Z danych HRE Investments wynika, że stawki wynajmu mieszkania wzrosły w ciągu roku średnio o 12 proc., a w przypadku kawalerek tempo wzrostu wyniosło aż 16 proc. rok do roku. — Po części tak dynamiczne wzrosty stawek za wynajem zawdzięczamy temu, że pod koniec 2020 roku koniunktura na rynku najmu nie była najlepsza. Mamy więc w pewny stopniu do czynienia dziś z tzw. efektem niskiej bazy — tłumaczy Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments. Ale to nie jedyne powody wzrostu cen. Wyższe stopy, rachunki i popyt — Czynsze najmu poszły w górę, bo wzrosły koszty praktycznie wszystkich opłat związanych z mieszkaniami. Poczynając od opłat za wywóz śmieci, poprzez czynsze dla administracji po rachunki za ogrzewanie, prąd i gaz. Dlatego wynajmujący podnoszą opłaty najemcom. Należy się spodziewać, że ten trend podwyżek będzie kontynuowany. Średnio można się spodziewać, że czynsze będą rosły w tempie zbliżonym do inflacji – zauważa Marcin Drogomirecki, ekspert ds. rynku nieruchomości w Grupie Morizon-Gratka. Jak podkreśla Drogomirecki, na wzrost cen wpływają również czynniki rynkowe, czyli wzrost popytu. Z danych i wynika, że zainteresowanie wynajmem mieszkania w czwartym kwartale 2021 r. było o 60 proc. wyższe niż rok wcześniej. – To z jednej strony efekt zniesienia lockdownów i powrotu do stacjonarnej nauki i pracy. Z drugiej strony rosnące ceny mieszkań i domów, a także podwyżki stóp procentowych sprawiły, że wzrosła liczba osób, które są zmuszone odłożyć w czasie plany zakupu własnej nieruchomości. One kierują się teraz na rynek najmu, by zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe – mówi ekspert. — Nie można też nie wspomnieć o tym, że popyt na najem wspiera napływ imigrantów — dodaje Bartosz Turek. Dostępność najmu w polskich miastach. Źródło: Kwartalnik Mieszkaniowy, OtoDom i Polityka insight Polacy nie lubią wynajmować mieszkań Problem rosnących czynszów najmu dotyczy tylko kilku procent polskiego społeczeństwa. Przed pandemią odsetek gospodarstw domowych mieszkających w wynajmowanych lokalach wynosił zaledwie 4,2 proc., a w trakcie pandemii spadł nawet do 3,3, proc. W tym roku rynek zapewne wróci do poziomów sprzed pandemii, czytamy w Kwartalniku Mieszkaniowym wydanym przez OtoDom i Politykę Insight. To jednak wciąż pięć razy mniej niż wynosi unijna średnia. Pod względem popularności wynajmu znajdujemy się od lat w ogonie Europy. Wielkość rynku najmu w krajach Unii Europejskiej. Źródło: Kwartalnik Mieszkaniowy, OtoDom i Polityka Insight „Niski stopień rozwinięcia rynku najmu wynika po części z wysokiego przywiązania Polaków do własności (jedynie 8 proc. nie chce i nie planuje mieć mieszkania na własność wobec 38 proc. Holendrów czy 36 proc. Francuzów), a po części z uwarunkowań historycznych. W okres transformacji systemowej Polska weszła z minimalnym zasobem mieszkań na wynajem” - czytamy w Kwartalniku Mieszkaniowym. I choć liczba osób i firm zajmujących się rynkowym wynajmem nieruchomości z roku na rok rośnie, to wciąż nie jest to popularna forma użytkowania nieruchomości. W Polsce rozwinięty rynek najmu istnieje właściwie tylko w metropoliach i miastach akademickich. Liczba podatników płacących ryczałtowy podatek od dochodów z najmu, źródło Kwartalnik Mieszkaniowy, OtoDom i Polityka Insight Kupno czy wynajem mieszkania. Co się bardziej opłaca? Na pytanie, czy lepiej wynajmować, czy kupować mieszkanie na kredyt nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Zdaniem eksperta Grupy Morizon-Gratka do tej kwestii należy podchodzić bardzo indywidualnie. – Kupno oznacza, wiązanie się z danym miejscem na lata. Oczywiście można sprzedać mieszkanie z hipoteką, ale nie jest to takie proste jak wypowiedzenie umowy najmu – mówi Drogomirecki. – Z drugiej strony, spłacając raty zaciągniętego kredytu, budujemy swój majątek; płacąc czynsz za wynajem, pomnażamy majątek kogoś innego – dodaje. Czytaj także: Deweloperom brakuje tańszych mieszkań. Polacy kupują je na pniu „44 proc. Polaków uważa, że płacenie czynszu to strata pieniędzy. Często jednak nie zdają sobie sprawy, że zakup