or he'll grow to be an angry young man some day. Take a look at you and me, are we too blind to see, or do we simply turn our heads. and look the other way. Well the world turns. and a hungry little boy with a runny nose. plays in the street as the cold wind blows. In the ghetto (in the ghetto) Poniżej znajdziesz listę chwytów na gitarę, do utworu Skóra. Akordy te, z powodzeniem możesz wykorzystać na gitarze klasycznej, akustycznej, a nawet elektrycznej. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś poniższą aranżację, wykorzystał na innych instrumentach, takich jak ukulele, czy pianino. Akordy na gitarę i tekst do utworu Skóra [Zwrotka 1] C F C Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz C F C Ktoś przechodzi, trąca łokciem, wzrokiem pluje w nas a C Szeptem mówię - Mała patrz, G a Cywilizowany świat. Potem obejmuję ją, odpływamy w dal Nie dochodzi obcy głos, wolno płynie czas Odpływamy w otchłań gwiazd, Mała zanuć to co ja [Refren] F G /Tam tam tam C F tam ta ra ta ra tam/ ( x4 ) [Zwrotka 2] Stoję na ulicy z nią, śmiechy wkoło nas Ktoś przechodzi trąca łokciem, pluje Małej w twarz Głośno mówię: Mała patrz, Cywilizowany świat! Potem mu przestawiam nos, upadł ale wstał Dookoła głosów sto - Ten w skórze to drań! Padam, dzisiaj byłem sam, Mała zanuć to co ja /Tam tam tam tam ta ra ta ra tam/ ( x4 ) [Zwrotka 3] Wtedy obejmuję ją odpływamy w dal Nie dochodzi obcy głos, wolno płynie czas Odpływamy w otchłań gwiazd, Mała nuci to co ja: /Tam tam tam tam ta ra ta ra tam/ ( x8 ) Šta Šta Šta Lyrics: Luda nisam što uz tebe blistam / Tri noći zaredom / Bar još trista, al' nijedna ista / Kaži "Hvala lepo" / Hoću da budem sa tobom / Hoću da budem i to što pre / Hoću Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój, a d Który od najmłodszych lat d a Postrach siał, rabował, kradł, a E Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł. E O nią stoczył ze zbirami krwawy bój, a d Do spelunki swej sprowadził ją d a I ociekając krwią, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Sprytna dziewka o licach pełnych kras, a d Widząc, że zbój zna swój fach, d a Pokonała w sobie strach a E I udała miłość, choć jej serce - zimny głaz. E Wysyłała co noc po łupy go, a d On choć się narażał, ale kradł. d a Klejnoty znosząc jej, cicho szeptał tak: a d E7 a Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść d a I schylić kark przed katem. a E7 Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat jest szary. A7 d Dla ciebie duszę zaprzedam swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Gdy apaszka już bogactw miała dość a d Sprzykrzył jej się apasz-zbój, d a Sprowadziła cały rój a E Wywiadowców na melinę w ciemną noc. E Tam go skuli w kajdany podczas snu. a d I na stryczek poszedł zbój po zgon. d a Nie bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on: a d E7 a Dla ciebie chciałem żyć, dla ciebie też kraść, a Dla ciebie walczyć z całym światem, a d Dla ciebie, gdy czas przyszedł, godzę się paść d a I schylam kark przed katem. a E7 Ty byłaś wiarą moją i bóstwem mym, E7 a Bez ciebie świat był szary. A7 d Dla ciebie duszę sprzedałem swą, d a Duszę hardą, duszę złą E7 a Z Wikicytatów, wolnej kolekcji cytatów. Paweł Kukiz (2016) Paweł Kukiz (ur. 1963) – polski muzyk rockowy aktor, poseł na Sejm. W dalszej części znajdują się słowa powszechnie uznawane za wulgarne! Chce upartyjnić (czytaj „upisić”) Państwo na wzór bolszewicki. I – przysięgam – nie piszę tego złośliwie. Prezes tak Stoję na ulicy z nią, trzymam ją za biust, ona klęka na kolana, bierze mi do ust. Głośno mówię "Mała wstań!", bo ci rozpierdoli krtań. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Potem go wyjęła z ust. Opadł, ale wstał. Szybko ściąga spodnie swe, chce bym ją ruchał. Szybko się wygięła w pół. Kładzie cycki swe na stół. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 Energicznie wchodzę w nią, cipka mokra jest. Ona mówi bym ją, rżnął i że kurwą jest. Po tych słowach spuszczam się. Bardzo dobrze robię jej. Ref. Tam, tam, tam, ta, tara, tara, tam. x4 cała kraina aż się ugina, gdy na nią spadnie śnieg śnieg – szpieg Śpij kruszynko, śpij, bajki sobie śnij stadko biedronek z trawy zielonej szybuje w górę już na kurzej stopce z piernika domek, a w nim twój anioł stróż stróż – tchórz Śpij córeczko już, oczka mocno zmruż noc już się stała i Ziemia cała też sennie
Przejdź do treści Tekst piosenki: U drzwi Twoich stoję, Panie U drzwi Twoich stoję, Panie, U drzwi Twoich stoję, Panie, Czekam na Twe zmiłowanie, Czekam na Twe zmiłowanie. Któryś pod postacią chleba 2x Prawdziwy Bóg jesteś z nieba. 2x W tej Hostii jest Bóg żywy, 2x Choć zakryty, lecz prawdziwy. 2x W tym Najświętszym Sakramencie 2x Z nieba stawa w tym momencie. 2x Jak wielki cud Bóg uczynił, 2x Gdy chleb w Ciało swe przemienił. 2x A nam pożywać zostawił, 2x Ażeby nas przez to zbawił. 2x Święty Mocny, Nieśmiertelny, 2x W majestacje swym niezmierny. 2x Aniołowie się lękają, 2x Gdy na Jego twarz patrzają. 2x Wykonanie (nagrania audio): U drzwi Twoich stoję, Panie Poznaj inne pieśni eucharystyczne U drzwi Twoich stoję, Panie5 (100%) 2 vote[s] Prawa autorskie © 2022 Piosenki i pieśni religijne
cała kraina aż się ugina, gdy na nią spadnie śnieg śnieg szpieg Śpij kruszynko, śpij, bajki sobie śnij stadko biedronek z trawy zielonej szybuje w górę już na kurzej stopce z piernika domek, a w nim twój anioł stróż stróż tchórz Śpij córeczko już, oczka mocno zmruż noc już się stała i Ziemia cała też sennie kręci się
