego miasta San Casciano. Producent działaja od 1964 roku. W ofercie Laika znajdują się kampery dla początkujących Cosmo, kampery Ecovip oraz komfortowe modele premium Kreos. Laika słynie z wyrazistego, włoskiego stylu projektowania wnętrz. Roadtrek – amerykański producent kamperów, takich modeli jak Zion, Agile i Play, mający siedzibę w Ontario. Pojazdy Roadtrek powstają między innymi w oparciu o auta Mercedesa. Trigano francuski koncern Zmęczeni ilością marek? To dopiero początek! Edwyn Hymer Group jest największym producentem kamperów w Europie, ale najwięcej marek kamperów ma pod swoimi skrzydłami francuski koncern Trigano (działający od 1935 roku). Firma zatrudnia ok. 6000 osób, a jej roczne obroty to ok. 1,3 mld. euro. Roller Team Aktualnie Trigano podzielone jest na dwie grupy. Włoska część Trigano produkuje kampery pod markami Caravan International i Roller Team. Francuska część grupy Trigano produkuje kampery pod markami Chausson i Challenger. Mocno popularne i często spotykane na drogach w Polsce. Roller Team Kamper – zdjęcie pochodzi z serwisu Zacznijmy od włoskiej części. Roller Team działa od 2001 roku i ma siedzibę we Włoszech. Wyróżnikiem Roller Team jest to, że firma całkowicie samodzielnie produkuje swoje nadwozia i meble do kamperów. W ostatnich latach Roller Team uśmiechnął się do mniej majętnych klientów. W ofercie firmy pojawiły się pojazdy z serii T-Line, które nie mają jakiejkolwiek nadbudowy i nie wyróżniają się wyglądem od typowych aut typu van. W zamian za to pojazd jest oferowany w bardzo atrakcyjnej cenie. W ofercie firmy znajdują się modele Zefiro, Granduca i Livingstone. Caravan International to włoski producent, działający na rynku kamperów od 35 lat. W ofercie firmy znajdują się modele Magis, Riwiera, Kyros i Horon. Chausson i Challenger Spójrzmy na modele, produkowane przez część francuską koncernu Trigano: Chausson istnieje od 1903 roku. Pierwszy kamper powstał w 1990 roku. W ofercie firmy można znaleźć między innymi ekonomiczne cenowo kampery typu alkowa. Pojazdy są produkowane w oparciu o samochody Ford, Fiat oraz Citroen. Chausson 716 Titanium Premium oraz Chausson 720 Titanium VIP to bardzo częste modele na naszych polskich drogach za sprawą autoryzowanego dealera tej marki w Polsce – Transa-M z Pszczyny. Firma jest ceniona i chwalona przez wielu klientów, którzy nabyli u nich kampera. Challenger to ekonomiczna marka, która produkuje swoje kampery na bazie Fiatów lub Fordów. Poza kamperami oferta obejmuje także food trucki. Wyróżnikiem kamperów Challenger jest edycja Graphite. Modele te posiadają dodatkowe wyposażenie podnoszące codzienny komfort podczas jazdy (automatyczna skrzynia biegów w standardzie), kamera cofania, drzwi wejściowe z oknem i zabudowaną moskitierą, centralny zamek w drzwiach, zewnętrzną powłokę GFK, która chroni kampera przed gradobiciem. Ale to nie wszystko. Do koncernu Trigano należą też inne firmy, produkujące dalej pod swoimi markami. Słoweńska Adria Słoweńska Adria istnieje od 1965 roku a jej fabryka znajduje się w miejscowości Nove Mesto. Obecnie buduje jakościowe kampery w oparciu o pojazdy Citroen Jumper i Fiata Ducato. Adria Mobil to przede wszystkim autentyczna wysoka jakość, unikalny design i klasa premium w świecie kamperów. Integra Sonic Adria – zdjęcie z serwisu Gdybym miał posiadać kampera tylko dla własnych potrzeb i nie wynajmować go w celach zarobkowych to zdecydowanie rozważałbym zakup kampera tej marki. Adria kamper oferuje takie modele, jak Sonic, Matrix, Coral, Coral XL i Compact. Jeśli szukasz więcej informacji na temat tej marki produkującej kampery to polecam ten obszerny artykuł: Kampery Adria – przewodnik po ofercie. Hiszpański Benimar Hiszpański Benimar to producent kamperów, który działa od ponad 40 lat. W jego ofercie znajdują się kampery Tessoro, Mileo, Sport, Benivan i Amphitryon (premium), budowane na bazie Fiatów Ducato i Fordów Transitów. Wg mnie najczęściej spotykana w Polsce to linia kamperów Tessoro. W opinii wielu osób jest to świetny model na pierwszy zakup kampera. Rozsądna jakość wykonania i cena zakupu to najważniejsze argumenty. Benimar ma duży wybór modeli i opcji, to też wpływa na popularność tej marki w naszym kraju. Inżynierowie Benimar zasłynęli tym, że w 1988 roku opracowali pierwszy kamper niskoprofilowy, a w 2015 roku zrezygnowali z używania drewna przy produkcji swoich pojazdów. Jest to marka, którą obecnie najmniej znam i nie użytkowałem żadnego ich kampera, stąd nie mogę podzielić się własnym doświadczeniem. Klaus Tabbert z marką Morelo i Weinsberg Trzeci pod względem wielkości jest holenderski producent kamperów Klaus Tabbert. Firma zatrudnia 1770 osób, a jej roczne obroty to 410 mln euro. Firma ma korzenie niemieckie, ale została przejęta przez Holendrów. W Polsce wiele kamperów tej marki to wiekowe, używane kampery zakupione lub sprowadzone zza granicy. Z zakładów Klaus Tabbert wyjeżdżają takie marki kamperów, jak Morelo i Weinsberg. Nie znam ich w ogóle i dość rzadko spotykamy w podróży kamperem. Kampery Morelo produkowane są na bazie samochodów Iveco Daily. W ofercie znajdują się takie modele jak Empire, Home, Loft i Palace. Kampery Weinsberg powstają w oparciu o Fiaty Ducato. Aktualna oferta obejmuje modele CaraCore, Cara Loft i CaraHome. Pierwszą trójkę producentów kamperów mamy za sobą. Przypomnę, iż największe różnice pomiędzy markami i producentami kamperów to jakość i design wykonania oraz rodzaj użytych podzespołów np. do ogrzewania kampera. Hobby Optima Kamper – zdjęcie z Hobby niemiecka marka Czwarty co do wielkości koncern, produkujący kampery w Europie, to niemiecka firma Hobby. Zatrudnia ona 2000 osób, a jej roczny obrót to 382 mln Euro. Hobby działa od ponad 50 lat. Samochody kempingowe Hobby powstają na bazie Citroenów Jumperów oraz Fiatów Ducato. W Polsce znamy tą markę przede wszystkim z przyczep kempingowych a nie kamperów. Aktualna oferta obejmuje modele Optima Ontour i Optima Deluxe. Firma produkuje od 1000 do 2800 pojazdów rocznie, zależnie od zamówień. Jak piszę producent na swojej stronie internetowej: Made in Germany oznacza w przypadku Hobby, że nasze produkty wytwarzane są niezmiennie w zakładzie w Fockbek w Szlezwiku-Holsztynie z zachowaniem najwyższej jakości i staranności. Czyli powinniśmy dostawać produkt z serii niemiecka precyzja i jakość. Czy tak jest? To muszą się wypowiedzieć użytkownicy marki Hobby. Rapido kampery Piąte miejsce na liście producent kamperów zajmuje grupa Rapido, francusko – niemiecko – włoska. Zatrudnia ona 1100 osób, a jej roczne obroty to ok. 350 mln euro. Grupa Rapido ma pod swoimi skrzydłami takich producentów, jak Westfalia, PLA, Itineo i Fleurette. Mi marka obecnie całkowicie nie znana i nie znam nawet użytkowników tej marki kamperów. Fleurette to francuska firma, produkująca kampery Fleurette oraz Florium (Baxter, Mayflower i modele premium Wincester) Itineo to również francuski producent kamperów, budujący auta na bazie Citroenów Jumperów. Carthago Carthago to szósty pod względem wielkości producent kamperów, mający zakłady w Niemczech oraz w Słowenii. Firma zatrudnia 1100 osób, a jej roczne dochody oscylują wokół 300 mln euro. Carthago produkuje kampery pod markami Carthago oraz Malibu. Siedziba firmy mieści się w Niemczech. W Polsce nie jest popularna ta marka. Carthago produkuje kampery w oparciu o podwozia samochodów Mercedes Benz Sprinter, Iveco Daily oraz Fiat Ducato. W ofercie znajdują się pojazdy kompaktowe, jak i luksusowe. Malibu produkuje kampery na bazie Fiatów Ducato. Francuski Pilote Siódmy co do wielkości producent kamperów w Europie to firma Pilote. Może ona pochwalić się rocznym dochodem na poziomie 