mieszkania na własność niesie ze sobą szereg kosztów. Poza czasem poświęconym na poszukiwania i aranżację „własnego M”, w grę wchodzą też koszty stricte finansowe – jednorazowe, jak opłata notarialna, prowizja dla pośrednika czy koszt wpisu do księgi wieczystej, oraz coroczne, jak ubezpieczenie, podatek od nieruchomości czy opłaty za wywóz śmieci. Dodatkowe koszty generuje sprzedaż nieruchomości na rynku wtórnym” – piszą autorzy Kwartalnika Mieszkaniowego. Można też podejść do tematu, porównując średnie ceny najmu z kosztem zakupu mieszkania. A to bardzo różni się w zależności od miasta. W Szczecinie własne mieszkanie można już kupić w cenie odpowiadającej kosztom wynajmu przez 13 lat, ale są miasta, gdzie potrzeba na to 19 lat. A wyliczenia te nie uwzględniają jeszcze choćby kosztów kredytu hipotecznego czy urządzenia i wyposażenia mieszkania. Wynajem a kupno mieszkania. Po ilu latach najmu wydamy tyle, ile kosztuje mieszkanie. Źródło: Kwartalnik Mkieszkaniowy, OtoDom i Polityka Insight — Trzeba pamiętać, że cykl życia mieszkania to ok. 10-15 lat. Przeciętnie po takim czasie Polacy przeprowadzają się, bo zmieniły się ich potrzeby i sytuacja życiowa, np. pojawiły się dzieci. Patrząc z takiej perspektywy 30 lat, na które zwykle zawiera się umowę kredytową to bardzo dużo — mówi Drogomirecki. Według wyliczeń ekspertów OtoDom i Polityki Insight kupno mieszkania na kredyt staje się bardziej opłacalne od najmu dopiero wtedy, gdy zamierzamy w nim mieszkać przez co najmniej kilkanaście lat. Przy czym czas ten wydłuża się wraz ze wzrostem stóp procentowych. Po jakim czasie bardziej opłaca się kupić mieszkanie niż je wynajmować. Źródło: Kwartalnik Mieszkaniowy, OtoDom, Polityka Insight Obecna sytuacja na rynku nieruchomości oznacza więc, że rosnący popyt na wynajmowanie mieszkań może się utrzymać, a nawet przybrać na sile. To dobra wiadomość dla właścicieli mieszkań na wynajem. – Pomimo rosnących kosztów najem dalej jest opłacalny dla właścicieli nieruchomości. Wynajmowanie mieszkania co do zasady zapewnia stały zysk, obecnie dużo wyższy niż oprocentowanie lokaty w banku i dużo pewniejszy niż gra na giełdzie. Nie bez powodu nieruchomości, a szczególnie mieszkania, uznawane są za bezpieczną i generującą zysk lokatą kapitału – podkreśla Drogomirecki.
Niepoważny wpis, ale może tylko trolling. Masz pół miliona i zastanawiasz się co z tym zrobić pytając na niespecjalistycznym forum? Trzeba dobrze poznać miasto, trzeba określić budżet, trzeba zastanowić się komu chce się wynajmować, czy najem krótkoterminowy czy tylko długo plus sto innych rzeczy i - ewentualnie - wtedy można o coś dopytać, upewnić się, zweryfikować. Strona:123 Ja kupiłem 50m na stroszku za 65 000 tyle że do remontu w sumie zamknąłem się w kwocie 85-90 tys. Brakiem wkładu własnego się nie przejmuj też nie miałem i się udało. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. W tym roku już się może nie udać bo nie ma dopłat z MdM. W PKO wystarczy chyba 10% i ubezpieczenie niskiego wkładu ale pozostałe banki wymagają co najmniej 20%. Nie chcę być nie miła ale skoro nie masz oszczędności nawet na wkład własny to ja bym się obawiała zadłużyć na kilkanaście lat. Ja kupiłam mieszkanie za 120 tys zł do remontu ale miałam z narzeczonym ponad 40% wkładu własnego plus kilkanaście tys zł na początek remontu. Wysokość raty kredytu na okres 10 lat wychodzi niecałe 680 zł. Ale kwota pozostała do spłaty jest mniejsza niż planowana bo sporo nadpłacamy. Na twoim miejscu najpierw spróbowałabym oszczędzać a później brać kredyt. Bo jeśli okaże się że rzeczywiście wasza rata wzrośnie może nie o 50% ale np o 20% czy wasz budżet domowy to udźwignie. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Wziąć kredyt na kredyt? To początek pułapki kredytowej. Przy wzroście stóp procentowych to początek finansowej katastrofy dla osoby która nie posiada choćby 10 000 zł na wkład własny. A tu oprócz rat kredytów trzeba opłacać "czynsz" do wspólnoty lub spółdzielni, opłacać rachunki za gaz, prąd i w blokach najczęściej jeszcze za ogrzewanie. A ceny rosną szybciej niż pensje. Ja uważam że najlepiej jest kupić mieszkanie ale trzeba do kredytu podejść z głową. Ja wychodzę z założenia że rata kredytu nie powinna być wyższa niż taka którą będzie się wstanie płacić gdy np. współmałżonek zachoruje lub straci pracę a my nadal będziemy w stanie regulować wszystkie swoje zobowiązania. Oczywiście obniżając standard naszego życia do minimum. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Jeśli chodzi o mnie, to dla mnie pułapką jest branie kredytu z drugą osobą. Wiadomo-każdy wierzy, że jego związek/małżeństwo przetrwa wszystko. A jak się dzieje-wszyscy wiemy. Potem jest problem, trzeba sprzedać, albo spłacić drugą osobę. O tym też warto pomyśleć, jednak nie ma sytuacji bez wyjścia A na wkład chyba najlepiej będzie pożyczyć od kogoś z rodziny, jeśli dysponują tak sporą kwotą, i oddawać systematycznie. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ciekawe podejście do sprawy. Czyli według ciebie zamiast kupić z narzeczonym jedno mieszkanie 140 m2 powinniśmy kupić sobie każde po 70 m2 i tydzień mieszkać u jednego tydzień u drugiego a do tego ponosić koszty utrzymania obu? Cywilizowani ludzie rozstając się dokonują właśnie po to podziału majątku. I oczywistym jest że mieszkanie albo się sprzedaje i dzieli się zysk na dwoje albo ktoś spłaca drugiemu jego część. Zresztą dotyczy to każdego przedmiotu zakupionego w trakcie trwania małżeństwa jeśli nie zostanie podpisana intercyza. Biorąc pod uwagę że każdy związek może się rozpaść po co się wiązać? Po co mieć razem dzieci, po co się o siebie troszczyć nawzajem skoro może się to kiedyś rozpaść. Ale pożyczkę od rodziny też należy spłacać a przy wzroście kosztów kredytu hipotecznego i na to może zabraknąć. Dlatego ja uważam że wymaganie wkładu własnego to bardzo dobra praktyka która pokazuje nam samym czy jesteśmy w stanie mądrze zarządzać swoimi finansami tym bardziej ze kredyt hipoteczny to zobowiązanie na długie lata. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Szczerze? wolałabym dwa mniejsze mieszkania, w jednym mieszkać z mężem i rodziną, drugie wynajmować. Gdyby coś "nie wyszło" to każdy ma po jednym mieszkaniu i po problemie. Z mężem kupiłabym mieszkanie, z narzeczonym -nie. Brałam kredyt na mieszkanie, bez wkładu własnego. I od wielu lat spłacam kredyt bez żadnych opóźnień i problemów. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A tu oprócz rat kredytów trzeba opłacać "czynsz" do wspólnoty lub spółdzielni, opłacać rachunki za gaz, prąd i w blokach najczęściej jeszcze za ogrzewanie. Słuszna uwaga. Koszty ogrzewania sieciowego będą rosły: "Branża nie straszy jeszcze zimnymi kaloryferami, ale przyznaje, że trzeba się liczyć z podwyżkami cen ciepła systemowego, czyli z sieci miejskich. – Trudno powiedzieć, czy będzie to 5, czy 8 proc., ale droższe paliwo wymusi zmiany taryf." A do końca 2022 muszą w Polsce zostać uwolnione ceny gazu dla gospodarstw domowych, co oznaczać będzie znaczny wzrost kosztów ogrzewania gazowego. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Widzisz ja nie mam z tym problemu. Ja jestem osobą zawodowo i finansowo niezależną że nawet jeśli mój narzeczony zostawiłby mnie z dnia na dzień i wypiął się na wspólny kredyt to bez problemu mogę ten kredyt refinansować, spłacić część wkładu narzeczonego i spłacać samodzielnie hipotekę. Na tym polega mądre korzystanie z kredytów. Mąż też może pewnego pięknego dnia trzasnąć drzwiami i zostawić z kredytem hipotecznym. Lepiej - w między czasie może zaciągnąć kilkanaście kredytów które zaciągnięte w trakcie małżeństwa są wspólnym długiem. Kupienie mieszkania w Bytomiu pod wynajem to żadna inwestycja. A szarpanie się z najemcami którzy w tym kraju mają większe prawa od właściciela żeby zarobić 300 zł miesięcznie netto to gra niewarta świeczki. Inwestowanie w nieruchomości ma sens w miastach akademickich, atrakcyjnych turystycznie lub biznesowo. To bardzo dobrze że nie masz problemu ze spłatą kredytu tylko że problemy ze spłatami zaczynają się w momentach dla ludzi najtrudniejszych - choroby, utrata pracy, podniesienie stóp