Tegoroczny lider rankingu- Pfizer- swoją pozycję zawdzięcza m.in. dobrej sprzedaży trzech kluczowych produktów - szczepionki Prevnar 13, przeiwpadaczkowego leku Lyrica i onkologicznego Ibrance, które wygenerowały w sumie 14,89 mld dolarów przychodu. Tuż za liderem (z wynikiem o 700 mln dolarów gorszym) uplasował się szwajcarski
Wezwanie Dr. Ratha do mieszkańców Niemiec, Europy i całego świata, Berlin 18/04/2012 — Jacolo Dr. Matthias Rath jest założyciele fundacji zdrowia zajmującej się medycyną komórkową i będącą wielką alternatywą dla tabletek koncernów farmaceutycznych. Co ciekawe jego organizacja większość zysków przekazuje na dalsze badania nad naukowo udokumentowanymi naturalnymi metodami i pracę informacyjno – edukacyjną, demaskująca między innymi mechanizmy działania farmaceutycznego rynku “profit z chorób” Jego organizacja Profit over life przez wiele lat szukała odpowiednich dokumentów z Norymbergi, w celu udokumentowania prawdziwych faktów i koligacji politycznych na arenie europejskiej i nie tylko. Na stronie Profit over life znajdziecie dokumenty z Norymbergi, które są powoli tłumaczone na język polski. Większość osób nie wie, jakie firmy zostały skazane w procesach w Norymberdze, ponieważ prawdy te były ukrywane przed społeczeństwem. Mało osób też zdaje sobie sprawę, że dzisiejsza chemioterapia to dokładnie efekt testów na LUDZIACH w obozach nazistów. Koncerny farmaceutyczne wspierały II wojnę światową. W dzisiejszych czasach te same firmy produkują leki dla ludzi, oraz organizmy modyfikowane genetycznie. Są oddziały tych firm, figurujące pod zupełnie innymi nazwami. Niektóre z nich są współudziałowcami lub współwłaścicielami innych korporacji chemicznych. Firma Farben – kto wchodził w skład / współpracował z tym kartelem: BASF Bayer Hoechst – obecnie Sanofi Aventis Obecnie wszystkie te firmy w pełni sił produkują dla ludzi leki i nie tylko: (BASF i jego ziemniak). Bayer Crop Science – zajmuje się biotechnologią, chemią ochrony rośli. Sanofi Aventis – jeden z wiodących koncernów farmaceutycznych. Co ciekawe Sanofi Aventis jest członkiem Europejskiej Federacji Producentów Leków i ich Stowarzyszeń (wikipedia) Międzynarodowe kartele warunkujące rozwój III Rzeszy Na stronie rodziny Kurkiewicz, można znaleźć streszczenie informacji zawartych w dokumentach z norymbergii ( od Norymbergi do Brulseli ) Co to było Auschwitz. Była to fabryka usytuowana obok obozu w Auschwitz.. dokładnie 7 kilometrów dalej. Fabryka ta według Dr. Rath jest córką takich firm jak Bayer, Hoechsta, BASF i innych koncernów Farben. W tej właśnie fabryce planowano wyprodukować całą chemię potrzebną do konstrukcji broni, której naziści mieli użyć w celu dalszego podboju europy. Fabryka zajmowała 24 km kwadratowe. Zakłady chemiczne w Oświęcimiu zostały przejęte po II wojnie światowej i otwarte jako już Polskie. Obecnie ich obszar to mniej więcej 4 km2 Znamiennym jest, że w podsumowaniu zarzutów w procesie w Norymberdze, zostało wypowiedziane takie zdanie: “Wojna bez udziału Farben nie miała prawa zaistnieć”. Większość związków chemicznych ( 100% w walce zdobywczej ) została wyprodukowana w firmach Farben Industries. Dlaczego te informacje są takie istotne?? Są to korporacje chemiczne, które są odpowiedzialne za takie rzeczy jak II wojna światowa, które pokazały jak stawia się interes korporacji nad milionami istot żywych bez żadnych skrupułów. Te korporacje w dzisiejszych czasach produkują “leki” dla ludzi. Lobbują w rządach międzynarodowych. Wymyślają bzdury w stylu: zioła nie są zbadane przez naukowców – leki są dobre i przebadane. (patrz codex alimentarius). Te same firmy zajmują się produkcją ciężkiej chemii dla rolników, którą później zjadamy wraz z roślinami z których wyprodukowano produkty. Te same firmy zajmują się produkcją zmodyfikowanych roślin. Te same firmy powodują skażenie środowiska roślinami modyfikowanymi genetycznie jednocześnie powodując zanikanie gatunków PUBLICZNYCH – (czytaj darmowych). Trzeba uwzględnić, że liderem tego skażenia jest firma Monsanto, która nie figuruje na liście wyżej wymienionych firm, jednak te wymienione idą dokładnie tą samą drogą, można więc założyć że konsekwencje ich postępowania będą dokładnie takie same. Ja osobiście nie mam żadnego zaufania do korporacji, które wcześniej wsławiły się finansowaniem (pośrednio) ludobójstwa i testami chemikaliów na tysiącach / setkach tysięcy ludzi. Ich modyfikacje genetyczne pomimo faktu, że jest to zazwyczaj jeden gen, podczas gdy roślina posiada ich dziesiątki tysięcy?.. ich modyfikacje – rośliny.. POSŁUCHAJ! SĄ OPATENTOWANE! Skutki? takie jak w Kanadzie (Percy Schmeiser – Monsanto i zagrożone prawa rolników) NAJWAŻNIEJSZE – rok 2007 – Największe firmy chemiczne Świata – Amerykański miesięcznik FORTUNE ogłosił wyniki tegorocznego rankingu 500 największych firm w skali globu. Znalazło się wśród nich 11 firm chemicznych i w śród nich nasze wspomniane wyżej firmy: ZESTAWIENIE Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka pod tytułem “Czarna lista firm – Intrygi światowych koncernów” napisana przez Klaus`a Werner`a i Hans`a Weiss`a. Z tyłu na okładce napisano: “.. 500 największych koncernów obraca jedną czwartą światowego produktu brutto i kontroluje 70% globalnego handlu..”. W książce tej bardzo odkładnie przygotowano dane na temat wielu koncernów, nie tylko tych o których piszę. Firma Bayer i Sanofi Avensis została podsumowana następująco – zarzuty: “.. import surowców z rejonów wojny, sprzedaż niebezpiecznych i trujących środków owadobójczych, wyzysk i praca dzieci u dostawców surowcówfinansowanie nieetycznego testowania leków, utrudnianie krajom rozwijającym się produkcji i urynkowienia ważnych dla życia leków. Wiosną 2003 roku India Committee of the Netherlands opublikował analizę, według której koncerny takie jak: Bayer, Monsanto, Unilever, Syngenta zarabiają na wyzysku dzieci przy produkcji nasion.” Całkowite oszustwo przemysłu rakowego ujawnione (NaturalNews) Ogromna większość tak zwanych badań naukowych skupionych na badaniach raka jest niedokładna i potencjalnie oszukańcza jak sugeruje nowy przegląd opublikowany w dzienniku Nature. Szokujące 88 procent z 53 „milowych” badań raka, które opublikowano w renomowanych dziennikach w ciągu tych lat nie może zostać według przeglądu odtworzona, co oznacza, że ich wnioski są ewidentnie fałszywe i od samego początku takie w większości były. C. Glenn Begley, były szef globalnego badania raka dla amerykańskiego giganta farmacetycznego Amgen oraz autor tego przeglądu nie był w stanie odtworzyć odkryć 47 z 53 badań które sprawdził. Wyglądało to tak jakby badacze po prostu fabrykowali odkrycia, które przyciągną uwagę i nagłówki zamiast publikować raczej ich prawdziwe odkrycia. Taka postawa pomagała im utrzymywać stały strumień grantów ale oszukując przez to opinię publiczną. Jak powiedział o fałszywych badaniach Begley „Są to badania na których polega przemysł farmaceutyczny by zidentyfikować nowe cele w rozwoju leków,”. „Ale jeśli zamierzasz założyć się o 1, 2 lub 5 milionów dolarów wydanych na obserwację, musisz mieć pewność, że była ona prawdziwa. Gdy próbowaliśmy reprodukować te papiery, przekonaliśmy się, że nie można brać niczego na wartość nominalną.” Begley mówi, że nie może opublikować tytułów badań których odkrycia są fałszywe. Ale odkąd jest teraz oczywiste, że większość z nich jest nieważna jego wniosek jest taki, że ogromna większość metod we współczesnym leczeniu raka również jest nieważna. Już w 2009 roku badacze ze Zbiorczego Centrum Raka Uniwerystetu w Michigan ujawnili, że większość z tych popularnych badań raka jest fałszywa. Jak można było tego oczekiwać jako jedną z przyczyn fałszywych rezultatów określono konfilkit interesów, który przychylał się do „odkryć”, które działały najlepiej dla interesów kompanii farmaceutycznych a nie ludzi. Jak można się było tego spodziewać w przypadku ludzi którzy w swej chciwości zmienili przysięgę Hipokratesa w przysięgę Hipokryty – badania magazynu Nature potwierdzają również to co poprzednio odkrył Dr. George Robertson z Uniwersytetu Dalhouse czyli fakt, że podobny proceder miał miejsce w przypadku badań nad chorobą Parkinsona i innymi zaburzeniami neurodegeneratywnymi. Tak jak w przypadku raka założenia, na których opracowano leki dla tych przypadłości opierają się na szemranych badaniach. Bayer natrafili na podobne problemy z wieloma innymi chorobami w innych obszarach medycyny co podkreślili w wydanym w 2011 roku piśmie „Wierzcie w to lub nie.” Zgodnie z ich odkryciami większość z opublikowanych danych na podstawie których spodziewali się opracować nowe leki również nie dało się odtworzyć. Ironicznie jedyną rzeczą, którą autorzy zmyślonych badań zdołali reprodukować w ciągu tych lat badań było pokazanie tego jak wiele we współczesnej nauce jest fałszu i zakłamania. Czy fundowana przez firmy farmaceutycznej czy kierowane rozmaitymi agendami rządowymi – tzw. „złoty standard” nauki został obalony jako powodowany chciwością mit. W innych dziedzinach nauki od fizyki po historię występuje podobny proceder powodowany chciwością, ideologią bądź politycznymi naciskami.