235 mln euro. Pilote zatrudnia ok. 750 osób. Do firmy należą tacy producenci, jak Hanroad, Frankia (marka premium), Bavaria i RMB. O tej marce szykuje oddzielny artykuł. Jak tylko będzie gotowy to tutaj znajdzie się do niego link. Volkswagen producent kampervanów Producenci kamperów budują auta w oparciu o kupowane podwozia (wraz z silnikami, kabiną kierowcy i innym wyposażeniem) od cenionych producentów samochodów. Ale… Niektórzy producenci samochodów również oferują kampery, produkowane przez nich samodzielnie. Volkswagen w swojej ofercie ma obecnie takie modele jak Grand California, California oraz Caddy California. Najlepszym przykładem kamperavana marki Volkswagen, który powstaje w całości w Polsce to kamper Grand California. Kamper zbudowany jest na bazie samochodu Volkswagen Crafter. Co prawda jakość wykonania części mieszkalnej woła o pomstę do nieba ;-). Więcej o tym napisałem w tym artykule: Grand California – opinia po roku użytkowania. Grand California VW – zdjęcie własne Sztandarowym i rewelacyjnym modelem kampervana jest Volkswagen California, która była produkowana przez firmę Westfalia (w latach 1988 – 2001). W 2001 roku Westfalia została kupione przez koncern Daimler Chrystler. Wówczas Volkswagen rozpoczął samodzielną budowę kampera. To obecnie najlepszej sprzedający się kamper na świecie. W 2018 roku świętowano wyprodukowanie 100-tysięcznego pojazdu. Jest dość drogi ale zawdzięcza to bardzo dobrej jakości wykonania oraz mody na ten pojazd, który może być użytkowany codziennie jako auto rodzinne. Mercedes, Renault, Łada Niva W 2014 roku produkcję małego kamperavana rozpoczął Mercedes Benz, Był to model Marco Polo, zbudowany na bazie Mercedesa Benza Vito III. Renault produkuje kampery we współpracy z innymi firmami. Przykładem może być model Renault Master Ebacamp, zbudowany we współpracy z firmą Ebacamp. Popularność kamperów sprawia, że do ich produkcji przymierzają się także mniejsze firmy. Przykładem może być Łada Niva Autodom. A jeśli mały kamper, zbudowany na bazie samochodu dostawczego to zbyt mało, warto pamiętać, że w Europie działa także firma Volkner Mobil. W jej ofercie znaleźć można kamper o długości 12 metrów. To prawdziwy dom na kołach, zbudowany na bazie autobusu. Polscy producenci kamperów i kampervanów Marka Globe-Traveller powstawała w 2021 roku a jej twórcą jest Sobiesław Zasada. Marka produkuje kampery na bazie Fiata i Peugeota, trzy serie kampervanów: Voyager, Pathfinder i Explorer. Mi się przede wszystkim kojarzy z jakością wykończenia oraz wrażliwością na detale. Ostatnio miała premierę swojego kampervana tylko dla dwóch osób. Firma Affinity jest młodą marką i uruchomiła swoją produkcję kampervanów w 2020 roku pod Łodzią. Jest to nowy projekt Jacka Jaskota, który zaprojektował nowatorski układ kampera Affinity. Cechuje go bardzo duża przestrzeń i niespotykane do tej pory rozwiązanie drugiego łóżka, które jest rozkładane z kanapy pasażerskiej. Kuchnia jest umieszczona w centralnym miejscu samochodu. Kampery marki Affinity są budowane na bazie Fiata Ducato i Peugeota Boxera. Podsumowanie Mój wniosek po zebraniu tych informacji jest taki, że w produkcji dominują Niemcy ale najczęstszą bazą kampera jest auto dostawcze Fiat Ducato i Citroen Jumper. Producenci kamperów konkurują coraz częściej designem oraz technologią wykonania części mieszkalnej. Przy wyborze marki kampera trzeba przede wszystkim zastanowić się nad jakością użytych materiałów wykończeniowych oraz podzespołów elektronicznych. Popularność kamperów i wybuch pandemii covid-19 spowodował, iż producenci kamperów sprzedają modele dobrze już znane na rynku, ale by przyśpieszyć produkcję, zaczęto coraz częściej używać podzespołów tańszych i pochodzących z rynku chińskiego. Efekt jest taki, że płacimy dużą kwotę za wątpliwą jakość w niektórych markach kamperów. Jeśli na co dzień cenimy jakość i marki premium to możemy być rozczarowani budżetowymi markami kamperów. Segment premium w kamperach to zdecydowanie Hymer, Adria, Frankia oraz Morelo. Nie wymieniłem w tym artykule kilku marek i marki Detheffs. Obecnie jestem w trakcie przygotowywania oddzielnej publikacji na temat tej marki i modelów.
koncerny niemieckie i ich produkty
KONCERN DAEWOO: najświeższe informacje, zdjęcia, video o KONCERN DAEWOO; Kolejna, chińska marka debiutuje nad Wisłą. Maxus Euniq 6 nie jest tani, ale ma bogate wyposażenie W ostatnich dniach Parlament Europejski przegłosował przepisy, które jasno zakazują różnicowania składów konkretnych produktów ze względu na rynek zbytu, na którym są sprzedawane. Oznacza to, że proszek do prania firmy X w Niemczech musi mieć ten sam skład, co w Polsce. Nowe prawo ma za zadanie wyeliminować „podwójną jakość” na terenie UE. Niestety, jak łatwo było przewidzieć, wielkie koncerny nie do końca zgadzają się z takim rozwiązaniem i znalazły sposób na kontynuowanie swojego procederu. Dowiedz się więcej z tego tekstu i nie daj się nabić w butelkę! Dwie jakości, czyli co? Dotychczas w UE panowała „wolna amerykanka” – producenci mogli sprzedawać te same produkty w różnych krajach i dowolnie manipulować ich składami. Stąd wzięło się przekonanie o wyższości towarów z Niemiec lub innych krajów Europy Zachodniej. Lobby koncernów było tak silne, że przez wiele lat nikt nie mógł poruszyć tego giganta i sprawić, by wszystkie kraje członkowskie miały dostęp do żywności i produktów przemysłowych tej samej jakości. Na szczęście status quo został przerwany i przepisy znowu stoją po stronie obywateli. Czy nowe prawo rzeczywiście coś zmieni? W tym miejscu powinniśmy się zatrzymać i sprawdzić, jak na nowe przepisy zareagowały koncerny. Otóż bardzo szybko okazało się, że prawo można w niezwykle łatwo obejść. Według tego, co przegłosowali europosłowie, producenci mają teraz dwie możliwości: mogą „wyrównać” składy w swoich produktach i w każdym kraju sprzedawać to samo, mogą zmienić nazwy i opakowania produktów, których skład jest różny, w zależności od kraju. Koncerny znalazły dla siebie korzystniejsze rozwiązanie i od jakiegoś czasu wprowadzają na „swoje lokalne rynki” produkty o zmienionych nazwach i o wiele lepszym składzie. Ogólnie dostępna jest już marka A+ (dawniej Ariel) i Gama (dawniej Vizir). Niestety zmiany dotyczą tylko zachodnich rynków, a nasze krajowe sklepy w dalszym ciągu sprzedają to, co przed uchwaleniem nowego prawa. Można więc powiedzieć, że szumne zapowiedzi o końcu dwóch jakości były tylko niewiele znaczącymi pustymi sloganami. Jaki wpływ nowe przepisy PE mają na Ciebie? Z perspektywy klienta sytuacja stała się o wiele bardziej klarowna. Parlament Europejski nowymi przepisami przyznał otwarcie, że chemia z krajów Zachodnich jest lepsza. Jeśli więc miałeś wątpliwości co do jakości produktów z importu, to czas zmienić zdanie. Pamiętaj, że nowe przepisy nie będą mieć wpływu na pracę hurtowni oraz sklepów z chemią importowaną i w dalszym ciągu będziesz mógł zaopatrywać się tam w lepszej jakości towary z Zachodu. Nie daj się więc nabrać na sztuczki wielkich koncernów i nie wierz zawsze w to, co Ci mówią. Musisz wiedzieć, że polityka gigantów bardzo często opiera się na półprawdach i niedomówieniach. – Niemieckie firmy i koncerny często uchodziły za bardzo etycznie działające w swoich krajach. Dbały o pracowników i klientów. – I w Niemczech nadal dbają i nadal mają dobrą opinię. Współpracują z pracownikami, choć niekiedy zapominają o stronie etycznej, w pogoni za jakością i wizerunkiem. Natomiast za granicą zachowują Niemcy to największy w UE rynek kosmetyków i chemii gospodarczej (17 mld EUR), z wysokim udziałem produkcji własnej (11 mld EUR - 8 % całości produkcji przemysłu chemicznego w Niemczech) oraz