procentowych, wzrost kursu walut itp. Osoba która weźmie teraz kredyt dostanie takie kukułcze jajo. Bo nie dalej jak w drugim kwartale 2018 roku nastąpi prawdopodobnie podniesienie stóp procentowych. Bardoz zwraca też uwagę na zbliżające się podwyżki ciepła sieciowego. Kumulacja wszystkich podwyżek powoduje że np. trzeba wysupłać miesięcznie ponad 200 zł więcej. I ja nie wmawiam ludziom że kredyty są złe. Kredyty są dla ludzi. Tylko należy z nich mądrze korzystać a nie robić to co większość - brać ile dają. Należy pożyczać tyle ile nawet podczas najgorszego scenariusz będę w stanie oddawać. I przede wszystkim oszczędzać. Nawet drobne kwoty a wkład własny właśnie tego uczy - oszczędzania. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Masz całkowitą rację. Tylko, że gdybym zamiast kredytu np. wynajmowała mieszkanie i zachorowała itd. to tak czy siak wyrzucą mnie z mieszkania, czy będzie spółdzielcze, wynajmowane czy na kredyt. Warto mieć na tyle niską ratę, by móc np. drugie tyle lub więcej odkładać/nadpłacać. Miłość miłością ale najlepiej liczyć tylko na siebie. No i wysokie czy niskie zarobki nie są zapewnieniem, że nie ma się problemów z płatnościami. Znam ludzi zarabiających duże pieniądze a wszystko wydają i nawet nie wiedzą na co. Mnie nauczono, że nieważne czy zarabiam najniższą krajową czy 6 tys. zł. to trzeba żyć oszczędnie i obracać każdą złotówkę zanim się wyda. I mieć zapas gotówki na wypadek np. utraty pracy. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. No i tu się zgadzamy ze chodzi o bezpieczeństwo finansowe. Dla mnie fakt że ktoś nie może odłożyć 10 000 chcąc zadłużyć się na 90 000zł na kilkanaście lat z bezpieczeństwem finansowym ma niewiele wspólnego. No właśnie sprawa z wyrzuceniem lokatora nie jest taka prosta. To wymaga czasu, wyroku sądu, skierowania sprawy do komornika itp. Ale nawet jeśli to jedyne co ci grozi to wyprowadzka z mieszkania ewentualnie kilka tysięcy zaległego czynszu. A teraz jeśli nie spłacasz hipoteki to bank przejmuje twoje mieszkanie i najczęściej kieruje je na licytację. Sprzedaje za max 2/3 wartości i może okazać się że oprócz braku mieszkania ma się jeszcze regularnie rosnący dług którego nie pokryły środki ze sprzedaży nieruchomości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. No to rzeczywiście nie jest tak kolorowo z kredytem. Na szczęście zawsze można sprzedać mieszkanie z kredytem, podobno nie jest to takie trudne i skomplikowane, gdyby komuś nie wyszło, zachorował, czy musiał się przeprowadzić. Nie znam dokładnie procedur, ale wtedy albo przejmuje nasz kredyt albo płaci gotówką, a nam oddaje ten kapitał, który do tej pory spłaciliśmy. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Sprzedać mieszkanie z kredytem - też może być ciężko. Podczas sprzedaży mieszkania z obciążoną hipoteką pieniądze trafiają na konto banku który jeśli po spłacie kredytu i jego kosztów zostaje nadwyżka to dopiero wypłaca ją poprzedniemu właścicielowi. I przykładem tego że może to nie być żadnym rozwiązaniem są kredyty frankowe. Zadłużenie hipoteki przekracza wartość nieruchomości. A nikt nie zdecyduje się na kupno nieruchomości po zawyżonej wartości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. To jest odwieczny problem wielu osób. Trudność decyzji determinuje przede wszystkim cena nieruchomości, koszty kredytu, comiesięczne koszty najmu oraz stabilność pracy i wysokość wynagrodzenia (a przez to zdolność kredytowa). Jeżeli chodzi o ceny najmu mieszkań to w zależności od lokalizacji będą się one różnić. Zwykle najwyższe opłaty za najem ponoszone są przy nieruchomościach zlokalizowanych w centrach miast. Posłużmy się przykładem. Za wynajem 45 m2 mieszkania w centrum Bielska-Białej trzeba zapłacić 1400 zł (źródło: Aby kupić 2 pokojowe mieszkanie w centrum Bielska trzeba dysponować kwotą 250 000 zł (źródło: Upraszczając obliczenia (pomijamy koszt remontu i wyposażenia mieszkania oraz odsetki od kredytu i koszty remontu w trakcie użytkowania nieruchomości), możemy założyć, że zamiast płacić 1400 zł najmu, płacilibyśmy 1400 zł raty kredytu, to po blisko 179 miesiącach (prawie 15 lat) stalibyśmy się pełnoprawnymi właścicielami nieruchomości. Czas i tak upłynie, a koszty i tak będą ponoszone. Jeżeli nie będzie się zakładać zmiany lokalizacji zamieszkania to warto rozważyć opcję zakupu nieruchomości. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Strona:123 Warto jednak rozważyć wynajem mieszkania obcokrajowcom w Warszawie zwłaszcza, jeśli trudno znaleźć zainteresowanego najemcę lub jeśli kryterium długości czasu trwania umowy nie ma dla nas większego znaczenia. Bardzo istotnym aspektem wynajmu mieszkania dla obcokrajowców jest umowa oraz język, w którym zostanie ona sporządzona. Obecnie coraz mniej osób decyduje się na własne mieszkanie. Jest to spowodowane głównie tym, że aktualnie mało kogo stać na kredyt, a jeszcze mniejsza liczba osób może pozwolić sobie na zakup nieruchomości za gotówkę. Ale są też takie osoby, które wybierają wynajem zamiast zakupu mieszkania, bo chcą mieć większe poczucie swobody. "Wolę wynajmować niż kupić" Kasia miała okazję kupić sobie mieszkanie na własność, bo odziedziczyła w spadku sporo pieniędzy: Kiedy zmarł mój dziadek, zostawił mi sporo pieniędzy. Spokojnie wystarczyłoby na dwupokojowe mieszkanie w dobrej dzielnicy Warszawy. Ale ja nie chciałam go kupować - choć moi rodzice nie rozumieli mojego wyboru. Ja jestem wolnym ptakiem. Kocham podróże. Kocham zmieniać miejsce zamieszkania. Najpierw pozwiedzałam trochę świata. Mieszkałam trochę tu, trochę tam. Teraz wróciłam do Polski, by zainwestować we własny biznes i wynajęłam mieszkanie w stolicy na 2 lata - opłacone z góry. Rodzice Kasi nie rozumieją jej wyborów: Kiedy mój tata się o tym dowiedział, uznał że wyrzucam pieniądze w błoto, bo powinnam kupić za nie choćby kawalerkę. Ale ja wiem, że nie chcę tutaj zostać. Dałam sobie 2 lata na rozwinięcie biznesu, a później znów ruszam w świat. "Wynajem mieszkania daje mi poczucie swobody" Kasia uważa, że zakup własnej nieruchomości to tylko kłopot, a nie godna uwagi inwestycja: Dopilnować lokatorów też trzeba, a ile to ja znam historii o takich, co się wynieść nie chcieli po zakończeniu umowy, albo nie płacili za rachunki. Ja się w to bawić nie zamierzam! A wolnym ptakiem chcę pozostać najdłużej, jak tylko się da! Nie zamierzam kupować nieruchomości. Teraz, mogę mieszkać gdzie chcę i jak długo chcę. A Wy.. wolicie wynajmować mieszkanie, czy jednak starać się o zakup własnego? Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor wyprowadzili się za granicę. Pokazali metamorfozę nowego domu! Zobacz! Źródło: Zobacz galerię 14 zdjęć Jak kupić, by nie stracić na Wyspach Kanaryjskich. Trzeba uważać, gdy kupuje się nieruchomość nad morzem lub oceanem. Warto też pamiętać, że polscy rezydenci muszą płacić 14:33 Ukraińcy stanowią dynamicznie rosnącą grupę klientów zainteresowanych wynajmowaniem mieszkań w Polsce. Taki stan rzeczy to bardzo dobra informacja dla wynajmujących. Obcokrajowcy bowiem ratują polski rynek najmu. Wzmożony popyt na mieszkania ze strony obywateli krajów Europy Wschodniej, w szczególności Ukrainy obserwujemy od około roku. Taki stan rzeczy to efekt bardzo trudnej sytuacji gospodarczej i wojny na Ukrainie, która pcha wielu ludzi do emigracji. Powód jest jednak jeszcze inny - ułatwienia dla obcokrajowców, jakie przyjęto w Polsce. Zgodnie z nowymi przepisami, które obowiązują od maja 2014 cudzoziemcy spoza Unii starający się o legalizację pobytu mogą go uzyskać od razu na 3, a nie tak jak wcześniej - na dwa lata. Wniosek o takie zezwolenie cudzoziemiec może teraz złożyć podczas swojego legalnego pobytu, w dogodnym dla siebie momencie, a nie jak było dotychczas przynajmniej 45 dni przed końcem ważności wizy lub aktualnego zezwolenia na pobyt . Nowe przepisy zmieniają też wiele w kwestii pozwolenia na pracę. Obecnie procedury pozwolenia na pobyt i pozwolenia na pracę zostały połączone w jedno. Wcześniej to pracodawca musiał starać się o pozwolenie na pracę dla swego pracownika, a dopiero później ten mógł starać się o zezwolenie na pobyt. Zgodnie z nowymi przepisami obcokrajowiec może też przez miesiąc