Europejskie koncerny zaangażowane w Nord Stream 2 pożyczyły już Gazpromowi 2,5 mld euro. Mogą je stracić, jeśli USA wprowadzą zapowiadane sankcje i rosyjski projekt upadnie.
Dołączył: 2010-04-10 Miasto: Miasto Liczba postów: 2622 30 marca 2022, 08:35 Minął ponad miesiąc wojny. Czy przez ten czas zmieniłyście swoje wybory konsumenckie? Czy kupujecie w sklepach, które działają w Rosji albo rosyjskie produkty? Czy uważacie, że to ma sens? Ja osobiście od tej pory nie byłam np. w Auchan czy Decathlonie, nie kupiłam produktów Nestle, a swoje rosyjskie kosmetyki do włosów wykończę, ale nowych nie kupię. Nie zapieram się, że już nigdy nic nie kupię w firmach, które swoją działalnością powodują wpływy do rosyjskiego budżetu, ale póki co uważam, że takie małe działania mają sens. Swoją drogą ciekawa jestem, które firmy faktycznie opuściłyby Rosję z własnej woli, a nie pod presją społeczeństw, choćby w social mediach. Edytowany przez nataliu 30 marca 2022, 08:36 Dołączył: 2012-10-12 Miasto: Wioska Liczba postów: 18531 31 marca 2022, 10:40 Nie kupuje. Chociaz obecnie bedzie problem, bo Decathlon ma fajne i tansze rowery w rozmiarze, ktory potrzebuje dla corki, a w innych sklepach u nas ten rozmiar jest kilkukrotnie drozszy (!) no ale nie, nie kupie. decatlon już się wycofał z Rosji Cargulena Dołączył: 2021-02-01 Miasto: Leśna Polana Liczba postów: 100 31 marca 2022, 10:41 Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dołączył: 2014-02-02 Miasto: Warszawa Liczba postów: 263 31 marca 2022, 11:02 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. wreszcie ktoś rozsądny! Brawo! Już nie mogę czytać tych wszystkich wypowiedzi nakręcanych mediami! ;) Dołączył: 2022-03-27 Liczba postów: 29 31 marca 2022, 12:30 Nie. Jak lubię jakiś produkt to go kupuję i nie patrzę gdzie zostało wyprodukowane. Jeżeli zostaną te produkty wycofane ze sklepów to przerzucę się na zamienniki. Zdaję sobie też sprawę z tego, że przez taki bojkot traci pracę ogrom zwykłych ludzi i nie tylko Rosjan, ale także Polaków pracujących w rosyjskich sklepach. Dołączył: 2018-04-14 Miasto: Wrocław Liczba postów: 8383 31 marca 2022, 13:14 Cargulena napisał(a):Śmieszne to, bojkotowanie drobiazgów. Niemcy ciągle zasilają kasę Rosji i Putina, miliardami euro. Przede wszystkim za ruski gaz. Tak będzie nadal. Po to wybudowali wspólne rurociągi. Niemcy zawsze współpracowały i trzymały z Rosją. Nie oburzali się nawet i nie potępiali wprost Putina za wcześniejsze zajęcie części Ukrainy. Rozeszło się po kościach i uszło Rosji. Teraz Niemcy bardzo ociągali się z wprowadzeniem sankcji, coś tam może w końcu wprowadzili. Zawsze mówili że dla nich ważne są przede wszystkim interesy Niemiec. Izrael przeciwstawiał się sankcjom na ruskiego oligarchę, bo mają interesy. Wielcy tego świata robią dalej swoje bizbesy z Rosją i będą robić, czerpiąc z tego zyski. Francja jeszcze chwilę temu sprzedawała Ruskim broń. A ja maluczka, mam teraz nie kupować w supermarketach, w których jest taniej? Mam czytać etykiety, co jest produkowane w Rosji?! Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy kupuję cokolwiek stamtąd, gdy firma może być z innego kraju. Tak jak ktoś pisał, że kasjerka nie sprzedała mu dezodorantu Rexona, bo był wyprodukowwny w Rosji! Absurd! Jak komuś się wydaje że jako konsument, takimi drobiazgami zawojuje z Putinem i przez to on i Rosja, nie będą mieć tych miliardów euro na koncie, to niech kupuje tylko niemieckie produkty, albo chinskie, albo inne. Niemcy i ich koncerny wzbogaciiły się na zbrodniach II W. Ś., robią i będą robić gruuube interesy z Rosją. Chiny łamią prawa człowieka i dzieją się tam niewyobrażalne rzeczy, obozy dla ludzi, zagłada Ujgurów, przymiarka do zajęcia Tajwanu... Nikt o tym nie krzyczy. Czy Wy bojkotujecie produkty z Chin i nie kupujecie? Nadmieniam że Chiny robią ciągle interesy z Rosją, mają ścisłą współpracę. Dokładnie. Jakby ktoś chciał bojkotować z sensem, to oprócz produktów z Rosji powinien tez bojkotować produkty z Chin na dzień dzisiejszy. Tylko realnie? Co by mu zostało do kupowania? Dobre 80% Polskiego rynku jest made in China począwszy od ubrań, poprzez zabawki a na elektronice skończywszy. Edytowany przez Karolka_83 31 marca 2022, 13:14 koczko. Dołączył: 2022-01-15 Miasto: Xo Liczba postów: 215 31 marca 2022, 15:47 bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:11 koczko. napisał(a):bojkotuję, tym bardziej że przyjęłam do siebie do domu uchodźców. słuchanie kilkuletniego dziecka jak się musiało chować po rowach idąc do szkoły, bo nagle leci samolot i strzela do ludzi idących do pracy i szkoły, wystarczająco motywuje do takich choćby pozornie małych kroków. te firmy żyją z pojedynczych konsumentów, oddolna inicjatywa społeczna docelowych klientów powoduje efekt kuli śnieżnej. gardzę rozproszoną odpowiedzialnością, która to postawę prezentuje wiele z was w życiu codziennym. A ja gardze ludzmi, ktorzy nie potrafia spojrzec na sprawe calosciowo, tylko obrazaja innych i wydaja opinie o innych na podstawie jednej wypowiedzi i swoich wyobrazen. W kazdej sferze zycia jestes taka dociekliwa i szlachetna, czy wybiorczo? Firmy dostarczajace sprzet medyczny czy leki do rosyjskich szpitali (przy zawieszeniu czy ograniczeniu innych sfer dzialalnosci) tez bojkotujesz, czy sprawa nie jest juz taka oczywista? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:15 Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. "Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje". Edytowany przez 31 marca 2022, 16:34 LinuxS Dołączył: 2016-09-09 Miasto: Wiatrakowo Liczba postów: 3400 31 marca 2022, 16:35 napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta “etyka i solidarnoscia” az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami “niefajnych” firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Dołączył: 2010-05-20 Miasto: Meksyk Liczba postów: 11016 31 marca 2022, 16:44 LinuxS napisał(a): napisał(a):Śmieszne to są dla mnie wypowiedzi typu: "Nie bojkotuje, bo to śmieszne, na nic nie mam wpływu, a surowce płyną, to bojkotuj też Chiny bla bla bla". A dla kogo, przepraszam, te marki produkują, jak nie dla nas, konsumentów? Jedna sama może nic nie zdziałam, ale tak dokładnie może pomyśleć milion osób. To tak, jakbyście wyrzucały śmieci na ziemię, bo inni wyrzucają, nie chodziły na wybory, bo Wasz głos i tak nic nie zmieni itd. Niech każdy kupuje, gdzie chce, ok? Jednak przydałoby się trochę etyki i solidarności. Bo jak dla mnie to Wy jesteście w tym momencie "śmieszne". Choć nie jest to właściwe słowo. Firmy otwarcie przyznają, że mają ludzkie życie w dpie, liczy się tylko zysk, dosłownie po trupach, a tu jeszcze poklask. Bojkotuję. Na pewno nie kupię żadnego rosyjskiego kosmetyku, a moja noga w Decathlonie i Liroy Merlin więcej nie postanie, mimo że mam je 5 minut od domu. Z Auchanem stosunkowo najtrudniej, ale staram się kupować produkty, które mogę, w innych marketach. A idziesz z ta ?etyka i solidarnoscia? az do momentu, w ktorym przeswietlisz cala droge produkcji i dystrybucji, czy zatrzymujesz sie na etapie artykulow w prasie z listami ?niefajnych? firm i wojujesz na forum plus zamieniasz majonez x na y? Jeżeli jakaś firma ogłasza, że nie tylko nie zawiesi działalności, ale wręcz będzie dostarczać więcej, żeby zapełnić luki po bardziej etycznej konkurencji, to w jakim celu mam czytać coś więcej? Komunikat aż nadto wymowny.