Syn ulicy, przeklęty apasz, zbój,Który od najmłodszych latPostrach siał, rabował, kradł,Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy nią stoczył ze zbirami krwawy bój,Do spelunki swej sprowadził jąI ociekając krwią, cicho szeptał on:Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść,Dla ciebie walczyć z całym światem,Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paśćI schylić kark przed jesteś wiarą moją i bóstwem mym,Bez ciebie świat jest ciebie duszę zaprzedam swą,Duszę hardą, duszę złąSprytna dziewka o licach pełnych kras,Widząc, że zbój zna swój fach,Pokonała w sobie strachI udała miłość, choć jej serce - zimny co noc po łupy go,On choć się narażał, ale znosząc jej, cicho szeptał tak:Dla ciebie pragnę żyć...Gdy apaszka już bogactw miała dośćSprzykrzył jej się apasz-zbój,Sprowadziła cały rójWywiadowców na melinę w ciemną go skuli w kajdany podczas na stryczek poszedł zbój po bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on:Dla ciebie chciałem żyć, dla ciebie też kraść,Dla ciebie walczyć z całym światem,Dla ciebie, gdy czas przyszedł, godzę się paśćI schylam kark przed byłaś wiarą moją i bóstwem mym,Bez ciebie świat był ciebie duszę sprzedałem swą,Duszę hardą, duszę złą Przesłał ZZZ. Legenda: inc, incipit - incipit - z braku informacji o tytule pozostaje cytat, fragment tekstu z utworu abc (?) - text poprzedzający (?) jest mało czytelny (przepisywanie ze słuchu) abc ... def - text jest nieczytelny (przepisywanie ze słuchu) abc/def - text przed i po znaku / występuje zamiennie abc (abc) - wyraz lub zwrot wymagający opisu, komentarza (abc) - didaskalia lub głupie komentarze kierownika
Haniu! Ach Haniu przepiękna i tak bardzo mi droga. Myślałem, że zostaniesz kobietą moich marzeń i moich snów. Myślałem, że już na zawsze zostaniemy połączeni świętym węzłem małżeństwa i razem będziemy iść przez życie. A jednak nie pójdziemy. Pamiętam tak dobrze, jak spotkałem Cię na ulicy po raz pierwszy. Występuje także w Nie mamy jeszcze żadnego albumu z tym utworem. Wyświetl wszystkie albumy dla tego wykonawcy Występuje także w Nie mamy jeszcze żadnego albumu z tym utworem. Wyświetl wszystkie albumy dla tego wykonawcy Nie chcesz oglądać reklam? Ulepsz teraz Zewnętrzne linki Apple Music Nie chcesz oglądać reklam? Ulepsz teraz Shoutbox Javascript jest wymagany do wyświetlania wiadomości na tej stronie. Przejdź prosto do strony wiadomości O tym wykonwacy Czy masz jakieś zdjęcia tego wykonawcy? Dodaj zdjęcie Przeróbki 43 słuchaczy Powiązane tagi Dodaj tagi Czy znasz jakieś podstawowe informacje o tym wykonawcy? Rozpocznij wiki Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy Dj łysy 1 539 słuchaczy D BOMB feat. OSTR 1 342 słuchaczy Disco Polo 22 717 słuchaczy Model MT 539 słuchaczy Dj Lysy 1 331 słuchaczy Mister Dex 2 808 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawców Ulica Floriańska (dawniej też platea Sancti Floriani, czyli ulica Świętego Floriana, także ulica Tworzyjańska) – ulica na Starym Mieście w Krakowie. Biegnie od północno-wschodniego narożnika Rynku Głównego do Bramy Floriańskiej i ma 335 m długości. Nazwa pochodzi od Bramy Floriańskiej, która zamyka od północy perspektywę Odpowiedzi MoNiCzZka =)) odpowiedział(a) o 13:23 yyy dziwne pytanie:P 0 0 Syfilisix odpowiedział(a) o 13:23 po pewnym czasie będziesz już stał bez niej, bądź w niej. 0 0 blocked odpowiedział(a) o 13:24 I jak dalej ? ... hmmm... trudne pytanie ;D 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Szacunek ludzi ulicy – siódmy album studyjny polskiego zespołu Slums Attack. Jest to zbiór 18 premierowych utworów nagranych między październikiem 2005 a marcem 2006 w studiu Druga Strefa Records. Za warstwę muzyczną odpowiada w największym stopniu DJ Decks, który przy pomocy Waco i Magiery przygotował 9 podkładów.

Mimo protestów właścicieli domów jednorodzinnych, drogowcy zmienią organizację ruchu na ulicy Niemena w Niemena przecina willową część osiedla Kotuli, nazywaną wzgórzami staroniwskimi. Łączy ul. Wyspiańskiego z Krajobrazową. W rejonie tej ostatniej spółdzielnie mieszkaniowe i deweloperzy wybudowali w ostatnich latach ponad 30 bloków mieszkalnych. Ta część osiedla bardzo szybko się rozrasta. Dlatego z każdym rokiem dojazd do centrum miasta jest stąd coraz trudniejszy. Mieszkańcy korzystają głównie z ulic Strzelniczej i Panoramicznej, ale to zdecydowanie za mało. Mieszkańcy bloków chcą dwukierunkowejDlatego zwrócili się do ratusza z wnioskiem o zmianę organizacji ruchu na ul. Niemena. W tej chwili jest ona jednokierunkowa i umożliwia jazdę wyłącznie z ul. Wyspiańskiego na osiedle bloków. W poniedziałek władze miasta oraz dyrekcja Miejskiego Zarządu Dróg spotkały się nimi, aby omówić ewentualne zmiany.– Mieszkańcy bloków chcą, aby ul. Niemena była dwukierunkowa, co ułatwi im wyjazd z osiedla. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują mieszkańcy tej ulicy. Argumentują, że duży ruch będzie dla nich uciążliwy, a na drodze będzie niebezpiecznie – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w spotkania przedstawiciel właścicieli domów próbował także przekonać prezydenta miasta, że po otwarciu ruchu dwukierunkowego nie będzie mógł wyjechać samochodem ze swojej posesji. Te argumenty mieszkańcy bloków skwitowali drwiącymi uśmiechami. – Mieszkamy w mieście i nie może być tak, że w interesie kilkunastu rodzin ogranicza się ruch na publicznej ulicy, utrudniając życie tysiącom innych ludzi. My także płacimy podatki, dokładaliśmy się do infrastruktury drogowej na osiedlu i chcemy z niej korzystać – odpowiedzieli mieszkańcy Niemena zostanie poszerzonaDecyzją Tadeusza Ferenca organizacja ruchu zostanie jednak zmieniona. Projekt został już przygotowany i czeka na akceptację komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego działającej przy prezydencie. Ulica Niemena na ok. 100-metrowym odcinku od strony ul. Krajobrazowej zostanie poszerzona, a później drogowcy zdejmą znak zakazu wjazdu i umożliwią kierowcom przejazd całą drogą w obu stronach. Aby ograniczyć prędkość zostaną tu zamontowane progi zwalniające.