dodatnim dla branży saldem wymiany z zagranicą (+4,5 mld EUR). Różnica w bilansie pomiędzy produkcją własną a saldem w wymianie wynika ze stosowania w statystykach potencjału rynku cen detalicznych, a dla produkcji cen sprzedaży hurtowej. Niemiecki rynek kosmetyków i chemii gospodarczej - szanse dla polskich eksporterów Niemcy to największy w UE rynek kosmetyków i chemii gospodarczej (17 mld EUR), z wysokim udziałem produkcji własnej (11 mld EUR - 8 % całości produkcji przemysłu chemicznego w Niemczech) oraz dodatnim dla branży saldem wymiany z zagranicą (+4,5 mld EUR). Różnica w bilansie pomiędzy produkcją własną a saldem w wymianie wynika ze stosowania w statystykach potencjału rynku cen detalicznych, a dla produkcji cen sprzedaży hurtowej. Na liście Brand Finance 50 największych światowych marek kosmetycznych w 2013 r. znajdują się wprawdzie tylko 3 marki niemieckie (Nivea, Schwarzkopf i Eucerin), ale z wartością 5,8 mld USD daje to marce Nivea 4. miejsce ww. rankingu marek na świecie. Niemieckie koncerny kosmetyczne takie jak Beiersdorf AG czy chemii gospodarczej jak Henkel AG mają swoje zakłady produkcyjne na całym świecie, także w Polsce, skąd cześć produkcji jest eksportowana do innych krajów, w tym do Niemiec. W Niemczech z kolei zakłady produkcyjne mają także i inne światowe koncerny zarówno z UE jak i USA. Wydatki niemieckich firm ww. branży na B+R wynoszą rocznie od 2,5 do5% obrotu, a na reklamę 1,7 mld EUR (w samym w 2012 r., czyli 8,5% wszystkich wydatków na reklamę w Niemczech). W przeliczeniu na 1 mieszkańca wydatki w Niemczech na kosmetyki wynoszą ok. 160 EUR i na chemię gospodarczą ok. 55 EUR rocznie. Plasuje to niemiecki rynek pod tym wzgledem raczej pod koniec pierwszej dziesiątki krajów UE, ale jednocześnie świadczy o nadal dużym potencjale rynkowym. Szczególnie szybko rosnącym segmentem rynku jest rynek kosmetyków naturalnych ( ok. 12% całości rynku w 2012 r.). Dobra sytuacja na rynku pracy, rosnące oczekiwania płacowe i podwyżki taryfowe, niska inflacja, niewielka skłonność do oszczędzenia przy niskich odsetkach, wysokie dodatki rodzinne oraz różne ulgi podatkowe, wzmacniają siłę nabywczą niemieckich gospodarstw domowych (wg prognoz wydatki konsumpcyjne wzrosną w 2013 r. o 2,3% przy tylko 0,4% wzroście niemieckiego PKB). • 1. Struktura i rozwój niemieckiego rynku kosmetyków i chemii gospodarczej w 2012 r. Jak wynika z tabeli nr 1 w 2012 roku niemiecki rynek artykułów kosmetycznych odnotował wzrost o 1,4%, a chemii gospodarczej o 0,9%. W przypadku niektórych artykułów wzrost był ponadprzeciętny (np. w sprzedaży środków do kąpieli, zapachowych, pielęgnacji niemowląt czy do depilacji oraz w chemii gospodarczej w przypadku proszków do prania czy mycia naczyń). Tylko w niektórych grupach towarowych odnotowano wyraźny spadek sprzedaży (odpowiednio w środkach do pielęgnacji stóp czy do goleniu oraz w chemii w przypadku środków do pielęgnacji aut oraz zapachowych do pomieszczeń mieszkalnych). W ocenie Niemieckiego Zrzeszenia Producentów Kosmetyków i Chemii Gospodarczej, w 2013 r. - mimo stosunkowo dobrej ogólnej sytuacji w zakresie poziomu wydatków konsumpcyjnych - wartość sprzedaży dla obu branż wzrośnie tylko o ok. 0,5%, głównie z powodu ostrej konkurencji cenowej na rynku oraz wstrzemięźliwości konsumentów przy kupnie drogich artykułów markowych. Tabela nr 1 Struktura niemieckiego rynku kosmetyków i chemii gospodarczej w latach 2011-2012 Kosmetyki 2011 (w mln EUR) 2012 (w mln EUR) 2012/2011 w % do pielęgnacji włosów +0,7 do pielęgnacji skóry i twarzy +0,6 pasty i płyny do zębów +1,5 kosmetyki upiększające 2,0 środki zapachowe damskie +2,8 płyny i dodatki do kąpieli 813 850 +4,5 dezodoranty 723 737 +2,0 środki zapachowe męskie 506 523 +3,3 mydła 366 366 0,0 środki przed i po goleniu 166 162 -2,8 środki do golenia 110 109 -1,0 kosmetyki do pielęgnacji stóp 160 153 -4,0 środki do depilacji 148 154 +4,3 środki do pielęgnacji niemowląt (poza szamponami i mydłem) 138 142 +3,1 Razem +1,4 Chemia gospodarcza 2011 (w mln EUR) 2012 (w mln EUR) 2012/2011 w % proszki i płyny do prania +5,0 środki do prania specjalne 202 200 -0,8 środki pomocnicze do prania (do usuwania plam, impregnaty, krochmale itp.) 322 314 -2,6 płyny do płukania tkanin 303 309 +2,0 środki do mycia naczyń 679 696 +2,5 środki czyszczące 855 853 -0,2 środki do pielęgnacji domu 80 74 -7,1 środki do pielęgnacji wyrobów ze skóry 66 66 0,0 środki zapachowe do pomieszczeń i owadobójcze 385 388 +0,6 środki do pielęgnacji aut 272 247 -9,0 Razem +0,9 Źródło: Zrzeszenie Producentów Kosmetyków i Chemii Gospodarczej (IKW) • 2. Główne kanały dystrybucji kosmetyków i chemii gospodarczej w Niemczech W przypadku rynku kosmetyków kanałem dystrybucji o największych obrotach są drogerie, głównie sieciowe typu Rossmann, DM czy Müller. Ich udział w rynku kosmetyków sięga prawie 50%. Wyspecjalizowane w sprzedaży wysokiej klasy kosmetyków i praktycznie tylko kosmetyków niemieckie perfumerie, posiadają prawie 20%-owy udział w obrotach, a tuż za nimi z 17%-owym udziałem w rynku znajdują sklepy wielobranżowe (sprzedające i żywność, i chemię gospodarczą, i drobny sprzęt gospodarstwa domowego i szereg innych artykułów codziennego użytku). Zauważalny jest stopniowy wzrost zakupów przez Internet, często w ramach internetowych sklepów renomowanych drogerii. Sprzedaż kosmetyków w znanych niemieckich hurtowniach typu Metro czy Selgros jest marginalna. Inaczej wygląda kwestia kanałów dystrybucji wyrobów chemii gospodarczej, gdzie prawie 2/3 sprzedaży przypada na sklepy wielobranżowe oraz dyskonty. Istotnym segmentem rynku jest także sprzedaż poprzez drogerie. Artykuły chemii gospodarczej sprzedają także duże hurtownie, a ich w sumie rosnący udział w rynku wynika z zakupów w nich polskich jednoosobowych firm, które artykuły te sprzedają w Polsce dalej ze znacznym zyskiem wykorzystując dobre opinie konsumentów polskich o jakości i zaletach tzw. „niemieckiej chemii gospodarczej". Część firm ma możliwość kupna w ramach wewnątrzwspólnotowych dostaw towarów (czyli bez płacenia niemieckiego VAT), część kupuje w cenie brutto, szczególnie jeśli towar jest oferowany po atrakcyjnych cenach promocyjnych. Hurtownie te - ze względu na duże zakupy polskich firm - nieraz wprowadzają limitowanie sprzedaży takich towarów. Na konkurencyjne, bezpośrednie zakupy w Niemczech niechętnie patrzą też niemieccy producenci podobnych artykułów, którzy zainwestowali w polskie zakłady chemii gospodarczej. Tabela nr 2 Struktura kanałów dystrybucji kosmetyków i chemii gospodarczej w Niemczech w 2012 r. w % całej sprzedaży Kosmetyki Chemia gospodarcza perfumerie (Douglas, Pieper i ok. 900 perfumerii z Beauty Alliance) 19,8 - drogerie (Typu Rossmann, DM, Müller) 47,0 25,8 sklepy wielobranżowe (typu Kaisers, Edeka, Rewe) 17,2 34,2 dyskonty (Aldi, Lidl, Norma) 7,6 29,7 duże domy towarowe (Kaufhof, KaDeWe) 4,0 margines sprzedaży hurtownie (Metro, Selgros) margines sprzedaży 6,0 pozostałe, w tym handel internetowy, apteki itd 4,4 4,3 Źródło: Zrzeszenie IKW • 3. Wymiana z zagranicą, w tym z Polską Niemiecki przemysł artykułów kosmetycznych oraz chemii gospodarczej jest nastawiony głównie na eksport swych produktów, ale jednocześnie niemiecki rynek jest ogromnym rynkiem zbytu dla wiele zagranicznych producentów branży. Bogata oferta towarowa zaspakaja praktycznie każde potrzeby i skierowana jest na każdą kieszeń. Oprócz drogich, markowych kosmetyków, można kupić ich tańsze odpowiedniki. Polski rynek kosmetyków jest już 6. rynkiem w Europie (po Niemczech, W. Brytanii, Francji, Włoszech i Hiszpanii), a rosnący popyt na zagraniczne kosmetyki widać także po ich imporcie z Niemiec (409 mln EUR), czemu