Spółka GmbH to najczęściej wybierana forma spółki na rynku Niemieckim. Jest to spółka kapitałowa, która charakteryzuje się dość stabilną pozycją na rynku. Decydując się na tą formę prawną, wybieramy spośród kilku innych rozwiązań istniejących w Niemczech. Do założenia spółki GmbH potrzebni są udziałowcy spółki.Listę najdroższych koncernów świata otwierają Apple i Exxon Mobil. Wśród setki gigantów jest też pięć koncernów z Niemiec. Niemieckie koncerny, jak potwierdza ranking agencji doradztwa Ernst&Young, nadrabiają zaległości w wyścigu o najlepszą pozycję. Wśród setki światowych gigantów jest ich teraz więcej niż w przeszłości. Najwyższą wartość giełdową, szacowaną na prawie 102 mld. dolarów (77 mld euro) ma zdaniem Ernst&Young Volkswagen, który zajął miejsce 57. Obok VW znalazł się koncern informatyczny SAP (miejsce 59.) Siemens (miejsce 63.), BASF (miejsce 76.) i Bayer (miejsce 84.). Niewiele brakowało, by na liście stu najdroższych koncernów świata znalazł się także koncern ubezpieczeniowy Allianz (104. pozycja) i bawarski producent samochodów BMW (109. pozycja). W stosunku do poprzedniego roku wartość giełdowa niemieckich koncernów wzrosła o 38 proc. Żaden inny kraj nie odnotował podobnie wysokiego przyrostu, stwierdza w swej analizie Ernst&Young. Światowy zasięg Thomas Harms, partner w agencji Ernst&Young zaznacza, że na korzyść wychodzi niemieckim koncernom ich rozprzestrzenienie na całym świecie, wysoka jakość produktów i ich innowacyjność oraz wydajna produkcja. - Wiodące niemieckie koncerny wypracowały sobie w minionych latach respekt na świecie, podczas gdy inne kraje eurostrefy pozostały w tyle - zaznacza Harms. Lecz jego prognoza na rok 2013 jest dość powściągliwa: "Rok 2013 nie będzie łatwy". Brak jest jego zdaniem impulsów wzrostu dla dalszego rozwoju niemieckich firm. Ratunkiem może być dla koncernów ich internacjonalizacja, gdyż mogą skorzystać na gospodarczej dynamice Chin i USA. Najdroższym koncernem na świecie jest Apple (wart 485 mld. dolarów), który w roku 2012 prześcignął koncern Exxon Mobil. Trzecie miejsce zajmuje chiński koncern naftowy Petrochina. dapd / Małgorzata Matzke Stasik
Dane wskazują jednak, że trwa nieprzerwany spadek obrotów w niemieckim przemyśle chemicznym. Jeszcze w 2011 r. branża generowała sprzedaż w kwocie 164 mld euro, w 2012 r. – 161 mld euro, w 2013 – 165 mld euro; a w 2014 r. – 154 mld euro. Zatem między rokiem 2014 a 2015 r. obroty spadły o 3,9%. Względem 2011 r. był to natomiast
MEDIATEKA Co łączy wodę kolońską, proszek Persil czy chusteczki Tempo? Wszystkie te wyroby należą do tradycyjnych, niemieckich marek! Zobacz pozostałe, kultowe produkty "Made in Germany". 4711 - woda kolońska Jak mówi legenda, kariera wody kolońskiej, najwierniejszej przyjaciółki każdej kobiety, rozpoczęła się w momencie, kiedy to żołnierz napoleoński na ścianie jednego z kolońskich domów przy Glockengasse wyrył szablą 4711. Mieszkający tam kupiec Muehlens w laboratorium wykreował destylat aromatów, bazę dla "wody kolońskiej", sprzedawanej następnie pod nazwą "Franz Maria Farina No. 4711". Nivea - krem Nazwa Nivea oznacza "śnieżnobiały". Na całym świecie znane są płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Wynalazcą kremu jest aptekarz Oscar Troplowitz, który wprowadził produkt na rynek w 1912 roku i reklamował go jako pierwszy na świecie krem nawilżający. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś. Nivea obok taśmy klejącej Tesa to najbardziej znany produkt koncernu Beiersdorf AG. ABUS - kłódki i zamki W Volmarstein w Westfalii August Bremicker wraz z 4 synami założył w 1924 roku firmę "August Bremicker und Söhne", przekształconą później w ABUS. "Wyprzedzamy o krok złodziei i włamywaczy" - to slogan reklamowy wykorzystywany do dziś. Nowoczesna technologia w dziedzinie ochrony i zabezpieczeń eksportowana jest na cały świat. Persil - proszek Żadna inna niemiecka marka nie jest tak popularna jak Persil. Produkt firmy Henkel z Duesseldorfu zrewolucjonizował pranie. Kiedy wprowadzono go na rynek w 1907 roku był pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał mozolnego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Deutsche Bank Ukośna belka w kwadracie to od 1974 roku logo Deutsche Bank. Pierwszą placówkę w Berlinie założył w 1870 roku Adelbert Delbrueck. Po otwarciu filii w Bremie i Hamburgu powstały przedstawicielstwa za granicą: w Londynie, Yokohamie i Szanghaju. Dziś Deutsche Bank zalicza się do światowej czołówki instytucji finansowych. Faber Castell - ołówki Kasper Faber założył fabrykę ołówków w 1761 roku w Stein koło Norymbergi. Jej modernizacja i rozwój nastąpiły 80 lat później z inicjatywy Lothara von Faber. To on wpadł na pomysł ołówka o przekroju sześciokąta. Ołówki i kredki Faber-Castell to jedna z pierwszych marek o światowej renomie. Rokrocznie fabryka wypuszcza na rynek 2 miliardy sztuk tych produktów. Heraeus - metale Wszytko zaczęło się w aptece w heskim mieście Hanau. Przed 155 laty Wilhelm Carl Heraeus - chemik i aptekarz z zawodu - przejął firmę po ojcu. Nie interesowały do jednak lekarstwa, ale metale szlachetne, w szczególności platyna. To był zalążek przedsiębiorstwa, które dziś zatrudnia 13 tysięcy pracowników na całym świecie. Langenscheidt - słowniki Piesza wędrówka przez całą Europę na trasie 5000 kilometrów zainspirowała Gustava Langenscheidta do stwierdzenia: kto chce przekraczać granice, ten musi znać języki. Pasji propagowania nauki języków obcych i przekraczania językowych granic Langenscheidt poświęcił całe swoje życie. Wydawnictwo, które założył w 1856 roku zasłynęło na całym świecie słownikami w żółtych okładkach z dużym "L". Lufthansa Historia Lufthansy sięga 1926 roku. Logo ze stylizowanym żurawiem powstało już wcześniej - to projekt grafika Otto Firle. Po II wojnie światowej Lufthansa musiała wstrzymać działalność. Dopiero 6 lat po wojnie w Kolonii Lufthansę reaktywowano jako nowe niemieckie linie lotnicze. Dziś jest podniebnym potentatem w Europie. Ritter Sport - czekolada Kwadratura czekolady - w 30 lat po powstaniu firmy, w roku 1912 Clara Ritter wpadła na pomysł, by produkować kwadratowe tabliczki czekolady. Wtedy był to tylko jeden z produktów z szerokiej palety wyrobów Rittera. W 1964 roku firma przestawiła się wyłącznie na produkcję w tym formacie i odniosła światowy sukces. Dziś z taśm produkcyjnych schodzi codziennie ponad 2,5 mln tabliczek. Robert Weil - wina Niemieckie ryzlingi cieszyły się pod koniec XIX wieku najlepszą renomą na świecie. Do tej sławy nawiązują niemieccy producenci także dziś. Do światowej elity producentów win należy Robert Weil z Kiedrich w regionie Rheingau. Co roku produkuje 500 tysięcy butelek ryzlinga, który jest eksportowany do ponad 30 krajów świata. SAP - oprogramowanie Daimler i Coca-Cola, NASA i UNICEF: wszyscy pracują na oprogramowaniu firmy SAP, w sumie 86 tysięcy firm i organizacji na całym świecie. Kiedy w 1973 roku pięciu informatyków zakładało SAP, na światowym rynku nie było jeszcze specjalnego, standardowego oprogramowania dla firm. Obroty SAP w roku 2008 wyniosły 11 miliardów euro. Tempo - chusteczki Nazwa "Tempo" stała się w Niemczech synonimem wszystkich papierowych chusteczek do nosa. Kto ma katar, sięga po "Tempo". Marka została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy w 1929 roku. Dziś znana jest wszędzie: w Szwajcarii, Włoszech, Honkongu. Dzienna produkcja: 9 milionów opakowań. Thyssen Krupp - stal W październiku 1912 roku producent stali Fried. Krupp AG zgłosił patent na "produkcję artykułów wymagających wysokiej odporności na korozję". Właściwości stali nierdzewnej już w kilka lat po podjęciu produkcji określono nazwą NIROSTA. Od roku 1922 ta nazwa jest znakiem towarowym zastrzeżonym na całym świecie.< Warsteiner - piwo Historia browaru Warsteiner sięga roku 1753. Antonius Cramer był protoplastą całej dynastii browarników - i w rękach tej rodziny browar pozostaje do dziś. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Najważniejszym odbiorcą na świecie jest Argentyna.< 4711 - woda kolońska Jak mówi legenda, kariera wody kolońskiej, najwierniejszej przyjaciółki każdej kobiety, rozpoczęła się w momencie, kiedy to żołnierz napoleoński na ścianie jednego z kolońskich domów przy Glockengasse wyrył szablą 4711. Mieszkający tam kupiec Muehlens w laboratorium wykreował destylat aromatów, bazę dla "wody kolońskiej", sprzedawanej następnie pod nazwą "Franz Maria Farina No. 4711". Nivea - krem Nazwa Nivea oznacza "śnieżnobiały". Na całym świecie znane są płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Wynalazcą kremu jest aptekarz Oscar Troplowitz, który wprowadził produkt na rynek w 1912 roku i reklamował go jako pierwszy na świecie krem nawilżający. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś. Nivea obok taśmy klejącej Tesa to najbardziej znany produkt koncernu Beiersdorf AG. ABUS - kłódki i zamki W Volmarstein w Westfalii August Bremicker wraz z 4 synami założył w 1924 roku firmę "August Bremicker und Söhne", przekształconą później w ABUS. "Wyprzedzamy o krok złodziei i włamywaczy" - to slogan reklamowy wykorzystywany do dziś. Nowoczesna technologia w dziedzinie ochrony i zabezpieczeń eksportowana jest na cały świat. Persil - proszek Żadna inna niemiecka marka nie jest tak popularna jak Persil. Produkt firmy Henkel z Duesseldorfu zrewolucjonizował pranie. Kiedy wprowadzono go na rynek w 1907 roku był pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał mozolnego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Deutsche Bank Ukośna belka w kwadracie to od 1974 roku logo Deutsche Bank. Pierwszą placówkę w Berlinie założył w 1870 roku Adelbert Delbrueck. Po otwarciu filii w Bremie i Hamburgu powstały przedstawicielstwa za granicą: w Londynie, Yokohamie i Szanghaju. Dziś Deutsche Bank zalicza się do światowej czołówki instytucji finansowych. Faber Castell - ołówki Kasper Faber założył fabrykę ołówków w 1761 roku w Stein koło Norymbergi. Jej modernizacja i rozwój nastąpiły 80 lat później z inicjatywy Lothara von Faber. To on wpadł na pomysł ołówka o przekroju sześciokąta. Ołówki i kredki Faber-Castell to jedna z pierwszych marek o światowej renomie. Rokrocznie fabryka wypuszcza na rynek 2 miliardy sztuk tych produktów. Heraeus - metale Wszytko zaczęło się w aptece w heskim mieście Hanau. Przed 155 laty Wilhelm Carl Heraeus - chemik i aptekarz z zawodu - przejął firmę po ojcu. Nie interesowały do jednak lekarstwa, ale metale szlachetne, w szczególności platyna. To był zalążek przedsiębiorstwa, które dziś zatrudnia 13 tysięcy pracowników na całym świecie. Langenscheidt - słowniki Piesza wędrówka przez całą Europę na trasie 5000 kilometrów zainspirowała Gustava Langenscheidta do stwierdzenia: kto chce przekraczać granice, ten musi znać języki. Pasji propagowania nauki języków obcych i przekraczania językowych granic Langenscheidt poświęcił całe swoje życie. Wydawnictwo, które założył w 1856 roku zasłynęło na całym świecie słownikami w żółtych okładkach z dużym "L". Lufthansa Historia Lufthansy sięga 1926 roku. Logo ze stylizowanym żurawiem powstało już wcześniej - to projekt grafika Otto Firle. Po II wojnie światowej Lufthansa musiała wstrzymać działalność. Dopiero 6 lat po wojnie w Kolonii Lufthansę reaktywowano jako nowe niemieckie linie lotnicze. Dziś jest podniebnym potentatem w Europie. Ritter Sport - czekolada Kwadratura czekolady - w 30 lat po powstaniu firmy, w roku 1912 Clara Ritter wpadła na pomysł, by produkować kwadratowe tabliczki czekolady. Wtedy był to tylko jeden z produktów z szerokiej palety wyrobów Rittera. W 1964 roku firma przestawiła się wyłącznie na produkcję w tym formacie i odniosła światowy sukces. Dziś z taśm produkcyjnych schodzi codziennie ponad 2,5 mln tabliczek. Robert Weil - wina Niemieckie ryzlingi cieszyły się pod koniec XIX wieku najlepszą renomą na świecie. Do tej sławy nawiązują niemieccy producenci także dziś. Do światowej elity producentów win należy Robert Weil z Kiedrich w regionie Rheingau. Co roku produkuje 500 tysięcy butelek ryzlinga, który jest eksportowany do ponad 30 krajów świata. SAP - oprogramowanie Daimler i Coca-Cola, NASA i UNICEF: wszyscy pracują na oprogramowaniu firmy SAP, w sumie 86 tysięcy firm i organizacji na całym świecie. Kiedy w 1973 roku pięciu informatyków zakładało SAP, na światowym rynku nie było jeszcze specjalnego, standardowego oprogramowania dla firm. Obroty SAP w roku 2008 wyniosły 11 miliardów euro. Tempo - chusteczki Nazwa "Tempo" stała się w Niemczech synonimem wszystkich papierowych chusteczek do nosa. Kto ma katar, sięga po "Tempo". Marka została zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy w 1929 roku. Dziś znana jest wszędzie: w Szwajcarii, Włoszech, Honkongu. Dzienna produkcja: 9 milionów opakowań. Thyssen Krupp - stal W październiku 1912 roku producent stali Fried. Krupp AG zgłosił patent na "produkcję artykułów wymagających wysokiej odporności na korozję". Właściwości stali nierdzewnej już w kilka lat po podjęciu produkcji określono nazwą NIROSTA. Od roku 1922 ta nazwa jest znakiem towarowym zastrzeżonym na całym świecie.< Warsteiner - piwo Historia browaru Warsteiner sięga roku 1753. Antonius Cramer był protoplastą całej dynastii browarników - i w rękach tej rodziny browar pozostaje do dziś. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Najważniejszym odbiorcą na świecie jest Argentyna.< Data Ilość zdjęć 15 Autor DW Słowa kluczowe Najsłynniejsze niemieckie marki Opinie Drukuj Drukuj stronę Permalink
Niemieckie terminale LNG – stan i perspektywy. Dynamicznie rozwijający się w ostatnich latach światowy rynek LNG sprawił, że również w RFN pojawiły się projekty budowy gazoportów. Niemcy nie dysponują obecnie żadnym terminalem do odbioru gazu skroplonego. Z ich perspektywy za budową infrastruktury tego typu przemawiają przede
Na znak solidarności z Ukrainą kilka sieci handlowe w Niemczech decydują o zakazie importu produktów z Rosji i ich sprzedaży – pisze w środę agencja AFP. Sieć dyskontów Aldi Nord oferowała do tej pory tylko jeden produkt z Rosji – wódkę w butelce o pojemności 0,7 litra. "Zdecydowaliśmy się wstrzymać sprzedaż tego produktu” – powiedział rzecznik sieci. Siostrzana firma Aldi Sud również zakazała sprzedaży rosyjskich napojów alkoholowych. Sieć supermarketów Rewe i jej spółka zależna Penny nie będą już zamawiać żywności produkowanej w Rosji – poinformowała grupa. Dodała, że dotychczasowe zapasy będą nadal wystawiane na sprzedaż lub udostępniane bankom żywności. Bojkot produktów z Rosji Niemiecki lider branży sieć Edeka stwierdziła, że "popiera wszystkie sankcje zainicjowane przez UE i niemiecki rząd", ale ze względu na strukturę spółdzielczą poszczególne sklepy mogą nadal oferować lokalnie produkty rosyjskie. Sieci handlowe Netto, należącej do duńskiej grupy Salling, poinformowała, że przestała sprzedawać rosyjskie towary w Niemczech i innych krajach europejskich. Dotyczy to około 20 produktów, od wódki po czekoladę, w tym pasty do zębów. Grupa uczestniczy również w akcji humanitarnej poprzez darowizny finansowe i rzeczowe. Jak pisze AFP, niezależni detaliści w Niemczech zostali także wezwani do "przeglądu swoich indywidualnych zamówień i powstrzymania się od kupowania produktów z Rosji". Sieci handlowe w Polsce przyłączają się Sieci handlowe w Polsce również przyłączają się do bojkotu rosyjskich produktów. Centrala zakupowa sieci Intermarche wstrzymała zakup produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego – wskazano w informacji Intermarche. To wyraz solidarności z ludźmi dotkniętymi "nieuzasadnioną agresją na Ukrainę" – dodano. Grupa Muszkieterów jest zrzeszeniem blisko 500 niezależnych polskich przedsiębiorców zarządzających supermarketami spożywczymi Intermarche. "Grupa Muszkieterów wspiera Ukraińców w trudnym dla nich czasie. Poza zbiórkami prowadzonymi na terenie sklepów sieci oraz wsparciem organizacji pomocowych centrala zakupowa sieci Intermarche wstrzymuje zakup produktów pochodzenia rosyjskiego i białoruskiego" – wskazał cytowany w środowej informacji Tomasz Waligórski, stojący na czele spółki. Poza ograniczeniem oferty produktów centrali zakupowej firma rekomenduje niezależnym przedsiębiorcom prowadzącym sklepy Intermarche, "aby również wstrzymali oni zamawianie kupowanych we własnym zakresie produktów pochodzących z Rosji i Białorusi". Czytaj również; Eurocash bojkotuje rosyjskie i białoruskie produkty PAP/