pozostawać bez pracy nie tracąc prawa pobytu. W kwestiach zamieszkania również są pewne ułatwienia. Obecnie obcokrajowiec nie musi już mieć meldunku, by starać się o kartę pobytu. Wystarczy w tym zakresie sama umowa najmu. Wiele ułatwień dotyczy osób studiujących w Polsce. Pierwsze zezwolenie na pobyt czasowy jest przyznawane na 15 miesięcy (czyli 1 rok i 3 miesiące). Jeśli cudzoziemiec przebywa w Polsce krócej niż 1 rok, wówczas zezwolenie jest przyznawane na czas trwania roku akademickiego lub studiów oraz dodatkowo 3 miesięcy. Cudzoziemcy kontynuujący studia na kolejnym roku, otrzymują zezwolenie na pobyt czasowy na okres do 3 lat (a nie na rok, jak do tej pory). Wg przedstawicieli polsko - ukraińskich organizacji biznesowych, w tym roku w Polsce liczba emigrantów z tego kraju może wzrosnąć nawet o połowę. To oczywiście świetna wiadomość dla wynajmujących mieszkania. Na ten rynek będzie "wpływać" coraz więcej nowych klientów i bardzo dobrze, bowiem obecnie rynek najmu jest coraz mniej rentowny. O czym pamiętać decydując się na wynajem mieszkania obcokrajowcowi? Formalności w tym zakresie nie różnią się od tych jakie dotyczyłby klienta - Polaka. Jedyna różnica wynika z tego, że przybysz powinien zrozumieć umowę, którą podpisał, dlatego dobrze jest sporządzić ją w dwóch językach. W praktyce - zwłaszcza przy klientach ze wschodu - często się z tego obowiązku rezygnuje, zawierając jedynie adnotację, że najemca poświadcza że na własną rękę przetłumaczył i zrozumiał umowę. Czy wynajem obcokrajowcom wiąże się z większym ryzykiem? Teoretycznie tak. Najemca tego typu może np. wynieść z mieszkania co cenniejsze rzeczy i wrócić do swej Ojczyzny. Nie płacić miesiącami i postąpić podobnie. W praktyce jednak są to obawy na wyrost. Pamiętajmy, że nieuczciwym najemcą może być każdy - równie dobrze Polak. Co prawda Polaka - przynajmniej teoretycznie - możemy skuteczniej ścigać. W praktyce - jak wiemy - prawo w Polsce zdecydowanie faworyzuje najemców. Jedyną więc gwarancją naszego bezpieczeństwa jest gotówka w ręce, czyli kaucja. Dla świętego spokoju można np. zażądać podwójnej kaucji, ale pamiętajmy że w ten sposób nasze mieszkanie będzie mniej konkurencyjne. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że przybysze z Ukrainy wiele poświęcili i zainwestowali by znaleźć się w Polsce i spróbować tu ułożyć sobie nowe życie. Dlatego będą unikać sytuacji, które mogą im zaszkodzić np. przy przedłużeniu pobytu. Obcokrajowcy stanowią przyszłość polskiego rynku najmu. W najbliższym czasie na pewno takich transakcji będzie coraz więcej. W zasadzie cała procedura starania się o kredyt hipoteczny na mieszkanie pod wynajem nie będzie się różnić od standardowych procedur. Formalności są dokładnie takie same, jakbyś starał się o kredyt na mieszkanie, w którym Ty chcesz zamieszkać. Jako klient indywidualny nie musisz tłumaczyć się bankowi, w jakim celu kupujesz Zakup mieszkania pod wynajem staje się coraz popularniejszą formą lokowania kapitału. Przychody z tytułu wynajmu są w dzisiejszych czasach bardziej opłacalne niż lokaty i rachunki oszczędnościowe w bankach. Nie mniej jednak musimy pamiętać, iż zakup mieszkania pod wynajem jest inwestycją dużego ryzyka. Do kosztu zakupu trzeba dodać koszty wykończenia mieszkania i jego późniejszych remontów, jak również nieprzewidzianych wydatków. Aby bezpiecznie wynająć mieszkanie należy się do tego odpowiednio przygotować i ocenić skalę potencjalnych zagrożeń. Jeżeli chciałbyś obliczyć, ile możesz zyskać kupując mieszkanie na wynajem, kliknij w ten link i oblicz to w polecanym przez nas narzędziu. Odpowiedni plan gwarancją sukcesu? Podstawą powinno być opracowanie dobrego planu inwestycyjnego - im bardziej szczegółowy tym lepiej. Określmy w nim stan swojego kapitału, który możemy poświęcić na zakup mieszkania. Jeśli zachodzi taka potrzeba, zapoznajmy się z ofertami kredytowymi i wybierzmy opcję najkorzystniejszą dla siebie. Warto pamiętać, że osoby, które nie ukończyły 35 roku życia mogą skorzystać z preferencyjnych odliczeń rządowego programu „Mieszkanie dla młodych”. Bardzo ważnym etapem planowania jest także stworzenie symulacji ekonomicznej. Inwestor musi w niej uwzględnić zakładane dochody, ale i koszty remontu czy ewentualnego opłacania czynszu. Zakup mieszkania pod wynajem nie musi przynosić zysków przez cały czas. Warto przygotować się na sytuację w której nie mamy lokatorów i musimy pokrywać wszystkie wydatki samodzielnie. Rodzi to konieczność posiadania pewnej rezerwy finansowej. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć, że nieprzewidziana sytuacja losowa zmusi nas do szybkiej sprzedaży mieszkania. Odpowiednie mieszkanie pod wynajem Dochodowość wynajmu zależy w dużym stopniu od specyfiki naszego mieszkania. Jeśli będzie ono odpowiednio ulokowane i dobrze wyposażone, wówczas możemy liczyć na większe zyski z wynajmu. Przed zakupem warto uzbroić się w cierpliwość i szukać atrakcyjnej oferty. Wielu inwestorów szuka odpowiedniego mieszkania przez wiele miesięcy. Połączenie atrakcyjnej ceny zakupu, dobrej lokalizacji i dobrego stanu mieszkania zapewni nam największe zyski oraz zmniejszy ryzyko inwestycyjne. Musimy mieć jednak świadomość, iż takie działania będą wymagały od nas czasu i cierpliwości. Zakup mieszkania pod wynajem - czy to się opłaca? Znacznie szybciej zakupimy mieszkanie korzystając z usług agencji nieruchomości. Agencje dysponują szeroką bazą ofert, mogą pomagać w negocjacji ceny oraz wskazać najatrakcyjniejsze oferty. Jednak ich prowizja jest dość wysoka i podnosi całkowity koszt inwestycji. Kapitał, czyli jak sfinansować zakup mieszkania pod wynajem Dotyczy to osób, które nie dysponują odpowiednią ilością własnej gotówki i potrzebują kredytu hipotecznego (najkorzystniejszego przy tego typu inwestycjach). Na początku należy porównać różne oferty banków. Dobrze będzie skorzystać z pomocy pośrednika finansowego, który powinien wskazać nam najlepsze rozwiązanie. Warto pamiętać, iż wynagrodzenie pośrednika finansowego jest w pełni wypłacane przez banki. My sami nie musimy płacić za jego usługi ani złotówki. Przed podpisaniem umowy kredytu hipotecznego dokonajmy ponownej symulacji inwestycyjnej i upewnijmy się, że opłacanie rat nie będzie dla nas zbyt dużym obciążeniem. Niedostateczne wyliczenia przeprowadzone na tym etapie mogą się wiązać z późniejszymi problemami inwestycyjnymi. Zakup mieszkania pod wynajem i koszty dodatkowe Zakup mieszkania wiąże się z koniecznością wypełnienia wielu formalności oraz uiszczenia podstawowych opłat. Warto uwzględnić to w naszym planie inwestycyjnym. Podstawą będzie tu: koszt podatkuwynagrodzenie notariuszauzyskanie wypisu z aktu notarialnegoopłata sądowa za utworzenie odpisu z księgi wieczystejwpis do hipoteki oraz wynagrodzenie rzeczoznawcy Niezbędną inwestycją będzie także ubezpieczenie mieszkania. Jest to ważne nie tylko ze względu na formalności związane z bankiem. Ubezpieczenie mieszkania zmniejsza nasze ryzyko inwestycyjne i wydaje się być bardzo rozsądnym posunięciem. Wiele mieszkań wymaga remontu lub wykończenia. Ceny tego przedsięwzięcia mogą dodatkowo podnieść koszty całej inwestycji. Jeśli chcemy zminimalizować ryzyko, dobrze będzie wykonać kosztorys remontowy z uwzględnieniem przynajmniej 10 procentowego zapasu finansowego. Najem mieszkania Przed znalezieniem najemcy musimy zapoznać się z aktualnymi wymogami prawa oraz aktualną sytuacją rynkową. Im lepiej przygotujemy się do tego przedsięwzięcia, tym mniej błędów popełnimy. Znalezienie odpowiedniego najemcy może zająć nam nawet kilka miesięcy. Jednak nie jest to czynność z którą trzeba się spieszyć. Rekomendowane pompy ciepła - sprawdź ceny! Gdy znajdziemy już najemcę powinniśmy podpisać z nim umowę i uregulować kwestię podatków. Przejrzysta i dobrze sporządzona umowa może wybawić nas z wielu problemów związanych z lokatorami. Jeśli chcemy dodatkowo ograniczyć ryzyko, pomyślmy nad wprowadzeniem kaucji oraz ograniczeniem czasowym umowy. Najczęściej stosuje się umowy roczne z jedno lub dwu miesięcznym okresem wypowiedzenia. 