sprzyja struktura kanałów dystrybucji tych artykułów w Polsce z dominującym udziałem w niej sieci drogerii Rossmann. Z drugiej strony Polska należy do czołowych eksporterów kosmetyków w UE (ok. 2 mld EUR w 2012 r. wg GUS), z eksportem do Niemiec w wysokości 224 mln EUR (w 2012 r.), w tym do niemieckich drogerii Rossmann czy w ramach dostaw zagranicznych koncernów produkujących w Polsce (Beiersdorf Johnson&Johnson czy L´oreal). Podobnie wygląda sprawa z eksportem chemii gospodarczej (Henkel), którego wartość wyniosła 1,2 mld EUR, z tego 103 mln EUR do Niemiec. Tabela nr 3: Wymiana z zagranicą niemieckiej branży kosmetyków i chemii gospodarczej w latach 2011-2012 r. w mln EUR Kosmetyki Chemia gospodarcza 2011 2012 2011 2012 niemiecki eksport w tym do Polski 384 409 150 170 niemiecki import w tym z Polski 226 224 96 103 Źródło: Destatis W naszej ocenie większość polskiego eksportu kosmetyków i chemii gospodarczej do Niemiec pochodzi z polskich zakładów ww. koncernów i sprzedawana jest jako produkt koncernu, a nie jako „polskie kosmetyki", jako marka własna (podobna sytuacja jak w przypadku eksportu samochodów). Jednak w Niemczech nie brakuje entuzjastów polskich kosmetyków, szczególnie, że zwykle są one zdecydowanie tańsze od ich markowych odpowiedników. Świadczy o tym obecność na niemieckim rynku takich producentów Dr Irena Eris (kosmetyki Lirene dostępne są w drogeriach Rossmann), Inglot, Oceanic, Ziaja, Global Cosmed (kosmetyki dla dzieci marki Bobini dostępne są w sklepach sieci Kaufland, podobnie jak niektóre artykuły chemii gospodarczej tej firmy) czy Dermiki (oferowane np. w salonach kosmetycznych). Coraz rosnący udział w sprzedaży polskich kosmetyków na niemieckim rynku mają niemieckie sklepy internetowe, założone przez naszych rodaków, ale też i rozprowadzane głównie wśród niemieckiej Polonii. • 4. Możliwości dla polskich eksporterów na rynek niemiecki Eksport do Niemiec stanowi ok. 12% całej wartości eksportu kosmetyków z Polski, a rynek niemiecki jest trzecim (po Rosji i W. Brytanii) rynkiem eksportowym. Mniejszy ( jest udział tego rynku w eksporcie wyrobów chemii gospodarczej z Polski. W większości kosmetyki te są produkowane w zakładach globalnych koncernów mających swe zakłady w Polsce. Pomimo silnej konkurencji na polskim rynku ze strony światowych marek, pozycja miejscowych, tradycyjnych producentów jest dziś w Polsce bardzo mocna, co stanowi swego rodzaju ewenement w Europie (na polskim rynku działa około 100 dużych i ponad 300 małych i bardzo małych producentów kosmetyków). Z drugiej strony rozdrobnienie produkcji kosmetycznej w Polsce oznacza jego większą elastyczność i łatwość w dostosowaniu się do wymagań rynku. Większość dysponują nowoczesnym zapleczem produkcyjnym, prowadzi działy badawcze czy innowacyjne. Rynek niemiecki jest jednak rynkiem bardzo rozwiniętym, zarówno pod względem różnorodności kanałów dystrybucji, jak i wymagań konsumenckich/świadomości konsumenckiej, kreowanych także przez silne ośrodki informacji i ochrony praw konsumenckich. Wprowadzane od 11 lipca 2013 r. europejskie regulacje dot. rejestracji kosmetyków (Cosmetic Products Notification Portal - CPNP) zastąpią dotychczas bardzo skomplikowaną rejestrację w niemieckim Urzędzie ds. Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności i stanowią nową jakość w dostępie do niemieckiego rynku. Zostaną jednak regulacje dot. oznakowania produktu i informacji w j. niemieckim (to dodatkowe koszty dla małych producentów) oraz ważne ze względów marketingowych dobrowolne, oznakowania kosmetyków naturalnych certyfikowanym znakiem Niemieckiego Stowarzyszenia Producentów Art. Kosmetycznych (BDIH) gwarantującym użycie w całym procesie wytwarzania wyłącznie naturalnych składników czy dla wyrobów chemii gospodarczej ekologicznego znaku/certyfikatu Blue Angel. Zdaniem dystrybutorów posiadanie takiego znaku (pozyskanie go jest płatne) ułatwia sprzedaż takich produktów coraz bardziej wymagającym niemieckim konsumentom. Eksport od Niemiec objęty jest też od ubiegłego roku branżowym programem promocji przemysłu kosmetycznego na rynkach zagranicznych („Polska Cosmetics) realizowanym na zlecenie Ministerstwa Gospodarki przez firmę SPC House of Media. Budżet programu to około 10 mln zł, z czego połowa będzie przeznaczona na promocję całej branży, a reszta - na dofinansowanie działań promocyjnych poszczególnych firm. Więcej o programie na Niezależnie od możliwości w ramach ww. programu trzeba też pamiętać o udziale/wizytowaniu ragów branżowych w Niemczech. Jedną z większych imprez targowych tego typu są Międzynarodowe Targi Dostawców dla Przemysłu Kosmetycznego CosmeticBusiness, organizowanych w dniach 13 - 14 czerwca 2013 w Monachium. To jedne z najważniejszych targów w Niemczech dla producentów kosmetyków oraz dostawców dla przemysłu kosmetycznego. Pozostałe targi, w tym dla branży chemii gospodarczej można wyszukać na stronie Zachęcamy także do skorzystania z pomocy i doradztwa Wydziału Promocji i handlu Ambasady RP w Berlinie Opracował. Jan Masalski, Radca WPHI Berlin, r.
Koncerny ustaliły między sobą np. wielkość zbiorników na AdBlue, zasięg auta i średnie zużycie AdBlue. Przy tym wymieniano się informacjami wrażliwymi handlowo, czyli sekretami swoich rozwiązań technicznych. Dzięki temu niemieckie koncerny samochodowe mogły szykować wieloletnie plany handlowe bez obaw, że zakłóci je konkurencja.
Pięć największych niemieckich spółek giełdowych pod względem obrotów: Volkswagen Koncern motoryzacyjny z własnymi dwunastoma markami jest niekwestionowanym liderem wśród największych niemieckich przedsiębiorstw. W 2018 roku przedsiębiorstwo z siedzibą w Wolfsburgu zatrudniało 655 000 osób, wygenerowało obroty w wysokości 236 mld euro i wyprodukowało 10,8 mln pojazdów. Na całym świecie tylko japoński konkurent Toyota może dotrzymać kroku. Daimler Producent wysokojakościowych produktów ze Stuttgartu dostarczył w 2018 roku ponad 3,4 miliona pojazdów i przy zatrudnieniu 298 000 pracowników osiągnął obrót w wysokości 167 miliardów euro. Podobnie jak Volkswagen, Daimler jest mocno zaangażowany w rynek chiński. Następna generacja kompaktowego samochodu miejskiego Smart, w pełni elektrycznego, ma być tam produkowana. Allianz Grupa Allianz jest jednym z największych dostawców usług finansowych na świecie, działającym w 70 krajach. W 2018 roku koncern ustanowił dwa rekordy, osiągając najwyższe obroty w wysokości 130 mld euro oraz najlepszy wynik operacyjny w historii firmy w wysokości 11,5 mld euro. BMW Trzeci producent samochodów spośród pięciu największych niemieckich firm wyprodukował w 2018 roku prawie 2,5 mln pojazdów swoich marek BMW, Mini i Rolls-Royce. Dzięki motocyklom koncern osiąga łączny obrót w wysokości 97 miliardów euro. Siemens W roku gospodarczym 2017/18 koncern technologiczny Siemens osiągnął obrót w wysokości 83 mld euro. Firma od lat znajduje się w okresie przełomowych zmian wskutek przejęć i podziałów. Najnowszym przykładem jest wejście na giełdę działu technologii medycznych Siemens Healthineers. Siemens Gas & Power ma pójść w jego ślady. Volkswagen jest również liderem rankingu pod względem liczby pracownic i pracowników, nie mniej jednak w ślad za nim podążają Deutsche Post, Robert Bosch (technologia), Schwarz Gruppe (dystrybucja). © You would like to receive regular information about Germany? Subscribe here: Koncerny niemieckie nie są zainteresowane inwestycjami na rynku energii konwencjonalnej z powodu: braku pewności co do utrzymania konkurencyjności w długim terminie, dużego zadłużenia, strat związanych z koniecznością wygaszania reaktorów jądrowych w RFN oraz niekorzystnych kontraktów gazowych z Gazpromem.