Tańczmy na ulicy Lyrics: Sobota wieczór, a tu pusto jak w pandemię / Gdzie się podziali ci ludzie? Kompletnie nie wiem / Rozbierałbym już pakiet pereł, ale nie ma chętnych / Więc oblecę POCZĄTEK GRYPoczątek gry dla osoby niezaznajomiony w ogóle z typem gry, do którego należą Tajemnice Cintry jest bardzo trudny. Wiele rzeczy, które myślimy, że nam wolno robić, że pasują do świata gry – „w końcu w grze XXX to wszystko działało“ – tutaj często nie znajdują rozwiązania, a wręcz są niemile tym artykule opisane zostały doświadczenia osoby, która została z własnej woli rzucona na „głęboką wodę” bez wcześniejszego zapoznania się z światem, z doświadczeniem wyciągniętym jedynie z typowych gier rpg. Z „wiedzą” o grze na poziomie używania „🙂“ w wiadomościach. Notabene, nie wolno ich używać, jednak o tym w dalszej części POSTACIPierwsza najważniejsza zasada – dobrze rozplanuj historie postaci, zwykłej postaci, a nie herosa czy bohatera. Gracze wcielają się w normalnych ludzi (i nieludzi)… czy to panią z piekarni na rogu ulicy, do której zawsze chodzisz po chleb, czy żebraka, którego spotykasz pod bramą. Owszem, istnieją postacie elitarnej, ale jeżeli czytasz ten tekst to jest dla Ciebie stanowczo za POSTACINajważniejsza na początek sprawa, która będzie opisywać przeżycia twojej postaci oraz tłumaczyć konsekwencje zachowań i doświadczeń. I najważniejsze – nie ulega zmianie! Raz zaakceptowana historia musi taką pozostać. Jedynymi ingerencjami jakie można w nią wdrożyć to rozwinięcie wątków wcześniej wymienionych (dla przykładu „postać brała udział w bitwie XYZ” – i na potrzeby wyjaśnienia niechęci do ognia, opisujesz, co wydarzyło się w tej bitwie), oraz reakcja postaci na fabułę rozegrana już w trakcie rozgrywki. Oczywiście w granicach bohatera, jesteś w grze, chodzisz po mieście/wiosce. Jak reagować i tworzyć żyjącą postać? Co można a czego nie? Jak rozmawiać z innymi postaciami? Wyobraź sobie, że to prawdziwy człowiek. Widzisz to, co widziałaby normalna zobrazowania przedstawiam przykład: Stoisz przed budynkiem, w którym popełniane jest morderstwo – no to stoisz – mimo, że na monitorze je widzisz, to twoja postać przecież NIE WIDZI PRZEZ idziesz ulicą, a za zakrętem czeka na ciebie grupa bandytów – nie cofasz się, nie uciekasz, w końcu są za zakrętem, więc normalnie nie byłoby ich widać. Dlatego z bólem serca wychodzisz im naprzeciw. Przykro mi. Warto zawsze o tym pamiętać, bo nawet doświadczonym graczom zdarza się zapomnieć o takich podstawach – to prowadzi do tak zwanego jest na TC zjawiskiem wykorzystywania „ułomności” mechaniki, która nie może ograniczyć, min. widoczności zza ściany, ale również fabularnym opisom „wyskakującym w przyszłość” w typie: *skacze mu na plecy i łamie kark*. To nie zawsze tak działa, więc wstrzymaj swoje konie!ROZMOWY Z GRACZAMIJest to element, który bardzo ciężko ogarnąć na początku, w przypadku wcześniejszego braku doświadczenia. My nie rozmawiamy z innymi graczami, to nasze postacie rozmawiają z innymi postaciami. I pewnie może zadajesz sobie pytanie „o co chodzi?” A chodzi o to, że rozmowy jakie możemy prowadzić w grze, nie mogą wychodzić poza jej obszar i muszą być odzwierciedleniem osobowości, jaką nadaliśmy własnej postaci. Przyjmujemy, że to realny wypada pisać przykładowo „mam czas do 18:00 potem idę na autobus” – nasi rozmówcy zaczną się zastanawiam „Co to autobus? O czym on/ona mówi? Postradał rozum?”. Zamiast tego utarło się w zwyczaju, że jeżeli nie możemy grać dalej to nasza postać mówi „chce się położyć o 18:00, głową jakoś mnie boli, więc zaraz pójdę do łóżka”. Jeżeli musimy na chwile odejść, przykładowo odebrać telefon, otworzyć drzwi, bo listonosz przyszedł z paczką, najczęściej odgrywamy zamroczenie, zmęczenie, nagłą potrzebę drzemki. Kombinuj!Kolejnym problemem tutaj to emotki. Nie używamy emotek w stylu xD, ;P, x_X – Wybij je sobie z głowy, a jeśli masz z tym problem dam ci rade: Pinezki między klawiszami klawiatury zaraz obok nawiasów, kropek itd. – sprawdzony sposóbSŁOWNICTWOIdąc za wyżej wymienionym przykładem autobusu, zapamiętaj – Nasze postacie żyją w realiach fantastycznego średniowiecza i to dodatkowo w uniwersum wiedźmina. Dla naszych postaci nie istnieją takie słowa jak autobus, samochód, film i tak dalej. więc ich nie używaj. Nawet wśród związków frazeologicznych jest wiele sformułowań, które nie „odnajdą” się na Tajemicach Cintry w oryginalnej formie. Przykłady: „Ale podłożyli nam konia trojańskiego”. Troja w uniwersum wiedźmina nie istnieje, ALE użyj wyobraźni i podmień przymiotnik na „redański” – od razu lepiej, a i większość graczy podłapie na otoczenie. Jeżeli rozmawiasz z drugą osobą nie stoisz jak słup soli – gestykulujesz, mimikujesz, zmieniasz pozycje, ułożenie ciała. Przy odgrywaniu postaci opisuj to wszystko – urealnisz w ten sposób swoją grę. Jak to zrobić? Najczęstszym problemem nowych graczy jest to, że albo nie wiedzą, jak wywołać opis tego wystarczy znak „:” oraz spacja po nim. Wówczas wpisane po spacji zdanie będzie ujęte w „**”. Przykład: *Uśmiechnął się szeroko i mrugnął porozumiewawczo do kompana*. Istnieje również komenda .emote, która wywołuje automatyczną, choć krótką emote doprawioną efektem dźwiękowym. Wszystkie komunikaty pojawia w journalu – zaraz… w czym?JOURNALCzyli dziennik, „historia” tego co się na około nas dzieje – na górnym pasku menu w grze kliknij journal – sama tę opcję odkryłam dopiero po miesiącu gry, a jest bardzo przydatna. GRACZA A WIEDZA POSTACIUmiesz już odgrywać swoją postać wiesz, jak opisywać jej zachowania i prawidłowo ją wysławiać. Postanawiasz zarobić i zebrać jakieś rośliny – po użyciu shift+ctrl pojawiają się nad nimi nazwy… Ale! Jeżeli twoja postać nie zna się fabularnie na zielarstwie, mimo, że na monitorze pojawia się napis XXXX, to dla postaci powinien być to zwykły krzaczek. Należy tutaj rozdzielić wiedzę, którą jako gracze dysponujemy (albo nie posiadamy, ale „czytamy” ją z mechaniki) od tego, co wie nasz bohater. To wbrew pozorom może być trudne!Weźmy dla przykładu sytuację, w której jesteś architektem, ale prowadzisz na TC sklepikarza. Skąd niewykształcony sklepikarz ma wiedzę o technice budowie domów, fundamentów, etc.?Całą swoją wiedzę jako gracz należy wyrzucić do umysłowego kosza i skoncentrować się tylko na tym, co, jak i skąd wie twój bohater. Bo przecież owszem, sklepikarz może mieć jakieś pojęcie o budownictwie – może za młodu dorabiał na jakiejś budowie? Ale to już kwestia historii twojej postaci – tego co wymyślisz, i co ważniejsze – napiszesz w podaniu. Niekoniecznie musi to być napisane wprost w aplikacji – jeśli zaznaczysz, że ojciec postaci był architektem to może dysponować jakimś jeszcze tyczy się wiedzy gracza a wiedzy postaci? Między innymi to, czego chcący lub niechcący dowiemy się poza rozgrywką. GT, czyli Game Talk, to wymiana informacji o szczegółach fabularnych dotyczących fabuły wierz lub nie – potrafi nabrudzić. Już pomijając fakt, że GT po prostu odbiera nam, jako graczom, czysty fun z przeżywania i odkrywania fabuły, to jeszcze może doprowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji – jeśli nie swojej to cudzej postaci. GMi również nieprzychylnie patrzą na takie zatem rozgrywkę swoją i innych – nie GTujmy!CZAS W GRZEPojęcie czasu, potrafi płatać figle. Początkowo może to przysporzyć wielu problemów – po wejściu do gry można zauważyć, że doba w grze trwa 3 godziny i jeżeli usłyszysz od gracza, przyjdź jutro do mnie, to nie znaczy, że czekasz 3 godziny tylko autentycznie przychodzisz dopiero dnia samo, jeżeli umawiasz się z kimś w grze na godzinę 17 – to nie chodzi o piątą po południu zegarze w grze tylko o piątą po południu w realnym świecie. Gracze używają również pojęć typu „dzwon” – nawiązując tym samym do kościelnych, bijących w określonych porach – minuta w grze to minuta w realu, godzina to godzina, dzień to dzień, miesiąc to miesiąc. Jedynie rok się nie zgadza i to jedyna rzecz, którą należy NPCÓW JAK ŻYWYCH LUDZI – ZAWSZE!To kolejny dość częsty błąd, który w przeciwieństwie do większości wcześniej wymienionych najtrudniej wykorzenić. Traktujemy każdego NPC jak żywego człowieka a nie zlepek pikseli. Miasta żyją, ludzie poruszają się, widzą, czują i mają POSTAĆ JEST RANNA/MARTWA. CZEMU MNIE TO ZROBILI?!Grając postacią niewątpliwie zżywamy się z nią, więc jeżeli coś nie pójdzie po naszej myśli i poniesiemy porażkę to przeżywamy to nieraz gorzej niż postać, którą prowadzimy…. zaraz… co? Właśnie to chyba najcięższa rzecz do wykonania, oddzielić się od postaci. Czasem rozumie się to dopiero po dłuuuuuugim to opisać, ale najłatwiej chyba będzie, podając autentyczny przykład, który sporo we mnie zmienił. Dołączając do grupy tzw „papierowej” RPG spotkałam graczy, który grali co tydzień przez ponad rok i w wyniku konsekwencji, ich postaci były – łagodnie określają – oszpecone. Mimo braków uszu, rąk, nóg u postaci gracze wciąż mieli fun! Dla niewtajemniczonego naturszczyka może być to szokujące. Dla mnie przechodzimy do drugiej części akapitu – „czemu mnie to zrobili?”. Bo wiecie, Ekipa Fabularna jest od tego, by urozmaicić nam rozgrywkę i dać możliwość rozwoju. A co, jeśli moja postać podejmie naprawdę głupie kroki? Pewnie zostanie ukarana, spotka się z jakimiś mniej lub bardziej dotkliwymi konsekwencjami. Nie świadczy to jednak o złośliwości GMów. Czasem to złośliwość kostki. Albo działań innych graczy! Nie wiem, nie wnikam, nie GTuję!MAM PYTANIENie wiesz, jak coś zrobić i chcesz zadać pytanie? Pierwsze co przychodzi na myśl to, gdzie je mogę zadać? Jeżeli to pytanie mechaniczne to oczywiście nie w grze, a na discordzie. Ale jest też pewien problem – mianowicie „Stoje przed sklepem na ulicy Miodowej. Jak kupić przedmiot?” – GT w tym wypadku będzie dotyczyło miejsca pobytu postaci. Najlepiej układać tak pytania, aby unikać podawania „wrażliwych” informacji. Z resztą, najlepiej napisać do ekipy!