UOKiK przebadał ponad 100 produktów. Czy produkty na rynek polski różnią się od produktów tych samych marek sprzedawanych w zachodnich sklepach? Testy potwierdziły różnice (czasem produkt sprzedawany w Polsce okazywał się bardziej wartościowy, czasem było przeciwnie). ➤ Zobacz marki i przykłady na następnych stronach. Pixabay/UOKiK - zdjęcie ilustracyjneProdukty tworzone na niemiecki rynek są lepsze od tych, które trafiają do Polski? Wielu Polaków - szczególnie tych, którzy mieszkali jakiś czas za granicą - ma takie zdanie. UOKiK postanowił to sprawdzić i porównał skład oraz smak produktów tworzonych na rynek zachodni i polski. Wyniki potwierdzają różnice w przypadku niektórych bardzo znanych produktów. Na przykład chipsy niemieckie smażono na oleju słonecznikowym, polskie – na palmowym. Niemiecka czekolada zawierała więcej orzechów niż czekolada tej samej marki w Polsce... Były też produkty, które wypadały lepiej na rynku polskim. Przykłady z opisem znajdziecie w poinformował dziś (9 października 2018) o przeprowadzeniu badań porównujących jakość produktów tych samych marek sprzedawanych w Polsce i za granicą. Czy produkty sprzedawane polskim klientom mają inną jakość do tych, które dostają klienci na zachodzie? Wiele przypadków to potwierdza... - Zauważyliśmy, że np. żelki Haribo produkowane na polski rynek mają więcej smaków jabłkowych i cytrynowych, a na niemiecki – truskawkowych i ananasowych, kawa Nescafe Classic jest mocniejsza u naszych zachodnich sąsiadów - informuje UOKiK. Najnowsze i najciekawsze informacje: kontra niemieckie produkty. Test- Produkty sprawdziliśmy na dwa sposoby. Pomogła nam w tym Inspekcja Handlowa i nasze akredytowane laboratoria - czytamy na stronie UOKiK. Łącznie sprawdziliśmy 101 par produktów, istotne różnice dotyczyły testy porównawcze przeprowadzono pod koniec 2017 r. - Kupiliśmy artykuły spożywcze w Polsce i ich odpowiedniki w Niemczech. Drugie testy porównawcze: w II kwartale 2018 r. kupiliśmy w Polsce żywność, która miała etykiety: po polsku (co znaczy, że była produkowana na nasz rynek) i w obcej wersji językowej (co świadczy o tym, że miała trafić na rynki innych krajów Europy Zachodniej) - informuje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Łącznie sprawdziliśmy 101 par produktów, istotne różnice dotyczyły 12. Polskie produkty kontra zachodnie. Przykłady, markiJakie konkretnie produkty sprawdzono? Jakie były różnice w składzie i smaku? Zobacz marki i przykłady. UOKiK zaznacza przy okazji, że próba jest zbyt mała, żeby odnosić je do całego rynku. Co nie zmienia faktu, że warto zapoznać się ze spostrzeżeniami kontrolerów. Niemieckie produkty lepsze od "polskich"? UOKiK to sprawdził... Przeczytaj: Zmiana czasu 2018 na ZIMOWY. Kiedy przestawiamy czas z letniego na zimowy?Pierwsza próba:UOKiK kupił 37 par artykułów żywnościowych w polskich i niemieckich sklepach: Aldi, Kauflandzie, Lidlu, Makro, Netto i Rossmannie. Były to: serek, chipsy, napoje, soki, jogurty, herbata, kawa, pizza mrożona, ketchup, czekolady, ciastka, żelki, kakaowy krem do smarowania pieczywa, ryby mrożone, wędliny i kiełbasa. W 4 stwierdzono dużą różnicę w jakości. Drugi raz żywność porównano w II kwartale 2018 r. Tym razem UOKiK kupił pary produktów głównie w polskich sklepach, 10 w Niemczech. - Wybraliśmy te z polską etykietą i w obcej wersji językowej. Chcieliśmy porównać, czy są różnice w żywności wyprodukowanej dla polskich konsumentów i tych z Europy Zachodniej. Łącznie sprawdziliśmy 64 pary artykułów spożywczych, duża różnica wystąpiła w 8. W 2 przypadkach produkty na polski rynek były lepsze - informuje UOKiK. Szczegółowy raport można przeczytać na stronie UOKiK** które opracowaliśmy, przekażemy Komisji Europejskiej, która rozpoczyna testy porównawcze produktów i włączy analizy wykonane przez UOKiK do tego badania - informuje Kup sobie pojazd i elektronikę od wojska. Co sprzedaje armia? [ceny]
Oto kto rządzi w europejskich paliwach. Fot. Adobe Stock. Data dodania: 20 września 2022. Zbliżające się przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen będzie oznaczało nie tylko powstanie regionalnego potentata, ale także wzrost znaczenia państwa w akcjonariacie nowej firmy. A kto dominuje w innych spółkach paliwowych na naszym kontynencie?Znane niemieckie marki to zbiór tradycyjnych produktów znanych na całym świecie, wymyślonych i wyprodukowanych w Niemczech. Z okazji akcji blogerów językowo-kulturowych „W 80 blogów dookoła świata” prezentujemy dziś temat znanych marek z danego kraju. Moim tematem są oczywiście znane marki niemieckie. Potężne niemieckie koncerny wyznaczają trendy gospodarki naszego zachodniego sąsiada. To czwarta gospodarka świata po USA, Chinach i Japonii. Dominuje branża motoryzacyjna, przemysłowa, spożywcza i chemiczna. Co łączy krem Nivea, wodę kolońską i Haribo? Wszystkie te wyroby należą do najbardziej popularnych niemieckich marek! Zobacz jakie produkty niemieckie są według mnie najbardziej znane i używane. Opiszę tutaj tylko 10 z nich, ale jest ich znacznie więcej. Krem Nivea Nazwa kremu Nivea oznacza “śnieżnobiały”. Wszyscy znamy płaskie, niebiesko-białe pudełeczka. Receptura pozostała właściwie niezmieniona do dziś a ich wynalazcą jest aptekarz Oscar Troplowitz. Krem został wprowadzony na rynek w 1912 roku i reklamowany jako krem nawilżający (Feuchtigkeitscreme). Ja osobiście za nimi nie przepadam, ponieważ jest za tłusty, ale wielu mężczyzn twierdzi że to najlepszy krem na świecie. Woda Kolońska Historia tych perfum sięga 1709 roku a wszystko zaczęło się w Kolonii (Köln). Jej twórcą był Johan Maria Farina – Włoch mieszkający na stałe w Kolonii, który wytworzył znany na całym świecie perfum Eau de Cologne (Kölner Wasser) sprzedawany pod nazwą Franz Maria Farina No. 4711. Znak towarowy “Echt Kölnisch Wasser” . Receptura jest nadal tajna ale wiadomo, że zawiera pomarańcze, cytryny, bergamotkę, olejek neroli, lawendę i rozmaryn. W tamtych latach używały go zarówno kobiety jak i mężczyźni a dziś ten zapach wydaje się bardziej odpowiedni dla mężczyzn. W kwestii zapachów wiele się moim zdaniem zmieniło. Wiele starych zapachów odeszło w cień i już nie chcemy ich używać. Pragniemy nowych mieszanek zapachowych, mających powiew świeżości. Chusteczki „Tempo” Chusteczki papierowe (Taschentücher) mają swoją historię sięgającą roku 1929, gdyż wtedy była zarejestrowana w Urzędzie Patentowym Rzeszy. Wielu Niemców mówi podaj mi „Tempo” nawet jak jest to inna marka chusteczek, których na rynku jest mnóstwo. Dzienna produkcja Tempo wynosi : 9 milionów opakowań. Kiedyś używano wyłącznie ozdobnych chusteczek z materiału a dziś nie wyobrażamy sobie życia bez paczki chusteczek papierowych. Persil – proszek Któż nie zna popularnego proszku (Waschpulver) do prania Persil? Wszyscy go dobrze znamy i chętnie używamy twierdząc, że to wysoka jakość niemiecka. Nie ma to jak chemia z Niemiec. Persil to produkt firmy Henkel z Düsseldorfu a wprowadzono go na rynek w 1907 roku. Był on wówczas pierwszym na świecie środkiem piorącym, który nie wymagał długotrwałego tarcia bielizny. Nazwa Persil jest zlepkiem nazw dwóch chemicznych składników tego środka: perborat i silikat (nadboran i krzemian). Piwo Warsteiner Brauerei Warsteiner powstał w roku 1753. Antonius Cramer zapoczątkował ród browarników – i ciągle ta sama rodzina jest jej właścicielem. Tak jak pisałam wcześniej, firmy rodzinne są w Niemczech potęgą. Od 30 lat Warsteiner stawia na eksport, za granicę sprzedawana jest 1/3 produkcji. Największym odbiorcą na świecie jest Argentyna. To znakomite piwo bardzo przypadło mi do gustu, ale wszystko zależy od preferencji smakowych. Wiertarka Bosch Niemiecka firma Robert Bosch GmbH ma swoją historię sięgającą roku 1886. Firma mająca miejsce w Gerlingen zajmuje się produkcją techniki motoryzacyjnej i przemysłowej. Między innymi są to również słynne wiertarki (Bohrmaschine) , tak znane w Polsce. Niektórzy u nas pytają: masz Boscha? Mając na myśli wiertarkę. A przecież jest mnóstwo wiertarek innych produkcji. Obecnie firma posiada 440 spółek zależnych w 60 krajach świata, 13 tys. zakładów serwisowych w 140 krajach na świecie, również w Polsce. Samochód Volkswagen Właściwie wszystkie niemieckie samochody są w Polsce uznane za bestseller. Volkswagen znaczy samochód dla ludu, czyli w podtekście miał być dla każdej rodziny, na każdą kieszeń. Takie były oczekiwania Hitlera i w 1934 zobaczył pierwszą wersję VW Garbus. Pierwsze auta zostały wyprodukowane w 1937 roku. Do dzisiejszego dnia produkowane są przez Volkswagen AG (Aktiengesellschaft) i sprzedawane z powodzeniem kolejne wersje VW jak: Golf, Jetta, Polo, Passat, Tiguan, Touran, Touareg i inne. Bardzo znane i cenione są również inne niemieckie auta jak : Audi, Mercedes, BMW ale to już nie są auta na każdą kieszeń jak VW, przynajmniej jak są nowe. Znane niemieckie marki to również sieci spożywcze i firmy modowe. Przetrwały wiele lat i nadal są wiodącymi przedsiębiorstwami w Niemczech, gdzie firmy rodzinne liczą się bardziej niż inne. HUGO BOSS Hugo Boss to niemiecka spółka giełdowa zajmującą się produkcją odzieży oraz perfum z siedzibą w Metzingen, założona w 1924 roku przez Hugo Ferdynanda Bossa. Jej historia sięga czasów II wojny światowej, kiedy w fabrykach Hugo Boss pracowali więźniowie szyjący mundury (die Uniforme) dla SS, Wehrmachtu oraz Hitlerjugend. Firma miała swoje kryzysy, więc wzięcie dużego zlecenia na szycie mundurów wydawało się dla niej ratunkiem. Po wojnie Hugo Boss miał zakaz prowadzenia działalności gospodarczej. Po śmierci Hugo Bossa w 1948 roku spadkobiercy postawili na szycie garniturów (die Anzüge). Na początku lat 90 odkryto w bankach szwajcarskich środki z kontraktów Wehrmachtu, ale firma uprzedziła roszczenia wpłacając milion dolarów na fundusz ofiar II wojny światowej. Hugo Boss wprowadziła do swojej oferty liczne linie: od formalnych do sportowych, a w 1998 rozpoczęto sprzedaż odzieży damskiej. ALDI Wszyscy znamy dyskontowe sklepy spożywcze ALDI? Bracia Karl i Theo Albrecht zostali uznani za najbogatszych Niemców a wg Magazynu “Forbes” i aktualnie są na 3 miejscu na liście najbogatszych ludzi świata. Ich majątek szacuje się na 25 mld $, liczba sklepów dyskontowych ALDI wynosi ponad 40 000. Jeden z braci posiada sklepy z niebieskim logo a drugi z pomarańczowym. W Polsce nie ma ich tak wiele, bo jak wiadomo króluje niemiecki Lidl. Ostatnio rozmawiałam z klientem, który chce budować sklep Aldi w Trójmieście. No, w końcu – pomyślałam. Mam sentyment do tego sklepu. HARIBO Haribo to nazwa żelków, które wprowadził na niemiecki rynek Hans Riegel wraz ze swoją żoną Gertrud (znów firma rodzinna). Nazwa HARIBO przyjęła się dość mocno, że niemal funkcjonuje jako nazwa własna żelków. Mówi się też Haribo Gummibärchen, czyli gumowe misiaczki. Była taka reklama niemiecka, którą do dziś mogę wyśpiewać: „Haribo macht Kinder froh und Erwachsene ebenso” a reklamował je Thomas Gottschalk – znany niemiecki prezenter telewizyjny. Znane niemieckie marki są dobrymi produktami znanymi na całym świecie. Jeśli chcesz przyłączyć się do grupy blogów językowych i kulturowych, napisz na @ Zapoznaj się też z naszym blogiem grupowym, na którym znajdziesz informacje o innych wspólnych inicjatywach. Przeczytaj co piszą inni blogerzy o znanych markach : japonia-info-pl : Japońskie marki i ich nazwy Biały Mały Tajfun : Szczęśliwy las FRANG : Citroën to nie tylko francuskie samochody Turcja okiem nieobiektywnym : Szklane imperium Po Prostu Włoski : Tradycyjne włoskie marki i firmy Zabierz Swego Lwa : Fleur de Lis : Szoro czyli co jeszcze pije się w Kirgistanie Tweet Share 0 Reddit +1 Pocket LinkedIn 0
Czołgi Abrams Źródło: Shutterstock. Największe koncerny zbrojeniowe zwiększyły swoją wartość rynkową. Na wojnie zarabiają m.in. producenci czołgów i samolotów. Jak podaje Business Insider, największym wygranym jest niemiecki Rheinmetal, produkujący czołgi Leopard. Jak wylicza Business Insider, wycena niemieckiej spółki
Od trzech dekad Niemcy są pierwszym partnerem w polskim handlu zagranicznym i największym inwestorem zagranicznym w sektorze MŚP. Równolegle Polska konsekwentnie wspina się w rankingu krajów najważniejszych gospodarczo dla Niemiec. W pierwszym półroczu 2019 r. wyprzedziła Wielką Brytanię i stała się szóstym partnerem handlowym swojego zachodniego sąsiada w skali globalnej i czwartym w gronie państw unijnych. Katarzyna Soszka-OgrodnikRzecznik prasowy Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska) Polska i Niemcy – coraz większy wspólny mianownik Jak wynika z opublikowanego we wrześniu 2019 r. raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Nowe oblicze handlu Polski z Niemcami”, popyt konsumentów w Niemczech generuje ok. 1,4 mln miejsc pracy w Polsce, odpowiadając tym samym za 10 proc. polskiej wartości dodanej (PKB) oraz ponad 9 proc. zatrudnienia i 8 proc. wynagrodzeń brutto w Polsce. W tym samym czasie popyt polskich konsumentów tworzy ok. 500 tysięcy miejsc pracy w Niemczech i odpowiada za 1,3 proc. PKB Niemiec oraz 1,2 proc. liczby pracujących i wynagrodzeń. Gospodarki obu partnerów, analogicznie oparte przede wszystkim na sektorze małych i średnich firm i przetwórstwie przemysłowym, są coraz bardziej powiązane i zbieżne koniunkturalnie. Pierwszy rynek internacjonalizacji polskich MŚP Niemcy to także pierwszy rynek „umiędzynarodowienia” większości polskich małych i średnich firm – to niewątpliwie atrakcyjny rynek eksportowy i inwestycyjny. Wartość wymiany handlowej Polski i Niemiec za 2018 to ok. 120 miliardów euro. Decydują o tym liczne czynniki obiektywne, jak: bliskość geograficzna, siła powiązań gospodarczych obu państw, podobna struktura gospodarki, dobrze rozwinięta infrastruktura, czy „głębokość rynku”, rozumiana jako 82 mln konsumentów o wciąż bardziej zasobnym od polskiego portfelu i 3,5 miliona odbiorców komercyjnych… Ale ważne są też uwarunkowania instytucjonalne i związane z polityką gospodarczą Niemiec, przychylność administracji publicznej we współpracy z przedsiębiorcami, przewidywalność prawa regulującego obrót gospodarczy, dostęp do środków pomocowych. Niemcy to też rynek bardzo nasycony i nierzadko hermetyczny. Przekonuje się o tym wielu polskich przedsiębiorców, którzy rywalizując z lokalnymi dostawcami, próbują pozycjonować swoje produkty w popularnych niemieckich sieciach sprzedaży. Po drodze bywa wyboiście: certyfikaty jakości, obowiązkowa rejestracja do systemu odzyskiwania opakowań jednorazowych, tzw. opłaty półkowe… Proces wchodzenia na rynek niemiecki to konkurencja dla cierpliwych i konsekwentnych graczy. Nierzadko, aby przekonać do siebie kontrahenta czy konsumenta, trzeba zaakcentować swoją obecność na rynku poprzez utworzenie filii, czy przejęcie niemieckiej spółki, co już wymaga odpowiedniego zaplecza prawnego i finansowego. Polskie firmy na rynku niemieckim na fali wznoszącej Szacowana na ok. 1000-1500 liczba polskich spółek na rynku niemieckim i idąca w dziesiątki tysięcy liczba jednoosobowych działalności gospodarczych Polaków stale rośnie. Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska) od 2016 r. prowadzi badania polskich spółek operujących w Niemczech, których celem jest ocena bieżącej koniunktury w gospodarce niemieckiej i czynników atrakcyjności rynku niemieckiego w opinii polskiego biznesu. Ubiegłoroczna edycja badań, przeprowadzona w październiku i listopadzie 2018 r., pokazała, że polskie spółki czują się na rynku zachodniego sąsiada coraz pewniej. 97 proc. z nich podkreślało wówczas, że powtórzyłoby decyzję o wejściu na rynek niemiecki. Ich przychylne nastawienie do sąsiedniego rynku ugruntowywała wciąż dobra koniunktura w niemieckiej gospodarce. Dwie trzecie badanych określało sytuację biznesową swojego przedsiębiorstwa jako dobrą lub bardzo dobrą. Trzy czwarte badanych firm twierdziło, że ich obroty wzrosną w 2019 w stosunku do 2018. Wyraźnie pozytywnym sygnałem były deklaracje zwiększania zatrudnienia w kolejnym roku działalności (w przypadku 43 proc. badanych firm) i wzrostu wydatków na inwestycje (50 proc. firm). Ostatnie prognozy spowolnienia gospodarczego Niemiec, zagęszczające się w kolejnych miesiącach 2019 r., wpłyną także zapewne na działające tam polskie spółki. O tym, na ile słabnąca koniunktura może wyhamować ich plany biznesowe, przekonamy się już 26 listopada w czasie konferencji „Polskie firmy w Niemczech” i premiery czwartej edycji badań, przeprowadzonych w październiku Co na plus, a co do poprawki? Ponad połowa ankietowanych w ostatnich latach przez AHK polskich przedsiębiorstw aktywnych w Niemczech wskazuje, że przyczyną wyjścia na rynek niemiecki było uzyskanie dostępu do nowych klientów. Kolejne ważne powody ekspansji to potrzeba zwiększenia skali działania bądź możliwość pozyskania nowych kompetencji, czy dostęp do nowych technologii. Część mówi o osiągnieciu bariery rozwojowej na polskim rynku. Dla wielu polskich firm rynek niemiecki jest optymalnym punktem wyjścia na inne rynki Europy Zachodniej, czy rynki pozaeuropejskie. Respondenci badania AHK oceniają rynek zachodniego sąsiada według 11 uwzględnionych w ankiecie czynników atrakcyjności. W edycji 2018 ankiety najlepsze oceny uzyskały: jakość infrastruktury (transportowej, komunikacyjnej, IT i energetycznej) w Niemczech (75,5 proc. zadowolonych bądź bardzo zadowolonych firm), dyscyplina płatnicza kontrahentów i przewidywalność polityki gospodarczej Niemiec (70 proc. zadowolonych i bardzo zadowolonych), a także przychylność administracji w obsłudze przedsiębiorców (55,7 proc.). Najwyższy odsetek odpowiedzi krytycznych dotyczy kosztów płac, wysokości podatków i coraz słabszej dostępności wykwalifikowanych kadr. Z dostępności pracowników zadowolonych jest bowiem niewiele ponad 28 proc. firm. Warto próbować Prowadzenie działalności w Niemczech może przybrać rozmaitą postać, od wprowadzenia towarów na rynek zachodniego sąsiada, przez transgraniczne świadczenie usług w ramach podwykonawstwa, po rejestrację spółki w Niemczech czy przejęcie lokalnego przedsiębiorstwa. Im większe zaangażowanie na rynku zagranicznym, tym ważniejsza pomoc kompetentnego przewodnika w sprawach formalnoprawych i podatkowych. O czym pamiętać na starcie? Przedstawiając swoją ofertę kontrahentowi z Niemiec warto podkreślić zalety, na które powołują się sami Niemcy przy ocenie atrakcyjności rynku polskiego, np. konkurencyjne ceny przy jednoczesnym zagwarantowaniu odpowiedniej jakości. Przed podjęciem decyzji o wejściu na rynek niemiecki obowiązkowo trzeba też zastanowić się co uwiarygodni firmę, przykładowo, jakie certyfikaty obowiązują w danej branży. Wydawałoby się, że rynek niemiecki, bliski geograficznie, kulturowo i prawnie, nie jest zagadką dla polskich przedsiębiorców. A mimo to, każda kolejna porcja informacji o tym, jak na nim funkcjonować, może istotnie zwiększyć szanse powodzenia. To rynek dla konsekwentnych i cierpliwych. Ale warto próbować, nie tylko z uwagi na jego dużą pojemność, ale też z uwagi na to, że jest on doskonałą referencją dla dalszej ekspansji zagranicznej.
Ich miejsce na mapie hodowlanej zajęły koncerny zagraniczne. #PiSzaorałwieś". Za rządów @pisorgpl na polskich stołach królują niemieckie i duńskie schabowe. PiS pozwolił, aby w Polsce upadały gospodarstwa rodzinne hodujące świnie. Ich miejsce na mapie hodowlanej zajęły koncerny zagraniczne. #PiSzaorałwieś. 07 May 2023 06:29:17.
Nie ma lepszego biznesu niż wojna. Wkład w realizację polityki zagłady Żydów w czasie II wojny światowej do dzisiaj wzbudza kontrowersje. Współpracując z nazistowskimi Niemcami, swoją potęgę zbudowało kilka światowych korporacji. Czy z tego powodu powinniśmy je bojkotować? Kodak W czasie drugiej wojny światowej niemiecki oddział firmy Kodaka wykorzystywał robotników przymusowych z obozów koncentracyjnych. Kilka innych europejskich oddziałów firmy zrobiło intratne interesy z hitlerowskim rządem. Wilhelm Keppler, jeden z doradców ekonomicznych Hitlera, miał silne związki z Kodakiem. Gdy zaczęły się nazistowskie rządy Keppler zalecał Kodakowi i kilku innym amerykańskim firmom, zwalnianie wszystkich swoich żydowskich pracowników. Hugo Boss W 1930 roku Hugo Boss rozpoczął produkcję hitlerowskich mundurów. Powód? Sam Hugo Boss wstąpił do NSDAP. Dostał również kontrakt na wykonanie mundurów dla Hitlerjugend oraz SS. Kontrakt pozwolił rozwinąć się firmie – został podpisany zaledwie osiem lat po jej założeniu. Umowa z niemieckim rządem pomogła wynieść firmę na inny poziom. Produkcja nazistowskich uniformów poszła tak dobrze, że Hugo Boss sprowadzał finalnie robotników przymusowych z Polski i Francji. W 1997 roku syn Hugo – Siegfried Boss, powiedział w wywiadzie dla austriackiej gazety: „Oczywiście, że mój ojciec należał do partii nazistowskiej. Ale kto wtedy nie należał?” Volkswagen Ferdinand Porsche, człowiek stojący za Volkswagenem i Porsche, spotkał się z Hitlerem w 1934 roku, aby omówić stworzenie „samochodu dla ludu” czyli mówiąc po niemiecku “Volkswagena”. Hitler zlecił, aby samochód był w opływowym kształcie, „jak żuk”. I taka jest geneza Volkswagen Beetle … Nie tylko był to pomysł nazistów – Hitler wymyślił mu nawet nazwę! Podczas II wojny światowej uważa się, że aż czterech na pięciu pracowników w zakładach Volkswagena było robotnikami przymusowymi. Ferdinand Porsche miał bezpośrednie połączenie do Heinricha Himmlera, jednego z przywódców SS, by bezpośrednio zlecać dostarczanie robotników z Auschwitz. Bayer Podczas Holokaustu niemiecka firma o nazwie IG Farben wytwarzała Cyklon B, gaz używany w komorach gazowych. Finansowała również i pomagała w „eksperymentach” Josef Mengele, na więźniach obozów koncentracyjnych. IG Farben jest firmą, która odniosła największy zysk ze współpracy z nazistami. Po wojnie przedsiębiorstwo zostało podzielone. Bayer był jednym z działów, który stał się następnie niezależną firmą. Natomiast aspiryna – flagowy produkt Bayera, została opracowana przez jednego z pracowników firmy – Arthura Eichengrun. Chemik był Żydem, czego Bayer nie chciał otwarcie przyznać. Firma przyznała więc oficjalnie prawo patentowe za opracowanie leku aryjczykowi Felixowi Hoffmannowi. Siemens Firma korzystała w czasie Holocaustu z robotników przymusowych i budowała komory gazowe. Siemens zaliczył także największą wpadkę ze wszystkich uwikłanych we współpracę z nazistami firm z tej listy. W 2001 roku próbowała uczynić słowo „Cyklon” znakiem towarowym nowej linii produktów … w tym kuchenek gazowych. Siemens wycofał się z pomysłu po interwencji kilku organizacji, twierdząc, że nigdy nie chodziło o skojarzenie Cyklonu B, używanego w czasie Holokaustu, z ich linią produktów “Cyklon”. Coca-Cola, szczególnie Fanta Firma w czasie drugiej wojny światowej “grała na dwa fronty” zaopatrując amerykańskich żołnierzy, ale również produkując napoje gazowane dla nazistów. W 1941 roku niemieckiemu oddziałowi Coca-Coli zabrakło syropu do produkcji flagowego produktu firmy, którego nie mógł sprowadzić z Ameryki z powodu ograniczeń wojennych. Dlatego wymyślono nowy napój, specjalnie dla nazistów, o owocowym smaku i nazwie “Fanta”. Tak więc na długo zanim Fanta została powiązana