UOKiK przebadał ponad 100 produktów. Czy produkty na rynek polski różnią się od produktów tych samych marek sprzedawanych w zachodnich sklepach? Testy potwierdziły różnice (czasem produkt sprzedawany w Polsce okazywał się bardziej wartościowy, czasem było przeciwnie). ➤ Zobacz marki i przykłady na następnych stronach. Pixabay/UOKiK - zdjęcie ilustracyjneProdukty tworzone na niemiecki rynek są lepsze od tych, które trafiają do Polski? Wielu Polaków - szczególnie tych, którzy mieszkali jakiś czas za granicą - ma takie zdanie. UOKiK postanowił to sprawdzić i porównał skład oraz smak produktów tworzonych na rynek zachodni i polski. Wyniki potwierdzają różnice w przypadku niektórych bardzo znanych produktów. Na przykład chipsy niemieckie smażono na oleju słonecznikowym, polskie – na palmowym. Niemiecka czekolada zawierała więcej orzechów niż czekolada tej samej marki w Polsce... Były też produkty, które wypadały lepiej na rynku polskim. Przykłady z opisem znajdziecie w poinformował dziś (9 października 2018) o przeprowadzeniu badań porównujących jakość produktów tych samych marek sprzedawanych w Polsce i za granicą. Czy produkty sprzedawane polskim klientom mają inną jakość do tych, które dostają klienci na zachodzie? Wiele przypadków to potwierdza... - Zauważyliśmy, że np. żelki Haribo produkowane na polski rynek mają więcej smaków jabłkowych i cytrynowych, a na niemiecki – truskawkowych i ananasowych, kawa Nescafe Classic jest mocniejsza u naszych zachodnich sąsiadów - informuje UOKiK. Najnowsze i najciekawsze informacje: kontra niemieckie produkty. Test- Produkty sprawdziliśmy na dwa sposoby. Pomogła nam w tym Inspekcja Handlowa i nasze akredytowane laboratoria - czytamy na stronie UOKiK. Łącznie sprawdziliśmy 101 par produktów, istotne różnice dotyczyły testy porównawcze przeprowadzono pod koniec 2017 r. - Kupiliśmy artykuły spożywcze w Polsce i ich odpowiedniki w Niemczech. Drugie testy porównawcze: w II kwartale 2018 r. kupiliśmy w Polsce żywność, która miała etykiety: po polsku (co znaczy, że była produkowana na nasz rynek) i w obcej wersji językowej (co świadczy o tym, że miała trafić na rynki innych krajów Europy Zachodniej) - informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Łącznie sprawdziliśmy 101 par produktów, istotne różnice dotyczyły 12. Polskie produkty kontra zachodnie. Przykłady, markiJakie konkretnie produkty sprawdzono? Jakie były różnice w składzie i smaku? Zobacz marki i przykłady. UOKiK zaznacza przy okazji, że próba jest zbyt mała, żeby odnosić je do całego rynku. Co nie zmienia faktu, że warto zapoznać się ze spostrzeżeniami kontrolerów. Niemieckie produkty lepsze od "polskich"? UOKiK to sprawdził... Przeczytaj: Zmiana czasu 2018 na ZIMOWY. Kiedy przestawiamy czas z letniego na zimowy?Pierwsza próba:UOKiK kupił 37 par artykułów żywnościowych w polskich i niemieckich sklepach: Aldi, Kauflandzie, Lidlu, Makro, Netto i Rossmannie. Były to: serek, chipsy, napoje, soki, jogurty, herbata, kawa, pizza mrożona, ketchup, czekolady, ciastka, żelki, kakaowy krem do smarowania pieczywa, ryby mrożone, wędliny i kiełbasa. W 4 stwierdzono dużą różnicę w jakości. Drugi raz żywność porównano w II kwartale 2018 r. Tym razem UOKiK kupił pary produktów głównie w polskich sklepach, 10 w Niemczech. - Wybraliśmy te z polską etykietą i w obcej wersji językowej. Chcieliśmy porównać, czy są różnice w żywności wyprodukowanej dla polskich konsumentów i tych z Europy Zachodniej. Łącznie sprawdziliśmy 64 pary artykułów spożywczych, duża różnica wystąpiła w 8. W 2 przypadkach produkty na polski rynek były lepsze - informuje UOKiK. Szczegółowy raport można przeczytać na stronie UOKiK** które opracowaliśmy, przekażemy Komisji Europejskiej, która rozpoczyna testy porównawcze produktów i włączy analizy wykonane przez UOKiK do tego badania - informuje Kup sobie pojazd i elektronikę od wojska. Co sprzedaje armia? [ceny]
Oto kto rządzi w europejskich paliwach. Fot. Adobe Stock. Data dodania: 20 września 2022. Zbliżające się przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen będzie oznaczało nie tylko powstanie regionalnego potentata, ale także wzrost znaczenia państwa w akcjonariacie nowej firmy. A kto dominuje w innych spółkach paliwowych na naszym kontynencie?
Znane niemieckie marki to zbiór tradycyjnych produktów znanych na całym świecie, wymyślonych i wyprodukowanych w Niemczech. Z okazji akcji blogerów językowo-kulturowych „W 80 blogów dookoła świata” prezentujemy dziś temat znanych marek z danego kraju. Moim tematem są oczywiście znane marki niemieckie. Potężne niemieckie koncerny wyznaczają trendy gospodarki naszego zachodniego sąsiada. To czwarta gospodarka świata po USA, Chinach i Japonii. Dominuje branża motoryzacyjna, przemysłowa, spożywcza i chemiczna. Co łączy krem Nivea, wodę kolońską i Haribo? Wszystkie te wyroby należą do najbardziej popularnych niemieckich marek! Zobacz jakie produkty niemieckie są według mnie najbardziej znane i używane. Opiszę tutaj tylko 10 z nich, ale jest ich znacznie więcej. Krem Nivea Nazwa kremu Nivea oznacza “śnieżnobiały”. Wszyscy znamy płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś a ich wynalazcą jest aptekarz Oscar Troplowitz. Krem został wprowadzony na rynek w 1912 roku i reklamowany jako krem nawilżający (Feuchtigkeitscreme). Ja osobiście za nimi nie przepadam, ponieważ jest za tłusty, ale wielu mężczyzn twierdzi że to najlepszy krem na świecie. Woda Kolońska Historia tych perfum sięga 1709 roku a wszystko zaczęło się w Kolonii (Köln). Jej twórcą był Johan Maria Farina – Włoch mieszkający na stałe w Kolonii, który wytworzył znany na całym świecie perfum Eau de Cologne (Kölner Wasser) sprzedawany pod nazwą Franz Maria Farina No. 4711. Znak towarowy “Echt Kölnisch Wasser” . Receptura jest nadal tajna ale wiadomo, że zawiera pomarańcze, cytryny, bergamotkę, olejek neroli, lawendę i rozmaryn. W tamtych latach używały go zarówno kobiety jak i mężczyźni a dziś ten zapach wydaje się bardziej odpowiedni dla mężczyzn. W kwestii zapachów wiele się moim zdaniem zmieniło. Wiele starych zapachów odeszło w cień i już nie chcemy ich używać. Pragniemy nowych mieszanek zapachowych, mających powiew świeżości. Chusteczki „Tempo” Chusteczki papierowe (Taschentücher) mają swoją historię sięgającą roku 1929, gdyż wtedy była zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy. Wielu Niemców mówi podaj mi „Tempo” nawet jak jest to inna marka chusteczek, których na rynku jest mnóstwo. Dzienna produkcja Tempo wynosi : 9 milionów opakowań. Kiedyś używano wyłącznie ozdobnych chusteczek z materiału a dziś nie wyobrażamy sobie życia bez paczki chusteczek papierowych. Persil – proszek Któż nie zna popularnego proszku (Waschpulver) do prania Persil? Wszyscy go dobrze znamy i chętnie używamy twierdząc, że to wysoka jakość niemiecka. Nie ma to jak chemia z Niemiec. Persil to produkt firmy Henkel z Düsseldorfu a wprowadzono go na rynek w 1907 roku. Był on wówczas pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał długotrwałego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Piwo Warsteiner Brauerei Warsteiner powstał w roku 1753. Antonius Cramer zapoczątkował ród browarników – i ciągle ta sama rodzina jest jej właścicielem. Tak jak pisałam wcześniej, firmy rodzinne są w Niemczech potęgą. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Największym odbiorcą na świecie jest Argentyna. To znakomite piwo bardzo przypadło mi do gustu, ale wszystko zależy od preferencji smakowych. Wiertarka Bosch Niemiecka firma Robert Bosch GmbH ma swoją historię sięgającą roku 1886. Firma mająca miejsce w Gerlingen zajmuje się produkcją techniki motoryzacyjnej i przemysłowej. Między innymi są to również słynne wiertarki (Bohrmaschine) , tak znane w Polsce. Niektórzy u nas pytają: masz Boscha? Mając na myśli wiertarkę. A przecież jest mnóstwo wiertarek innych produkcji. Obecnie firma posiada 440 spółek zależnych w 60 krajach świata, 13 tys. zakładów serwisowych w 140 krajach na świecie, również w Polsce. Samochód Volkswagen Właściwie wszystkie niemieckie samochody są w Polsce uznane za bestseller. Volkswagen znaczy samochód dla ludu, czyli w podtekście miał być dla każdej rodziny, na każdą kieszeń. Takie były oczekiwania Hitlera i w 1934 zobaczył pierwszą wersję VW Garbus. Pierwsze auta zostały wyprodukowane w 1937 roku. Do dzisiejszego dnia produkowane są przez Volkswagen AG (Aktiengesellschaft) i sprzedawane z powodzeniem kolejne wersje VW jak: Golf, Jetta, Polo, Passat, Tiguan, Touran, Touareg i inne. Bardzo znane i cenione są również inne niemieckie auta jak : Audi, Mercedes, BMW ale to już nie są auta na każdą kieszeń jak VW, przynajmniej jak są nowe. Znane niemieckie marki to również sieci spożywcze i firmy modowe. Przetrwały wiele lat i nadal są wiodącymi przedsiębiorstwami w Niemczech, gdzie firmy rodzinne liczą się bardziej niż inne. HUGO BOSS Hugo Boss to niemiecka spółka giełdowa zajmującą się produkcją odzieży oraz perfum z siedzibą w Metzingen, założona w 1924 roku przez Hugo Ferdynanda Bossa. Jej historia sięga czasów II wojny światowej, kiedy w fabrykach Hugo Boss pracowali więźniowie szyjący mundury (die Uniforme) dla SS, Wehrmachtu oraz Hitlerjugend. Firma miała swoje kryzysy, więc wzięcie dużego zlecenia na szycie mundurów wydawało się dla niej ratunkiem. Po wojnie Hugo Boss miał zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Po śmierci Hugo Bossa w 1948 roku spadkobiercy postawili na szycie garniturów (die Anzüge). Na początku lat 90 odkryto w bankach szwajcarskich środki z kontraktów Wehrmachtu, ale firma uprzedziła roszczenia wpłacając milion dolarów na fundusz ofiar II wojny światowej. Hugo Boss wprowadziła do swojej oferty liczne linie: od formalnych do sportowych, a w 1998 rozpoczęto sprzedaż odzieży damskiej. ALDI Wszyscy znamy dyskontowe sklepy spożywcze ALDI? Bracia Karl i Theo Albrecht zostali uznani za najbogatszych Niemców a wg Magazynu “Forbes” i aktualnie są na 3 miejscu na liście najbogatszych ludzi świata. Ich majątek szacuje się na 25 mld $, liczba sklepów dyskontowych ALDI wynosi ponad 40 000. Jeden z braci posiada sklepy z niebieskim logo a drugi z pomarańczowym. W Polsce nie ma ich tak wiele, bo jak wiadomo króluje niemiecki Lidl. Ostatnio rozmawiałam z klientem, który chce budować sklep Aldi w Trójmieście. No, w końcu – pomyślałam. Mam sentyment do tego sklepu. HARIBO Haribo to nazwa żelków, które wprowadził na niemiecki rynek Hans Riegel wraz ze swoją żoną Gertrud (znów firma rodzinna). Nazwa HARIBO przyjęła się dość mocno, że niemal funkcjonuje jako nazwa własna żelków. Mówi się też Haribo Gummibärchen, czyli gumowe misiaczki. Była taka reklama niemiecka, którą do dziś mogę wyśpiewać: „Haribo macht Kinder froh und Erwachsene ebenso” a reklamował je Thomas Gottschalk – znany niemiecki prezenter telewizyjny. Znane niemieckie marki są dobrymi produktami znanymi na całym świecie. Jeśli chcesz przyłączyć się do grupy blogów językowych i kulturowych, napisz na @ Zapoznaj się też z naszym blogiem grupowym, na którym znajdziesz informacje o innych wspólnych inicjatywach. Przeczytaj co piszą inni blogerzy o znanych markach : japonia-info-pl : Japońskie marki i ich nazwy Biały Mały Tajfun : Szczęśliwy las FRANG : Citroën to nie tylko francuskie samochody Turcja okiem nieobiektywnym : Szklane imperium Po Prostu Włoski : Tradycyjne włoskie marki i firmy Zabierz Swego Lwa : Fleur de Lis : Szoro czyli co jeszcze pije się w Kirgistanie Tweet Share 0 Reddit +1 Pocket LinkedIn 0
Czołgi Abrams Źródło: Shutterstock. Największe koncerny zbrojeniowe zwiększyły swoją wartość rynkową. Na wojnie zarabiają m.in. producenci czołgów i samolotów. Jak podaje Business Insider, największym wygranym jest niemiecki Rheinmetal, produkujący czołgi Leopard. Jak wylicza Business Insider, wycena niemieckiej spółki
Od trzech dekad Niemcy są pierwszym partnerem w polskim handlu zagranicznym i największym inwestorem zagranicznym w sektorze MŚP. Równolegle Polska konsekwentnie wspina się w rankingu krajów najważniejszych gospodarczo dla Niemiec. W pierwszym półroczu 2019 r. wyprzedziła Wielką Brytanię i stała się szóstym partnerem handlowym swojego zachodniego sąsiada w skali globalnej i czwartym w gronie państw unijnych. Katarzyna Soszka-OgrodnikRzecznik prasowy Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska) Polska i Niemcy – coraz większy wspólny mianownik Jak wynika z opublikowanego we wrześniu 2019 r. raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Nowe oblicze handlu Polski z Niemcami”, popyt konsumentów w Niemczech generuje ok. 1,4 mln miejsc pracy w Polsce, odpowiadając tym samym za 10 proc. polskiej wartości dodanej (PKB) oraz ponad 9 proc. zatrudnienia i 8 proc. wynagrodzeń brutto w Polsce. W tym samym czasie popyt polskich konsumentów tworzy ok. 500 tysięcy miejsc pracy w Niemczech i odpowiada za 1,3 proc. PKB Niemiec oraz 1,2 proc. liczby pracujących i wynagrodzeń. Gospodarki obu partnerów, analogicznie oparte przede wszystkim na sektorze małych i średnich firm i przetwórstwie przemysłowym, są coraz bardziej powiązane i zbieżne koniunkturalnie. Pierwszy rynek internacjonalizacji polskich MŚP Niemcy to także pierwszy rynek „umiędzynarodowienia” większości polskich małych i średnich firm – to niewątpliwie atrakcyjny rynek eksportowy i inwestycyjny. Wartość wymiany handlowej Polski i Niemiec za 2018 to ok. 120 miliardów euro. Decydują o tym liczne czynniki obiektywne, jak: bliskość geograficzna, siła powiązań gospodarczych obu państw, podobna struktura gospodarki, dobrze rozwinięta infrastruktura, czy „głębokość rynku”, rozumiana jako 82 mln konsumentów o wciąż bardziej zasobnym od polskiego portfelu i 3,5 miliona odbiorców komercyjnych… Ale ważne są też uwarunkowania instytucjonalne i związane z polityką gospodarczą Niemiec, przychylność administracji publicznej we współpracy z przedsiębiorcami, przewidywalność prawa regulującego obrót gospodarczy, dostęp do środków pomocowych. Niemcy to też rynek bardzo nasycony i nierzadko hermetyczny. Przekonuje się o tym wielu polskich przedsiębiorców, którzy rywalizując z lokalnymi dostawcami, próbują pozycjonować swoje produkty w popularnych niemieckich sieciach sprzedaży. Po drodze bywa wyboiście: certyfikaty jakości, obowiązkowa rejestracja do systemu odzyskiwania opakowań jednorazowych, tzw. opłaty półkowe… Proces wchodzenia na rynek niemiecki to konkurencja dla cierpliwych i konsekwentnych graczy. Nierzadko, aby przekonać do siebie kontrahenta czy konsumenta, trzeba zaakcentować swoją obecność na rynku poprzez utworzenie filii, czy przejęcie niemieckiej spółki, co już wymaga odpowiedniego zaplecza prawnego i finansowego. Polskie firmy na rynku niemieckim na fali wznoszącej Szacowana na ok. 1000-1500 liczba polskich spółek na rynku niemieckim i idąca w dziesiątki tysięcy liczba jednoosobowych działalności gospodarczych Polaków stale rośnie. Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska) od 2016 r. prowadzi badania polskich spółek operujących w Niemczech, których celem jest ocena bieżącej koniunktury w gospodarce niemieckiej i czynników atrakcyjności rynku niemieckiego w opinii polskiego biznesu. Ubiegłoroczna edycja badań, przeprowadzona w październiku i listopadzie 2018 r., pokazała, że polskie spółki czują się na rynku zachodniego sąsiada coraz pewniej. 