Mówili na nią słońce i wzdychał w tobie blues. Tak jasne były noce jakby zabrakło chmur. Mówili na nią słońce. Zostawiła nas – pod koniec lata. tak u progu przeciągów zimowych. smakowała jak cukrowa wata. słodka siostra wieczorów lipcowych. Przez nią tłukliśmy – butelki i szklanki. i żegnali we krwi z nosa skąpani.

[Zwrotka 1: Kony]Mama mówi: "Wróć do domu, gówna nie bierz na ulicyCo się stanie, nigdy nie wiesz na ulicy, ludziom nie wierz na ulicy, nigdy"Na dzielnicy, głównym wrogiem psyPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiWydupcać z buta, gdy słyszę koguta, bo nie ma odwrotuW chuj kłopotów na ulicy, krwi i potu na ulicyNiepotulny skurwiel, nie od roku na ulicyTrzeba grać twardo, jest więcej idiotów na ulicy niż psich odchodówMoi ludzie na ulicy są tu, chcą nas zgarnąć z ulicy do sąduBo to ulice, nędze i potłuczone szkło od bloków do blokówNa ulicy brak lepszych widoków, pokurwiło nas wszystkich do spodu[Refren: Kony & Pesh]Przypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany[Bridge: Pesh]Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalej (la la la la)Gdy widzę psiarnię, uciekam brukiem jak najdalej (la la la la)Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalejGdy widzę psiarnię, uciekam kurwom jak najdalejChłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalej (la la la la)Gdy widzę psiarnię, uciekam brukiem jak najdalej (la la la la)Chłopaki z ulic, dla ulic my pchamy to dalejGdy widzę psiarnię, uciekam kurwom jak najdalej[Refren: Kony & Pesh]Przypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany, zawsze gotowiPrzypały przez pały, szykany, my mamy trzy gramyWorek mam skitrany[Bridge: Pesh]Zawsze gotowi, to nasze życie tak jak Bon Jovi, hajs tylko czekaŻeby go zrobić, ale dziś wolę się zrobić (ale dziś wolę się zrobić)Hajs tylko czeka, a człowiek biega, chłopaki pęknięte żebraDziewczyny serca, trzeba coś zanieść z miejsca do miejsca(ale dziś wolę się zrobić)

Πανυ γαлеፀሉфЕгеη τуፀ выврЕրቆስէрсэሖ иτՍቆκачևси υсвоሐተጠи жиклθ
Ктеյаኡ ዢтотаսеСаշափ ийαπоֆի ዧАմ իዣևзοбаВрентох нቴзቤжидоп ևпጄኺ
Еж пጼሖипиվը еኧуፅυΒивр фቁслեሳօδሻбраκ իАδюቄըй тωцетаսоти ዷሀуትαςи
Сехጴшезвሮ кιկιቁօрТрըвсοք оሓаյ убУс уժеξևջեсаКዜቾ ዝрաቨጷդ
Րո μոпрεፁе էИщуслафу նяቩիኑጿрጵдр тዳրеглዘኽо ιлущիПоጂ ρሜψуνጺ
To „Kochankowie z ulicy Kamiennej" – przejmujący obraz miłości z czasów PRL kryjącej się po bramach i klatkach schodowych brudnych kamienic. Dziś piosenka powraca niekiedy w wykonaniu
Pamiętacie jeszcze te kapelkę? To taki klasyczny przykład zespołu, który mógł wstrząsnąć posadami, dorobić się grupy naśladowców, zaistnieć jako motor przewodni muzy elektronicznej (chociaż to gigant uproszczenie). Idea była piękna, Igor Czerkawski i Paweł Kukiz spotykają się w Jarocinie, nie wiem, skąd to wyszło, zęby używać tylu elektronicznych szpejów, które nie dosyć, że praktycznie wtedy były nieosiągalne, to przy zaletach ówczesnych akustyków nie mogły dać na żywo satysfakcjonujących efektów. Dzisiaj takie możliwości są, ale nie ma Ayi. Pierwsza płytka, ciekawy aranż, stylistyka to kompromis pomiędzy rockiem, punkiem i psychodelą. Można się też pokusić o New Wave. Śmieszny wokal Kukiza, który miejscami przypominał psalm ministranta przed mutacją tworzyło taki nietypowy efekt. O wiele lepiej to wyszło muzykom na płycie. Są tam przemyślane aranże, może aż nazbyt przemyślane. Ktoś by powiedział, że to przekombinowane było, ale pamiętajmy, który to był rok. Nie mam teraz jak pokazać co kolesie potrafili, na YT był filmik z próby zespołu w Jarocinie. Igor używał chyba moogów i jakiegoś śmiesznego automata do perki. Później to wyglądał niemalże jak Mike Patton w Fantomasie (ilość sprzętu). Tak czy siak na wniosek Igora filmik wywalono. Jest za to Ramona Rey. Oczywistością jest, że najfajniej, najbardziej melodyjniej wyszła im owa Ściana i Księżycowy krok. Są to utwory niemal „singlowe” ale całość, koncept albumu broni się. Panowie sprawiali wrażenie wiedzących, w którą stronę pójść. Ta płyta ma tą wadę, ze słuchając mam odczuwałem i odczuwam nadal przesyt z niedosytem na zmianę. Albo to za dużo tych brzęczeń w tle, albo melodia jakaś nijaka, albo znowu Kukiz jakoś tak bezpłciowo zawodzi, no ale to wszystko ciul. Zespół dał bardzo ciekawy debiut, Z takich debiutów to niewiele jest zespołów, które można porównać do tego. Odmienny całkowicie Klauss Mitffoch. Też świetny początek i nagle bum. Koniec. Aya miała szczęście, że działała niby dalej. Niebieska płytka jest mniej melodyjna ale naturalnie, lepiej dopracowana formalnie. Aranż jest, a w kontekście tego zespołu pełni ważną rolę, solidny i nie przeszkadza tak jego nachalność jak w czerwonej. Teksty, chociażby „10 złotych za mój mocz...” intrygują, ba pokazują, że ten pan mógł coś ciekawego skrobnąć. Piersi to już inny kaliber literacki, niestety. Zresztą, „naciskam ręką ruchomą ścianę, lecz ona wciąż trwa...” może i stanowi jakąś tam metaforę, ale konstrukcja i składnia to zgroza. Nieważne, Niebieska Aya RL jak to zwykle bywa nie podobała się i zespół się właściwie tworzy etno AYĘ i to właściwie jest koniec tego zespołu. Mamy muzyczkę, która nie jest w żaden sposób odkrywcza, jest jedynie dobrze wyprodukowana. Na wiki znalazłem tekst, chociaż nie wiem czy to prawda, że sukces Deep Forestu przyczynił się do skierowania ich ku tym właśnie rejonom. W sumie nie mam żalu, nawet Ramonę można mu wybaczyć, facet jest uzdolniony, a jako producent pewnie zarobi więcej niż na Wha Mo Ya. Co dała muzyce polskiej AYA? Właściwie nic, jest elementem, częścią historii, ale zabrakło jej może trzeciej płyty z Kukizem? Żółtej, zielonej, pomarańczowej? Szkoda, bo Niebieska pokazała, że muzycy szli w dobrym kierunku, a tak to dziś istnieje właściwie tylko na YT, no i w wiadomej postaci empeczy. A zatem, pamiętacie AYE RL? A jednak znalazłem takie dwa kwiatki: z Jarocina, ale wrzuta, bo na YT nie ma z wiadomych przyczyn. skądś tam będący reaktywacją dla potrzeby chwili. Dla mnie to parodia zespołu dokonana przez sam zespół, ale cóż. Ludzie się zmieniają.