z plażującymi, egzotycznymi kobietami, była oficjalnym napojem hitlerowskich Niemiec. Ford Henry Ford jest dość legendarnym antysemitą. Był najbardziej znanym zagranicznym zwolennikiem Hitlera. W dniu jego 75. urodzin, w 1938 roku, Ford otrzymał nazistowski medal, przeznaczony do „wybitnych cudzoziemców.” Zyskiwał na współpracy z obydwoma stronami konfliktu – produkował pojazdy zarówno dla Niemców jak i dla Aliantów. Standard Oil Luftwaffe potrzebowało tetraetyloołów, używanych jako jeden z elementów paliwa, aby wzbić swoje samoloty nad ziemię. Standard Oil było jedną z trzech firm, które produkowały tego typu paliwo. Bez nich niemieckie lotnictwo nigdy nie “rozwinęłoby skrzydeł”. Standard Oil działający w warunkach monopolu podzielił się ostatecznie na kilka firm: ExxonMobil, Chevron i BP, z których wszystkie funkcjonują do dziś. Chase Bank Wiele banków stało po stronie nazistów w czasie II wojny światowej. Chase jest najbardziej znanym z nich. W czasie wojny bank “zamroził” konta żydowskich klientów oraz chętnie współpracował w świadczeniu usług bankowych nazistom. IBM Firma opracowała specjalne urządzenia dla nazistów, którym mogli śledzić wszystko począwszy od dostaw ropy, przez harmonogramy obozów zagłady, aż po konta bankowe poszczególnych ofiar Holokaustu. We wrześniu 1939 roku, kiedy Niemcy zaatakowały Polskę, „New York Times” poinformował, że trzy miliony Żydów ma być „natychmiast usuniętych” z Polski i najprawdopodobniej “eksterminowanych”. Reakcja IBM? Wewnętrzna notatka potwierdzająca, że z powodu sytuacji potrzebna zwiększyć produkcję sprzętu. Random House Publishing Spółka partnerska Random House – Bertelsmann pracowała dla nazistów publikując hitlerowską propagandę oraz książkę „Sterylizacja i eutanazja: przyczynek do stosowanej chrześcijańskiej etyki”. Bertelsmann nadal posiada i prowadzi kilka firm. Random House jednak szczególnie wzbudza kontrowersje – w 1997 roku postanowili rozszerzyć definicję słowa “nazista” w słowniku Webstera. Dodali do pojęcia potoczną, zmiękczoną definicję, mówiącą, że jest to „osoba, która jest fanatycznie poświęconej lub stara się kontrolować określoną działalność, praktyki itp”. Anti-Defamation League ogłosiła, że rozszerzona definicja jest obraźliwa, zwłaszcza biorąc pod uwagę powiązania firmy z nazistami, „trywializując i zaprzeczając morderczym intencjom i działaniom reżimu nazistowskiego” oraz “zubażając język i wykazując, że naziści nie byli naprawdę nie taki złymi ludźmi”. Allianz Jest znany z więzi z nazistowskimi niemcami – ubezpieczali bowiem Auschwitz, a prezes firmy był jednym z doradców Hitlera. Podczas Holocaustu zamiast wypłacać świadczenia z ubezpieczenia na życie Żydowskim klientom, wysłali te pieniądze prosto do nazistów. Allianz oficjalnie przeprosił za swój “wkład” w Holokaust i zapłacił kilka milionów dolarów w restytucji.KONCERNÓW NIEMIECKI: najświeższe informacje, zdjęcia, video o KONCERNÓW NIEMIECKI; Niemiecki minister wzywa koncerny na dywanik. Chce zakończyć Dieselgate
Niemiecka chemia od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków. Powstaje coraz więcej sklepów oferujących konsumentom Niemieckie proszki do prania, płyny i środki czystości. Kupując je oczekujemy lepszej jakości w porównaniu z produktami dostępnymi na Polskim rynku – zapachu, który będzie trwał dłużej, większej wydajności i skuteczności. Cudze chwalicie – swojego nie znacie? Obalamy mity dotyczące produktów zza zachodniej granicy i ich jakości. Źródło: Konsumenci widzą różnicę Portal podaje, że w 2016 roku do regularnego kupowania Niemieckich środków czystości przyznało się około 10% Polaków, a drugie tyle robi to sporadycznie. I rzeczywiście, większość z nich potwierdza lepszą jakość produktów: proszki lepiej się pienią, pranie jest czystsze i dłużej pachnie, środki do zmywarek lepiej myją. Jak tłumaczą niektórzy producenci, różnica rzeczywiście jest, ale nie w jakości, lecz w koncentracji aktywnych składników w danym produkcie. Panuje powszechne przekonanie, że ponieważ Niemcy dokładnie czytają etykiety i stosują się do zaleceń podanych na opakowaniu, niemieckie produkty są bardziej skoncentrowane. Na rynek polski natomiast wypuszczane są środki o niższej koncentracji, ponieważ sypiemy ich do oporu, nie zważając zbytnio na zalecenia. Powszechnie również wiadomo, że kompozycja zapachowa jest bardzo zależna od gustu konsumentów w danym kraju i każdy producent prowadzi szczegółowe badania na ten temat (więcej o zapachach pisaliśmy tutaj). Dlatego właśnie produkty z zza Odry mogą mieć dla nas bardziej intensywny zapach. Lecz jak duża naprawdę jest różnica? Źródło: Co wchodzi w skład proszku do prania? Ponieważ dyskusja na temat niemieckiej chemii toczy się głównie wokół proszków do prania, przyjrzyjmy się ich kompozycji. Ich głównym składnikiem są substancje powierzchniowo czynne, czyli detergenty. To one są odpowiedzialne za usuwanie brudu z tkanin. Należą do nich np. fosforany, polietylenoglikol, nonylofenol, ABS i LAS. Nawilżają materiał i pomagają rozbić brud na mniejsze cząsteczki, które będą łatwiej usunięte. Kolejnym ważnym składnikiem są enzymy. Ułatwiają one rozpuszczanie plam w wodzie. Działają nawet w niskich temperaturach i małym stężeniu. Powszechnie używane są Lipazy, Amylazy, Proteazy i Celulazy. Nie możemy zapomnieć o ważnych zmiękczaczach wody, które neutralizują sole zawarte w wodzie wodociągowej i zapobiegają powstawaniu kamienia (detergenty działają lepiej w miękkiej wodzie). Środki wybielające znajdujące się w proszku dzielimy na chlorowe oraz tlenowe. Te pierwsze to na przykład podchloryn sodu lub wapnia. Oprócz wybielania posiadają one również właściwości dezynfekujące, aczkolwiek nie są całkowicie bezpieczne dla środowiska. Środki tlenowe, takie jak nadtlenek wodoru, nadborany i nadwęglany, w wysokiej temperaturze uwalniają aktywny tlen. Dodatek związku o nazwie TAED pomaga aktywować je w niższych temperaturach. Związki tlenowe, poza wybielaniem, niszczą drobnoustroje i są uważane za dużo bezpieczniejsze dla środowiska. Często aby wzmocnić efekt bieli dodaje się również rozjaśniacze optyczne, najczęściej pigmenty, dające złudzenie bieli. Wnikają one w tkaninę podczas prania i po wyschnięciu materiału odbijają więcej światła, przez co ubrania wydają się bielsze. Niestety, popularnie dodawane do proszku kolorowe granulki nie mają żadnej funkcji, oprócz marketingowej. Są to zwykłe wypełniacze, które sprawiają, że proszek wydaje nam się bardziej atrakcyjny. Dodatkowo stosowane są też oczywiście środki zapachowe i konserwanty chroniące produkt przed drobnoustrojami. Jaka jest naprawdę różnica? Jak zwraca uwagę w wywiadzie dr Anna Oborska, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Środków Czystości, w całym zjawisku kluczowy może być fakt, że produkty pochodzą właśnie z Niemiec. Po wielu latach komunizmu w Polsce nasi sąsiedzi wciąż są dla nas krajem dobrobytu, gdzie generalnie wszystko jest lepsze i bardziej funkcjonalne. Z drugiej strony, jak brzmiał stary żart: „była plama, nie ma bluzki…”. Całe zjawisko może mieć więc aspekt czysto kulturowy. Mimo wszystko, po wielu skargach dobiegających nie tylko z Polski, ale także z Chorwacji, Litwy, Czech i Węgier, Unia Europejska zdecydowała się w tym roku przeprowadzić badania na temat jakość żywności i środków czystości w tych krajach w porównaniu z resztą krajów UE. Nowe kraje Unii oskarżają duże koncerny o stosowanie podwójnych standardów i zaniżanie jakości produktów dostępnych na półkach. Bułgaria zdecydowała się sprawdzić kilka produktów spożywczych na własną rękę, porównując je z tymi samymi produktami sprzedawanymi w Niemczech i Austrii. Badania pokazały, że te Bułgarskie były zwykle słodzone syropem glukozowo-fruktozowym zamiast cukrem i charakteryzowały się innymi właściwościami organoleptycznymi. Na bardziej szczegółowe badania przeprowadzone przez UE musimy jednak jeszcze poczekać.
.