97 proc. z nich podkreślało wówczas, że powtórzyłoby decyzję o wejściu na rynek niemiecki. Ich przychylne nastawienie do sąsiedniego rynku ugruntowywała wciąż dobra koniunktura w niemieckiej gospodarce. Dwie trzecie badanych określało sytuację biznesową swojego przedsiębiorstwa jako dobrą lub bardzo dobrą. Trzy czwarte badanych firm twierdziło, że ich obroty wzrosną w 2019 w stosunku do 2018. Wyraźnie pozytywnym sygnałem były deklaracje zwiększania zatrudnienia w kolejnym roku działalności (w przypadku 43 proc. badanych firm) i wzrostu wydatków na inwestycje (50 proc. firm). Ostatnie prognozy spowolnienia gospodarczego Niemiec, zagęszczające się w kolejnych miesiącach 2019 r., wpłyną także zapewne na działające tam polskie spółki. O tym, na ile słabnąca koniunktura może wyhamować ich plany biznesowe, przekonamy się już 26 listopada w czasie konferencji „Polskie firmy w Niemczech” i premiery czwartej edycji badań, przeprowadzonych w październiku Co na plus, a co do poprawki? Ponad połowa ankietowanych w ostatnich latach przez AHK polskich przedsiębiorstw aktywnych w Niemczech wskazuje, że przyczyną wyjścia na rynek niemiecki było uzyskanie dostępu do nowych klientów. Kolejne ważne powody ekspansji to potrzeba zwiększenia skali działania bądź możliwość pozyskania nowych kompetencji, czy dostęp do nowych technologii. Część mówi o osiągnieciu bariery rozwojowej na polskim rynku. Dla wielu polskich firm rynek niemiecki jest optymalnym punktem wyjścia na inne rynki Europy Zachodniej, czy rynki pozaeuropejskie. Respondenci badania AHK oceniają rynek zachodniego sąsiada według 11 uwzględnionych w ankiecie czynników atrakcyjności. W edycji 2018 ankiety najlepsze oceny uzyskały: jakość infrastruktury (transportowej, komunikacyjnej, IT i energetycznej) w Niemczech (75,5 proc. zadowolonych bądź bardzo zadowolonych firm), dyscyplina płatnicza kontrahentów i przewidywalność polityki gospodarczej Niemiec (70 proc. zadowolonych i bardzo zadowolonych), a także przychylność administracji w obsłudze przedsiębiorców (55,7 proc.). Najwyższy odsetek odpowiedzi krytycznych dotyczy kosztów płac, wysokości podatków i coraz słabszej dostępności wykwalifikowanych kadr. Z dostępności pracowników zadowolonych jest bowiem niewiele ponad 28 proc. firm. Warto próbować Prowadzenie działalności w Niemczech może przybrać rozmaitą postać, od wprowadzenia towarów na rynek zachodniego sąsiada, przez transgraniczne świadczenie usług w ramach podwykonawstwa, po rejestrację spółki w Niemczech czy przejęcie lokalnego przedsiębiorstwa. Im większe zaangażowanie na rynku zagranicznym, tym ważniejsza pomoc kompetentnego przewodnika w sprawach formalnoprawych i podatkowych. O czym pamiętać na starcie? Przedstawiając swoją ofertę kontrahentowi z Niemiec warto podkreślić zalety, na które powołują się sami Niemcy przy ocenie atrakcyjności rynku polskiego, np. konkurencyjne ceny przy jednoczesnym zagwarantowaniu odpowiedniej jakości. Przed podjęciem decyzji o wejściu na rynek niemiecki obowiązkowo trzeba też zastanowić się co uwiarygodni firmę, przykładowo, jakie certyfikaty obowiązują w danej branży. Wydawałoby się, że rynek niemiecki, bliski geograficznie, kulturowo i prawnie, nie jest zagadką dla polskich przedsiębiorców. A mimo to, każda kolejna porcja informacji o tym, jak na nim funkcjonować, może istotnie zwiększyć szanse powodzenia. To rynek dla konsekwentnych i cierpliwych. Ale warto próbować, nie tylko z uwagi na jego dużą pojemność, ale też z uwagi na to, że jest on doskonałą referencją dla dalszej ekspansji zagranicznej.
Ich miejsce na mapie hodowlanej zajęły koncerny zagraniczne. #PiSzaorałwieś". Za rządów @pisorgpl na polskich stołach królują niemieckie i duńskie schabowe. PiS pozwolił, aby w Polsce upadały gospodarstwa rodzinne hodujące świnie. Ich miejsce na mapie hodowlanej zajęły koncerny zagraniczne. #PiSzaorałwieś. 07 May 2023 06:29:17.
Nie ma lepszego biznesu niż wojna. Wkład w realizację polityki zagłady Żydów w czasie II wojny światowej do dzisiaj wzbudza kontrowersje. Współpracując z nazistowskimi Niemcami, swoją potęgę zbudowało kilka światowych korporacji. Czy z tego powodu powinniśmy je bojkotować? Kodak W czasie drugiej wojny światowej niemiecki oddział firmy Kodaka wykorzystywał robotników przymusowych z obozów koncentracyjnych. Kilka innych europejskich oddziałów firmy zrobiło intratne interesy z hitlerowskim rządem. Wilhelm Keppler, jeden z doradców ekonomicznych Hitlera, miał silne związki z Kodakiem. Gdy zaczęły się nazistowskie rządy Keppler zalecał Kodakowi i kilku innym amerykańskim firmom, zwalnianie wszystkich swoich żydowskich pracowników. Hugo Boss W 1930 roku Hugo Boss rozpoczął produkcję hitlerowskich mundurów. Powód? Sam Hugo Boss wstąpił do NSDAP. Dostał również kontrakt na wykonanie mundurów dla Hitlerjugend oraz SS. Kontrakt pozwolił rozwinąć się firmie – został podpisany zaledwie osiem lat po jej założeniu. Umowa z niemieckim rządem pomogła wynieść firmę na inny poziom. Produkcja nazistowskich uniformów poszła tak dobrze, że Hugo Boss sprowadzał finalnie robotników przymusowych z Polski i Francji. W 1997 roku syn Hugo – Siegfried Boss, powiedział w wywiadzie dla austriackiej gazety: „Oczywiście, że mój ojciec należał do partii nazistowskiej. Ale kto wtedy nie należał?” Volkswagen Ferdinand Porsche, człowiek stojący za Volkswagenem i Porsche, spotkał się z Hitlerem w 1934 roku, aby omówić stworzenie „samochodu dla ludu” czyli mówiąc po niemiecku “Volkswagena”. Hitler zlecił, aby samochód był w opływowym kształcie, „jak żuk”. I taka jest geneza Volkswagen Beetle … Nie tylko był to pomysł nazistów – Hitler wymyślił mu nawet nazwę! Podczas II wojny światowej uważa się, że aż czterech na pięciu pracowników w zakładach Volkswagena było robotnikami przymusowymi. Ferdinand Porsche miał bezpośrednie połączenie do Heinricha Himmlera, jednego z przywódców SS, by bezpośrednio zlecać dostarczanie robotników z Auschwitz. Bayer Podczas Holokaustu niemiecka firma o nazwie IG Farben wytwarzała Cyklon B, gaz używany w komorach gazowych. Finansowała również i pomagała w „eksperymentach” Josef Mengele, na więźniach obozów koncentracyjnych. IG Farben jest firmą, która odniosła największy zysk ze współpracy z nazistami. Po wojnie przedsiębiorstwo zostało podzielone. Bayer był jednym z działów, który stał się następnie niezależną firmą. Natomiast aspiryna – flagowy produkt Bayera, została opracowana przez jednego z pracowników firmy – Arthura Eichengrun. Chemik był Żydem, czego Bayer nie chciał otwarcie przyznać. Firma przyznała więc oficjalnie prawo patentowe za opracowanie leku aryjczykowi Felixowi Hoffmannowi. Siemens Firma korzystała w czasie Holocaustu z robotników przymusowych i budowała komory gazowe. Siemens zaliczył także największą wpadkę ze wszystkich uwikłanych we współpracę z nazistami firm z tej listy. W 2001 roku próbowała uczynić słowo „Cyklon” znakiem towarowym nowej linii produktów … w tym kuchenek gazowych. Siemens wycofał się z pomysłu po interwencji kilku organizacji, twierdząc, że nigdy nie chodziło o skojarzenie Cyklonu B, używanego w czasie Holokaustu, z ich linią produktów “Cyklon”. Coca-Cola, szczególnie Fanta Firma w czasie drugiej wojny światowej “grała na dwa fronty” zaopatrując amerykańskich żołnierzy, ale również produkując napoje gazowane dla nazistów. W 1941 roku niemieckiemu oddziałowi Coca-Coli zabrakło syropu do produkcji flagowego produktu firmy, którego nie mógł sprowadzić z Ameryki z powodu ograniczeń wojennych. Dlatego wymyślono nowy napój, specjalnie dla nazistów, o owocowym smaku i nazwie “Fanta”. Tak więc na długo zanim Fanta została powiązana z plażującymi, egzotycznymi kobietami, była oficjalnym napojem hitlerowskich Niemiec. Ford Henry Ford jest dość legendarnym antysemitą. Był najbardziej znanym zagranicznym zwolennikiem Hitlera. W dniu