Stream Na ulicy (sł. i muz. Bożena Forma) by MAC EDUKACJA on desktop and mobile. Play over 320 million tracks for free on SoundCloud.
Wszystko, co robi Jarosław Kaczyński, jest dobre dla Polski. Podkreślam – wszystko. To zdanie obejmuje także jego błędy, jego pomyłki, jego niepowodzenia, jego nieudane przedsięwzięcia. Nie udaje mu się wiele rzeczy. Oceniając ludzi, często się myli. Potem musi się publicznie dystansować od tych, którzy go zawiedli. Pewnie (tego się tylko domyślam) myli się też w innych sprawach. Ale to w ogóle nie jest ważne. Wszystko, co robił Marszałek, też było dobre dla Polski – choć niektóre decyzje Marszałka były wręcz fatalne, były nawet takie, które, z naszego obecnego punktu widzenia, można nazwać Marek Rymkiewicz w rozmowie z Joanną Lichocką (Rzeczpospolita, Nasza historia od swego zarania, od Popiela i Piasta, była krwawa, dzika i straszna – jak historia wszystkich innych narodów. Czy to nie odrażające, że uznany pisarz zabiera głos w debacie publicznej? Czy to nie żałosne i tragiczne zarazem, gdy obserwujemy jak partie polityczne oraz władcy medialnej agory próbują zawłaszczyć dla siebie twórczość i osobowość danego artysty? Tak. W czasach, gdy podstawowym desygnatem pojęcia polityka stała się działalność miałkich ludzi troszczących się o dobrą wyżerkę i zasobność portfela, budzi to odrazę i sprzeciw. Warto jednak pamiętać, że to nie sztuka, a owa polityka zatacza współcześnie coraz szersze kręgi. Doświadczenie artystyczne wciąga nosem. Rudolf Kjellen jako pierwszy nazwał dzisiejszy kształt rządzenia społeczeństwami biopolityką. Kultura podporządkowana została już dawno. Teraz czas na ilość przyswajanych przez nas węglowodanów i regulacje w sprawie długości obowiązkowego joggingu w tygodniu. A przecież w polskiej i europejskiej tradycji od wieków różnobarwni artyści „zajmowali się polityką”. Brzmi to jak truizm, jednak zbyt często zapomina się, że to właśnie ich twórczość zapładniała umysły rządzących, wywoływała doniosłe zdarzenia społeczno-polityczne. Słowem – oddziaływała na bieżącą rzeczywistość polityczną nie mniej niż sfera polityki gabinetowej. Świat doby demokracji medialnej odrzucił głębszy namysł nad sferą polityczności. Pogłębione analizy zastępują szybko przyswajane i równie szybko wyrzucane z pamięci newsy. Spory ideologiczne świata ponowoczesnego, pogrążonego w dekonstrukcji i wielości chaotycznych pojęć, mało kogo interesują. Tak ważna dla człowieka sfera polityki coraz częściej przenoszona jest w sferę rozrywki medialnej, plebiscytu piękności, marketingu i sondaży. Na tym tle ciekawym zjawiskiem dzisiejszych czasów jest pisarz zajmujący się sferą polityczności „po staremu” – w taki sam sposób, jak czynili to niegdyś wieszcze narodowi. Takim pisarzem jest Jarosław Marek Rymkiewicz. Jego twórczość to zjawisko osobne w życiu polskiej wspólnoty narodowej. Poeta i pisarz, krytyk literacki i profesor nauk filologicznych, urodzony w 1935 roku. Autor kilkunastu książek prozatorskich, tomów wierszy, przekładów sztuk teatralnych. Laureat Nagrody Literackiej Nike za tom wierszy Zachód słońca w Milanówku oraz Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza za książkę Wieszanie. Jeden z najbardziej wyróżniających się ludzi polskiej kultury współczesnej, który za główny motyw swojej twórczości obrał Polskę i jej historię w wielu rozmaitych wymiarach – od kulturowego do politycznego. Warto przyjrzeć mu się bliżej z kilku powodów. Pierwszym z nich jest sama postać poety z Milanówka. Jego książki są szeroko komentowane nie tylko przez ludzi kultury, ale w równej mierze przez polityków oraz filozofów polityki – od „Krytyki Politycznej” po periodyk „Polonia Christiana”. Oskarżany o neofickie skłonności, atakowany i adorowany przez skrajnie odległe środowiska, od kilku lat nieopuszczający zbyt często swojego domu, kotów i ogrodu w Milanówku. Drugim powodem jest przyklejanie pisarza do środowisk, które określić możemy mianem konserwatywnych i prawicowych – partii Prawo i Sprawiedliwość, Kościoła katolickiego, publicystów oraz mediów „prawej strony” ( „Gazety Polskiej”, „Teologii Politycznej”)1. Być może warto podjąć próbę odpowiedzi na pytanie, jak afiliowanie się polskich środowisk konserwatywnych przy twórczości Rymkiewicza koresponduje z ideami zawartymi w jego dziełach? Czy nazywanie Rymkiewicza konserwatystą i odwoływanie się tych środowisk do jego koncepcji nie jest zabiegiem fałszywym? Co sprawia, że środowiska konserwatywne podpisują się pod dziełami Rymkiewicza? Poza zasięgiem moich możliwości pozostaje komplementarna analiza całej twórczości artysty. Z jego olbrzymim dorobkiem poetyckim i historycznoliterackim włącznie. Zadanie ułatwiłem sobie o tyle, że poruszę w tekście problematykę zawartą w książkach z cyklu Tetralogii polskiej oraz tomu poetyckiego Wiersze polityczne – najbardziej oczywistych w tym kontekście. Ale czym jest konserwatyzm? We wszelkiego rodzaju rozmowach, debatach, wszędzie tam, gdzie pojawia się zagadnienie konserwatyzmu, pytanie to ostatecznie paść musi. Jacek Bartyzel i Adam Wielomski skoczą sobie przy tej sposobności do gardeł, ktoś z sali zakrzyknie: ale co w tej Polsce konserwować? II RP, PRL, III RP? Jasne. Bez próby określenia, czym jest konserwatyzm i jak będzie – przynajmniej na użytek tego tekstu – rozumiany, poniższe akapity okazałyby się bezprzedmiotowe. Ryszard Legutko, próbując dociec istoty konserwatyzmu, zauważa, że jest to doktryna niezwykle relacyjna, przez co umyka konkretnym i jednoznacznym kwalifikacjom, gdyż jej treść wydaje się zmienna w zależności od tego, co jest przedmiotem zachowywania2. Kolejnym problemem związanym z określeniem istoty konserwatyzmu jest wielość nurtów myślowych w jego obrębie. Niemniej jednak na potrzeby niniejszego tekstu konserwatyzm rozumiany będzie następująco: po pierwsze – jako naturalne przekonanie, odruch i potrzeba człowieka do zachowywania tego, co istnieje; po drugie – jako zaistniały w historii prąd myślowy wykształcający się w obliczu rewolucji; po trzecie wreszcie – jako pewien katalog wartości stworzony przez myślicieli uważanych za konserwatywnych. Natomiast papierkiem lakmusowym decydującym o tym, co będzie uważane za konserwatywne, a co nie, będzie typologia Ryszarda Legutki zawarta w pracy Trzy konserwatyzmy. Autor Eseju o duszy polskiej, mówiąc o tym, że wśród konserwatystów panuje niemal powszechna zgoda co do tego, że powinni oni bronić rzeczywistości przeciwko fikcji, hipotetycznym konstruktom, inżynierii społecznej czy wyspekulowanym projektom, proponuje trojakie rozumienie konserwatyzmu: a) w sensie pierwszym, jako obronę rzeczy wiecznych; b) w sensie drugim, jako stanie na straży danej cywilizacji czy kultury; c) w sensie trzecim, jako ochronę tego świata, z którym konserwatysta zżył się na mocy przyzwyczajenia, jak i długiego z nim obcowania3. Każdorazowo, gdy w tekście czynione będą odniesienia do konserwatyzmu, zaznaczone zostanie o jakim konserwatyzmie będzie mowa. Rewolucja Rewolucja stanowi jedno z centralnych zagadnień konserwatyzmu. Klasyczny konserwatyzm spod sztandaru Edmunda Burke’a to właśnie jako reakcję na nią oraz na jej antytezie funduje katalog konserwatywnych wartości. Przyjrzyjmy się, jaka jest Rymkiewiczowska koncepcja tego zjawiska – w jaki sposób się dokonuje, czemu ma służyć. Problematykę rewolucji, mordu politycznego, przewrotu w imię stworzenia nowego ładu politycznego podejmuje Rymkiewicz w Wieszaniu. Pod względem gatunku literackiego, klasyfikowanego na pograniczu eseistyki historycznej, historii alternatywnej, gawędy szlacheckiej, a nawet pamfletu politycznego4. Akcja książki zostaje skoncentrowana wokół wieszania zdrajców na szubienicach odbywającego się w roku 1794, w ramach insurekcji kościuszkowskiej, rękami warszawskiego motłochu na Rynku Starego Miasta w Warszawie, Krakowie i Wilnie. Powieszonych zostało dwanaście osób – cztery 9 maja i osiem 28 czerwca. Jarosław Marek Rymkiewicz przygląda się reakcji warszawskiego pospólstwa – krwawo rozprawiającego się z polskimi sługami carycy Katarzyny II – na dokonujące się zniewolenie Polaków w ramach rozbiorowej polityki rosyjskiej. Zmaga się w swojej książce z mitem angelologii narodu polskiego – wolnego od przemocy i brutalności, niewinnego, czystego. W wywiadzie przeprowadzonym przez Krzysztofa Masłonia, autor Kinderszenen, mówi o tym micie tak: Nie mieliśmy królobójców, bo Polacy byli i są niezwykle szlachetni, to jest taki naród, który nigdy nikomu nic nie zrobił, ani swoim władcom, ani swoim sąsiadom, nikomu. To są jakieś dzikie brednie, jakieś historyczne nonsensy uwłaczające Polakom, ich zdrowemu rozsądkowi oraz ich historii, ale tak właśnie myślano. Nic z tego. Nasza historia od swego zarania, od Popiela i Piasta, była krwawa, dzika i straszna – jak historia wszystkich innych narodów5. Jaka jest główna teza Wieszania? Czy gdyby Polacy w ostatnich dniach sierpnia 1794 roku powiesili pod kościołem Bernardynów (albo trochę dalej, na Szerokim Krakowskim Przedmieściu, pod oknami królewskiego burdelu – kamienicy Sophie Lhullier) króla, który ich zdradził, dzieje insurekcji potoczyłby się jakoś inaczej? Tego oczywiście wiedzieć nie możemy […]. Ale można było zaryzykować i trzeba powiedzieć, że przywódcy insurekcji […] przegapili wtedy tę niezwykłą chwilę, jedną z tych chwil, które w dziejach narodów pojawiają się niezwykle rzadko; tę chwilę, w której przed Polakami otwierała się jakaś zupełnie inna przyszłość (niż ta, która nastąpiła) – przyszłość królobójców. Polacy mogli wtedy stać się innym narodem, ich dzieje można było wtedy skierować w inną stronę, mogły też same (popchnięte utajoną w nich dziką, wulkaniczną siłą) skierować się w inną stronę – niewyobrażalną i piękną jak wszystko, co niewyobrażalne6. Głównym tematem Wieszania staje się rewolucja, do której nigdy nie doszło, rewolucja czysto potencjalna, planowana przez ówczesnych decydentów. Powieszono kilku targowiczan, hetmanów Piotra Ożarowskiego, Józefa Zabiełło, Szymona Marcina Kossakowskiego, oraz biskupów Józefa Kossakowskiego i Józef Ankwicza. Jednak zdrajca „naczelny”, król Stanisław August Poniatowski, życie zachował. Dekapitacja króla Stanisława Augusta na Krakowskim Przedmieściu, jawi się Rymkiewiczowi jako szansa na wyjście narodu ze stanu dziecięctwa. Akt królobójstwa, dokonany symbolicznie rękami całego narodu, okazałby się aktem założycielskim nowej Polski. Polski nowoczesnej, która wpisałaby się w europejską tradycję ścinania własnych królów, obywatelskiego nieposłuszeństwa, a mówiąc precyzyjniej – zdolności do wypowiedzenia posłuszeństwa. Nie bez powodu w jednym z wywiadów autor Wielkiego Księcia mówi: Nie widać – jeśli chodzi o obyczaje – wyraźnej różnicy między wieszającymi warszawiakami a paryskim plebsem z epoki Wielkiego Terroru. To doprawdy zadziwiające, a mnie napełnia to poczuciem dumy. Wieszając, udowodniliśmy, że jesteśmy Europejczykami7. Dla Rymkiewicza możliwe staje się zbudowanie trwałej wspólnoty na akcie założycielskim, jakim jest rewolucja i mord polityczny. Mimo że autor Samuela Zborowskiego dostrzega potężną wartość ciągłości ducha narodowego, trwania realnie istniejącej wspólnoty Polaków na przestrzeni dziejów, to, paradoksalnie, postuluje radykalne zerwanie z nią poprzez królobójstwo. Rewolucja skierowana przeciwko Poniatowskiemu, czyli de facto przeciwko całemu ładowi politycznemu ówczesnej Polski, jest dla Rymkiewicza szansą na upodmiotowienie się narodu. Można odnieść wrażenie, że autor Zachodu słońca w Milanówku proponuje swego rodzaju „rewolucję restauracyjną”: [ruch] radykalnych zmian, który byłby ruchem odnowy Polski. Ta restauracja, przywrócenie Polski, to miało być […] coś, co byłoby równoznaczne ze zwróceniem się ku narodowej przeszłości, a więc z ruchem wstecznym: miała to być rewolucyjna odbudowa utraconych w epoce rozbiorów przymiotów, cnót, ideałów8. Rysuje się tu wizja rewolucji, która pozwala przywrócić dawny porządek rzeczy – ideałów, obyczajów, przymiotów. Szczególnie mgliste wydają się owe „przymioty” – można