jego 75. urodzin, w 1938 roku, Ford otrzymał nazistowski medal, przeznaczony do „wybitnych cudzoziemców.” Zyskiwał na współpracy z obydwoma stronami konfliktu – produkował pojazdy zarówno dla Niemców jak i dla Aliantów. Standard Oil Luftwaffe potrzebowało tetraetyloołów, używanych jako jeden z elementów paliwa, aby wzbić swoje samoloty nad ziemię. Standard Oil było jedną z trzech firm, które produkowały tego typu paliwo. Bez nich niemieckie lotnictwo nigdy nie “rozwinęłoby skrzydeł”. Standard Oil działający w warunkach monopolu podzielił się ostatecznie na kilka firm: ExxonMobil, Chevron i BP, z których wszystkie funkcjonują do dziś. Chase Bank Wiele banków stało po stronie nazistów w czasie II wojny światowej. Chase jest najbardziej znanym z nich. W czasie wojny bank “zamroził” konta żydowskich klientów oraz chętnie współpracował w świadczeniu usług bankowych nazistom. IBM Firma opracowała specjalne urządzenia dla nazistów, którym mogli śledzić wszystko począwszy od dostaw ropy, przez harmonogramy obozów zagłady, aż po konta bankowe poszczególnych ofiar Holokaustu. We wrześniu 1939 roku, kiedy Niemcy zaatakowały Polskę, „New York Times” poinformował, że trzy miliony Żydów ma być „natychmiast usuniętych” z Polski i najprawdopodobniej “eksterminowanych”. Reakcja IBM? Wewnętrzna notatka potwierdzająca, że z powodu sytuacji potrzebna zwiększyć produkcję sprzętu. Random House Publishing Spółka partnerska Random House – Bertelsmann pracowała dla nazistów publikując hitlerowską propagandę oraz książkę „Sterylizacja i eutanazja: przyczynek do stosowanej chrześcijańskiej etyki”. Bertelsmann nadal posiada i prowadzi kilka firm. Random House jednak szczególnie wzbudza kontrowersje – w 1997 roku postanowili rozszerzyć definicję słowa “nazista” w słowniku Webstera. Dodali do pojęcia potoczną, zmiękczoną definicję, mówiącą, że jest to „osoba, która jest fanatycznie poświęconej lub stara się kontrolować określoną działalność, praktyki itp”. Anti-Defamation League ogłosiła, że rozszerzona definicja jest obraźliwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę powiązania firmy z nazistami, „trywializując i zaprzeczając morderczym intencjom i działaniom reżimu nazistowskiego” oraz “zubażając język i wykazując, że naziści nie byli naprawdę nie taki złymi ludźmi”. Allianz Jest znany z więzi z nazistowskimi niemcami – ubezpieczali bowiem Auschwitz, a prezes firmy był jednym z doradców Hitlera. Podczas Holocaustu zamiast wypłacać świadczenia z ubezpieczenia na życie Żydowskim klientom, wysłali te pieniądze prosto do nazistów. Allianz oficjalnie przeprosił za swój “wkład” w Holokaust i zapłacił kilka milionów dolarów w restytucji.
KONCERNÓW NIEMIECKI: najświeższe informacje, zdjęcia, video o KONCERNÓW NIEMIECKI; Niemiecki minister wzywa koncerny na dywanik. Chce zakończyć Dieselgate Niemiecka chemia od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków. Powstaje coraz więcej sklepów oferujących konsumentom Niemieckie proszki do prania, płyny i środki czystości. Kupując je oczekujemy lepszej jakości w porównaniu z produktami dostępnymi na Polskim rynku – zapachu, który będzie trwał dłużej, większej wydajności i skuteczności. Cudze chwalicie – swojego nie znacie? Obalamy mity dotyczące produktów zza zachodniej granicy i ich jakości. Źródło: Konsumenci widzą różnicę Portal podaje, że w 2016 roku do regularnego kupowania Niemieckich środków czystości przyznało się około 10% Polaków, a drugie tyle robi to sporadycznie. I rzeczywiście, większość z nich potwierdza lepszą jakość produktów: proszki lepiej się pienią, pranie jest czystsze i dłużej pachnie, środki do zmywarek lepiej myją. Jak tłumaczą niektórzy producenci, różnica rzeczywiście jest, ale nie w jakości, lecz w koncentracji aktywnych składników w danym produkcie. Panuje powszechne przekonanie, że ponieważ Niemcy dokładnie czytają etykiety i stosują się do zaleceń podanych na opakowaniu, niemieckie produkty są bardziej skoncentrowane. Na rynek polski natomiast wypuszczane są środki o niższej koncentracji, ponieważ sypiemy ich do oporu, nie zważając zbytnio na zalecenia. Powszechnie również wiadomo, że kompozycja zapachowa jest bardzo zależna od gustu konsumentów w danym kraju i każdy producent prowadzi szczegółowe badania na ten temat (więcej o zapachach pisaliśmy tutaj). Dlatego właśnie produkty z zza Odry mogą mieć dla nas bardziej intensywny zapach. Lecz jak duża naprawdę jest różnica? Źródło: Co wchodzi w skład proszku do prania? Ponieważ dyskusja na temat niemieckiej chemii toczy się głównie wokół proszków do prania, przyjrzyjmy się ich kompozycji. Ich głównym składnikiem są substancje powierzchniowo czynne, czyli detergenty. To one są odpowiedzialne za usuwanie brudu z tkanin. Należą do nich np. fosforany, polietylenoglikol, nonylofenol, ABS i LAS. Nawilżają materiał i pomagają rozbić brud na mniejsze cząsteczki, które będą łatwiej usunięte. Kolejnym ważnym składnikiem są enzymy. Ułatwiają one rozpuszczanie plam w wodzie. Działają nawet w niskich temperaturach i małym stężeniu. Powszechnie używane są Lipazy, Amylazy, Proteazy i Celulazy. Nie możemy zapomnieć o ważnych zmiękczaczach wody, które neutralizują sole zawarte w wodzie wodociągowej i zapobiegają powstawaniu kamienia (detergenty działają lepiej w miękkiej wodzie). Środki wybielające znajdujące się w proszku dzielimy na chlorowe oraz tlenowe. Te pierwsze to na przykład podchloryn sodu lub wapnia. Oprócz wybielania posiadają one również właściwości dezynfekujące, aczkolwiek nie są całkowicie bezpieczne dla środowiska. Środki tlenowe, takie jak nadtlenek wodoru, nadborany i nadwęglany, w wysokiej temperaturze uwalniają aktywny tlen. Dodatek związku o nazwie TAED pomaga aktywować je w niższych temperaturach. Związki tlenowe, poza wybielaniem, niszczą drobnoustroje i są uważane za dużo bezpieczniejsze dla środowiska. Często aby wzmocnić efekt bieli dodaje się również rozjaśniacze optyczne, najczęściej pigmenty, dające złudzenie bieli. Wnikają one w tkaninę podczas prania i po wyschnięciu materiału odbijają więcej światła, przez co ubrania wydają się bielsze. Niestety, popularnie dodawane do proszku kolorowe granulki nie mają żadnej funkcji, oprócz marketingowej. Są to zwykłe wypełniacze, które sprawiają, że proszek wydaje nam się bardziej atrakcyjny. Dodatkowo stosowane są też oczywiście środki zapachowe i konserwanty chroniące produkt przed drobnoustrojami. Jaka jest naprawdę różnica? Jak zwraca uwagę w wywiadzie dr Anna Oborska, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Środków Czystości, w całym zjawisku kluczowy może być fakt, że produkty pochodzą właśnie z Niemiec. Po wielu latach komunizmu w Polsce nasi sąsiedzi wciąż są dla nas krajem dobrobytu, gdzie generalnie wszystko jest lepsze i bardziej funkcjonalne. Z drugiej strony, jak brzmiał stary żart: „była plama, nie ma bluzki…”. Całe zjawisko może mieć więc aspekt czysto kulturowy. Mimo wszystko, po wielu skargach dobiegających nie tylko z Polski, ale także z Chorwacji, Litwy, Czech i Węgier, Unia Europejska zdecydowała się w tym roku przeprowadzić badania na temat jakość żywności i środków czystości w tych krajach w porównaniu z resztą krajów UE. Nowe kraje Unii oskarżają duże koncerny o stosowanie podwójnych standardów i zaniżanie jakości produktów dostępnych na półkach. Bułgaria zdecydowała się sprawdzić kilka produktów spożywczych na własną rękę, porównując je z tymi samymi produktami sprzedawanymi w Niemczech i Austrii. Badania pokazały, że te Bułgarskie były zwykle słodzone syropem glukozowo-fruktozowym zamiast cukrem i charakteryzowały się innymi właściwościami organoleptycznymi. Na bardziej szczegółowe badania przeprowadzone przez UE musimy jednak jeszcze poczekać. .