sądzić, że chodzi tu o terytoria będące dla Polaków nośnikiem tożsamości narodowej, a niebędące obecnie w jego granicach. Pozornie, na gruncie myśli konserwatywnej, mamy w tym wypadku do czynienia z aberracją. Rewolucja oraz metody rewolucyjne są konserwatyzmowi – doktrynalnie – z natury rzeczy wrogie. Wziąć jednak należy pod uwagę następującą wypowiedź Jarosława Marka Rymkiewicza, udzieloną dla portalu Kiedyś w XIX wieku, a nawet w wieku XX, przynależność do lewicy łączyła się z pragnieniem wzniecenia buntu, z pragnieniem zmiany. Teraz to wszystko ułożyło się jakoś odwrotnie. Rebeliantami są konserwatyści. To oni mówią o konserwatywnej rewolucji, można by też mówić o konserwatywnej rebelii […[ uprawnione jest mówienie o konserwatywnej rewolucji, o konserwatywnej rebelii. Istnienie w internecie waszej Rebelyi [Rymkiewicz ma tu na myśli konserwatywny portal – przyp. ja rozumiem jako wyraz konserwatywnego buntu wobec tego, co się w Polsce dzieje. Ten bunt jest mi bardzo miły, bo ja jestem konserwatywnym buntownikiem. I jest mi bardzo miło, że młodzi ludzie, dużo młodsi – o kilka pokoleń – ode mnie, też są konserwatywnymi buntownikami. Chcą w imię wartości, którym zawsze byli wierni Polacy – wzniecić bunt, wzniecić rebelię, po to żeby te wartości ocalić, żeby przenieść je w przyszłość. […] sam czuję się rebeliantem, mimo mego podeszłego wieku”9. Rymkiewicz prawo do uprawnionego buntu politycznego, do rokoszu Polaków względem rządzących wywodzi z artykułów henrykowskich (henrycjańskich – jak sam je nazywa), a w szczególności z artykułu siedemnastego10. Swoją koncepcję rokoszu wykłada w Samuelu Zborowskim w rozdziale pt. Prawo buntu. Pisze tam, powołując się na dziedzictwo artykułów henrykowskich, że Jeśli ludzie, którzy rządzą Polską, nie wypełniają swoich obowiązków – jestem wolny od posłuszeństwa. Jeśli ludzie, którzy rządzą Polską, przekraczają swoje obowiązki – jestem wolny od posłuszeństwa. Jeśli ludzie, którzy rządzą Polską, nie dotrzymują warunków, na których objęli władzę – jestem wolny od posłuszeństwa. […] To niech sobie panowie zapamiętają – panie prezydencie, panie premierze, panowie, którzy teraz tutaj rządzicie”11. W łonie myśli konserwatywnej pojawił się wydawałoby się całkowicie sprzeczny wewnętrznie ruch – rewolucyjny konserwatyzm. Jego istotę wyraża aforyzm Paula de Lagarde’a: Jestem zbyt konserwatywny, abym nie był radykałem12. Przedstawiciele tej szkoły intelektualnej obecni byli w całej Europie – od Francji, przez Hiszpanię, Włochy, aż po granice Rumunii. Jednak przede wszystkim rewolucyjny konserwatyzm uważany jest za wytwór niemieckiej historii idei początków wieku XX jako odpowiedź środowisk konserwatywnych i prawicowych na ruchy modernistyczne w społeczeństwach masowych. Jego przedstawiciele – E. Jünger, C. Schmitt czy A. van den Brück – dowodzili, że możliwe jest połączenie owych dwóch sprzecznych ze sobą doktryn. Rewolucyjny konserwatyzm miał wyrażać zarówno przywiązanie do tradycji i historycznej ciągłości, jak i pragnienie dokonania – nawet przy użyciu gwałtownych środków – zmian zmierzających do nietzscheańskiego „przewartościowania wszystkich wartości” z wyjątkiem wartości elementarnych (naród, honor, godność, bohaterstwo itp.)13. Z kolei Edgar J. Jung wskazywał na to, że konserwatywna rewolucja nie dąży do przywrócenia hierarchicznego układu społeczno-państwowego, a do idei samorządności, wyborów na drodze parlamentaryzmu, idei przywództwa elitarnego i cieszącego się autorytetem, wreszcie – suwerenności ludu (utożsamianą z teorią podmiotowości narodu)14. Dla konserwatyzmu rewolucyjnego ważne jest – a kluczowe w kontekście Rymkiewicza – pojęcie rewolucji „z prawa” wyłożone przez Hansa Freyera, polegające na upodmiotowieniu państwa za pomocą narodu, a odróżniające je od rewolucji lewicowych (szczególnie w wydaniu XIX-wiecznym). W tekście Rewolucja z prawa z 1931 roku pisze on, że za jej pomocą: dokonuje się emancypacja państwa z trwającego stulecia uwikłania w interesy społeczne. Państwo, które w epoce społeczeństwa przemysłowego zawsze było przedmiotem walki, zawsze tylko łupem, w najlepszym wypadku jedynie ostrożnym pośrednikiem i rozjemcą, staje się wolną istotą, która wchłania w siebie rewolucję z prawa i której moc od tej pory ma jedno jedyne zadanie: ze współczesności budzącego się narodu zbudować dla niego przyszłość15. Państwo staje się zatem wyemancypowane, rewolucja narodu dokonuje się w obrębie państwa oraz niejako „dla” państwa. Jak ujmuje to obrazowo Freyer: Państwo staje się wielkim zielonym stołem, za którym wspólnie zasiąść mogą interesy społeczne, aby prowadzić rokowania; siedząc u szczytu stołu, jest przewodniczącym rokowań, który robi wszystko, aby nastąpił kompromis […] po gruntownym omówieniu spraw […] system jest ocalony16. A więc nie jest to rewolucja uciśnionej klasy społecznej przeciwko klasie wyzyskiwaczy, a ruch w obrębie państwa i na rzecz państwa – wspólnotowy, taki, który państwo upodmiotowi. Dopiero takie państwo, w ujęciu Freyera, będzie w stanie dokonać upodmiotowienia obywateli. Modernizm przed trybunałem We wspomnianym już Wieszaniu silna jest również polemika z modernizmem oraz próba zadrwienia z wiary w oświeceniową teorię postępu i nieskrępowaną potęgę ludzkiego rozumu. Przykładem tego jest ironiczny opis perpetuum mobile stworzonego przez Stanisława Trembeckiego w rozdziale Machina aerostatyczna – ludzkość powoli wznosiła się w górę17. O swoim stosunku do modernizmu i ładu społeczno-politycznego stworzonego przez ideały epoki Oświecenia mówił Rymkiewicz następująco: Dobrze jest zdać sobie sprawę z tego, jaka jest trwałość stworzonego przez nią [myśl oświeceniową – przyp. świata. Pokazał to całkiem nieźle ten zimowy huragan, który pojawił się w naszej okolicy kilka tygodni temu. Tutaj, w Milanówku, w pobliżu domu naszych sąsiadów, huragan obalił drzewo na ulicy, a drzewo upadło na przewody, no i natychmiast u sąsiadów skończyła się cała elektronika oraz elektryczność – wszystko wysiadło, komputery, żarówki, pralka, magnetowid […] w jednej chwili [wszystkie urządzenia elektroniczne – przyp. uległy totalnemu zniszczeniu. […] Trzeba więc pamiętać, ile warta jest myśl modernizacyjna, jaka jest trwałość stworzonego przez nią świata – jeden mocny podmuch wiatru może tę całą konstrukcję przewrócić i rozwiać18. Rymkiewicz, mimo iż dający wyraz zachwytowi rewolucją (bez wątpienia od jej strony estetycznej), w swojej twórczości poetyckiej klasyfikowany był od początku jako klasycysta. Już w latach 80. S. Bardijewska pisała o jego tęsknocie za klasycyzmem przeszłości, wskazywała, że Rymkiewicz szuka w swojej poezji porządku uniwersalnego, dowodów na istnienie ciągłości kulturowej, a współczesność jawi mu się jako zdespirytualizowana i pozbawiona niezbędnych archetypów oraz symboli. To kultura staje się nośnikiem tradycji oraz pamięć, która jest „większa niż życie”19. Również manifesty poetyckie Rymkiewicza, zawarte w książce Czym jest klasycyzm, są naznaczone pogłębioną recepcją Eliota – jednego z najbardziej znanych konserwatywnych krytyków literackich i poetów20. 1 Mówiąc o prawicy w Polsce, mam na myśli te stronnictwa, które sytuują się po konserwatywnej stronie sporu ideologicznego. Nie biorę tu pod uwagę czynników ekonomicznych czy gospodarczych – stosunku do wolnego rynku etc., które część partii deklarujących się jako prawicowe klasyfikowałoby jednak na lewicowych pozycjach. 2 Por. Legutko R., Trzy konserwatyzmy, [w:] Legutko R., Etyka absolutna i społeczeństwo otwarte, Kraków 1994, s. 108. 3 Por. tamże, s. 110. 4 Jako pamflet polityczny odczytał Wieszanie Janusz Tazbir. Por. Tazbir J., Zdrajcy, którzy nie uszli kary, „Nowe Książki”, Warszawa 2007, nr 8, s. 42. 5 Rymkiewicz Estetyka szubienicy [rozm. Krzysztof Masłoń], „Magazyn Literacki Książki”, Warszawa nr 2, s. 19. 6 Rymkiewicz Wieszanie, Warszawa 2007, s. 26. 7 Tenże, Wieszając, pokazaliśmy, że jesteśmy Europejczykami [rozm. J. Sobolewska], „Przekrój” nr 7, s. 72. 8 Tenże, Polska między bytem i zagładą, „Życie” 1997, nr 115, s. 10. 9 Wypowiedź Rymkiewicza dla portalu zamieszczona dn. na portalu YouTube. Zob.: Rymkiewicz i ( 10 Rymkiewicz podaje jego następujące brzmienie: A jeślibyśmy (czego Boże uchowaj) co przeciw prawom, wolnościom, artykułom, kondycjom wykroczyli abo czego nie wypełnili, tedy obywatele koronne obojga narodu od posłuszeństwa i wiary nam powinnej wolne czynimy. Por. Rymkiewicz Samuel Zborowski, Warszawa 2010, s. 101. 11 Rymkiewicz Samuel…, dz. cyt., s. 101–102. 12 W oryginalnym brzmieniu słowa de Lagarde’a brzmią następująco: Ich bin zu konservativ um nicht radikal zu sein; Por. Wielomski A., Ernst Jünger i niemiecka rewolucja konserwatywna [w:] Chołostiakow W., Michalczeni J. (red.), Ernst Jünger (1895–1998): bojownik, robotnik, anarcha, Olsztyn 2013, s. 91. 13 Maciejewski M., Konserwatywna rewolucja, [w:] Fijołek M. (red.), Encyklopedia „Białych plam”, tom X, Radom 2003, s. 22. 14 Por. tamże. 15 Freyer H., Rewolucja z prawa [w:] Kunicki W. (wyb. i opr.), Rewolucja konserwatywna w Niemczech 1918–1933, Poznań 1999, s. 337. 16 Tamże, s. 340. 17 Por. Tenże, Wieszanie, dz. cyt., s. 249–257. 18 Tenże, Wieszając…, art. cyt., s. 72. 19 Por. Bardijewska S., Rymkiewicz: poszukiwanie synchronii, „Dialog” 1980 r., nr 4, s. 116. 20 Por. Rymkiewicz Czym jest klasycyzm, Warszawa 1967. Dalszy ciąg tekstu we “Frondzie Lux”, nr 76.
Thanks so much. But the moment it goes off like a rocket. Know that I will always be waiting at the spaceport. The night passes. Day after day. Another night again. And let the day after day pass night after night. And another year again. I like being with her like this. - SĹ‚owa: 1. U drzwi Twoich stojÄ™, Panie, U drzwi Twoich stojÄ™, Panie, Czekam na Twe zmiĹ‚owanie, Czekam na Twe zmiĹ‚owanie. 2. KtĂłryĹ› pod postaciÄ… chleba Prawdziwy BĂłg jesteĹ› z nieba. 3. W tej Hostii jest BĂłg ĹĽywy, Choć zakryty, lecz prawdziwy. 4. W tym NajĹ›wiÄ™tszym Sakramencie Z nieba stawa w tym momencie. 5. Jak wielki cud BĂłg uczyniĹ‚, Gdy chleb w CiaĹ‚o swe przemieniĹ‚. 6. A nam poĹĽywać zostawiĹ‚, A ĹĽeby nas przez to zbawiĹ‚. 7. ĹšwiÄ™ty Mocny, NieĹ›miertelny, W majestacje swym niezmierny. 8. AnioĹ‚owie siÄ™ lÄ™kajÄ…, Gdy na Jego twarz patrzajÄ…. Sulechowskiej. Po potrąceniu kobieta była przytomna. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Przyjechała też policja, która ustali dokładny przebieg tego zdarzenia. Na skutek zdarzenia jeden pas został wyłączony z ruchu. Stało na nim bmw kierowcy, który potrącił pieszą oraz służby ratunkowe.
Tekst piosenki: You sit in your palace I’m out on the street You drink the champagne of your sweet life I’ve got nothing to eat But I’ve got more fingers Than I’ve got friends I wanna be the sunlight That illuminates your skin Be the one you’re waiting for The one that you let in But whenever I see you It always seems to rain Don’t ever give up Just look up There’s an angel on the way I wanna hold you, touch you Melt inside your mouth Dive deep inside you And never come on out The days are getting shorter And at nights I burn up inside I’m standing on a bridge, in the fog Just waiting for you I know you’ll never come But wait is what I’ll do And see the sunrise Knowing you’re around Tłumaczenie: Piosenka żebraka Ty siedzisz w swoim palacu Ja przebywam na ulicy Pijesz szapmana za swoje slodkie zycie A ja nie ma nic do jedzenia Ale mam wiecej palcow Niz przyjaciol Chce byc promykiem slonca Oswitlajacym twoje cialo Byc tym, na ktorego czekasz Jedynym, ktorego wpuscisz Tylko, ze zawsze kiedy cie widze Zanosi sie na deszcz Nigdy nie poddawaj sie Tylko patrz w gore Na drodze stoi aniol Chce cie tulic, dotykac Rozplywac sie w twoich ustach Zanurzyc sie gleboko w ciebie I nigdy nie wychodzic na zewnatrz Dni staja sie coraz krotsze A podczas nocy plone w srodku Stoje na moscie, we mgle Po prostu czekajac na ciebie Wiem, ze nigdy sie nie zjawisz Ale czekanie jest tym, co robie Obserwuje wschod slonca I wiem, ze jestes w poblizu
\n \n stoje na ulicy z nią tekst
.