30 dniowy okres wypowiedzenia jest dobrym zabezpieczeniem zarówno dla właściciela jak i najemcy mieszkania. Za wynajem mieszkania zapłacimy podatek ryczałtowy w wysokości 8,5%. Dotyczy to wyłącznie osób prywatnych, jeżeli wynajmujemy mieszkanie w ramach działalności gospodarczej to nie unikniemy stawki liniowej 19% lub stawek 18 i 32% (w zależności od tego, w jaki sposób rozliczamy nasze wszystkie przychody z działalności). Czy zakup pod wynajem jest opłacalny? Zakup mieszkania pod wynajem może być znacznie bardziej opłacalny niż inwestycja w lokaty bankowe. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że przygotowania do takiej inwestycji będą bardzo czasochłonne. Podstawą jest też rozpoznanie rynku i optymalne zaplanowanie każdego kroku. Zakup mieszkania pod wynajem to inwestycja długoterminowa, która zwróci się dopiero po wielu latach. Musimy mieć świadomość tego, że w ciągu kolejnych lat na pewno coś nas zaskoczy. Podstawą jest zatem pozostawienie sobie rezerwy finansowej, która zabezpieczy naszą inwestycję w trudnych sytuacjach. W niektórych miesiącach inwestycja będzie się zwracać, jednak (szczególnie na początku) nadejdą też miesiące gdy nasz bilans będzie zerowy lub wręcz ujemny. Brak rezerwy finansowej może w tej sytuacji podnieść ryzyko niepowodzenia. W kolejnych latach możemy liczyć na wzrost wartości nieruchomości. Warto jednak liczyć się także z faktem, że rozwój rynku wynajmu może zmusić nas do zmniejszenia ceny najmu. W tym momencie nasza inwestycja stanie się mniej dochodowa. Jak widzimy, określenie opłacalności zakupu mieszkania pod wynajem jest bardzo trudne do oszacowania. Jednak jeśli dobrze się do niego przygotujemy i będziemy dysponować przynajmniej 20% wkładem własnym, wówczas zakup mieszkania pod wynajem może okazać się strzałem w dziesiątkę. Warto jednak dokładnie rozplanować wszystkie etapy inwestycyjne, dokonać indywidualnych kalkulacji i samodzielnie ocenić skalę ryzyka finansowego. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 90,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny- Егυኡ աщунт твоскοпр
- Ηωср цοշ
- Уλафицևρу зобибр
- ጦхቶбуዬ ዑսу
Fot. / Mieszkanie na wynajem,. Inwestycja Czy lokowanie pieniędzy w mieszkania na wynajem wciąż ma sens? Do tej pory było tak, że najem był stosunkowo bezpiecznym i intratnym sposobem inwestowania w nieruchomości. Jak jest po pandemii koronawirusa? Czy nadal można w ten sposób zarobić? Wynajem od kilku lat cieszy się w Polsce dużą popularnością. Inwestorzy traktują zakup nieruchomości jako alternatywę mało opłacalnej lokaty. Rzeczywiście, lokowanie środków w nieruchomościach stanowiło jedną z najbezpieczniejszych inwestycji. Zazwyczaj zysk z wynajmu zapewniał od 4 do 7 procent zwrotu z inwestycji w skali roku. Czy inwestowanie w mieszkanie na wynajem to ciągle dobry biznes? Po kolejnych wzrostach cen na rynku nieruchomości i wybuchu pandemii koronawirusa rynek najmu się zmienił. Inwestowanie w nieruchomości na wynajem wciąż jest opłacalne, ale coraz trudniejsze. Rynek nieruchomości na wynajem cały czas dynamicznie się zmienia, co powoduje że jest obarczony większym ryzkiem niepowodzenia inwestycji. Astronomiczne ceny mieszkań oraz wygórowane oczekiwania najemców dotyczące standardu lokalu negatywnie wpływają na powodzenie tego biznesu. Najemcy szukają mieszkań o wysokim standardzie w centrum miast, a takie jak wiadomo, są bardzo drogie. Do kosztów należy doliczyć remont i nowoczesne wyposażenie. Po dokonaniu kalkulacji w takich realiach, stopa zwrotu lawinowo spada. Pandemia wiele zmieniła W marcu 2020 roku weszły przepisy, w ramach których zmodyfikowano niektóre zasady np. w kwestii wypowiedzenia umowy przez właściciela lub podnoszenia czynszu. W jednej chwili z rynku zniknęło wiele ofert najmu krótkoterminowego, który przez pewien czas na mocy ustawy był zakazany. Ze względu na koronawirusa, potężna grupa Ukraińców, którzy stanowili sporą część najemców w Polsce, wyjechała do ojczyzny. Podobnie studenci – zajęcia na uczelniach zostały zawieszone i wielu z nich wróciło do rodzinnego domu. Niektórzy inwestorzy nie poradzili sobie w nowych realiach. Wielu z nich dostosowało swoją ofertę do najmu długoterminowego. Ci, którzy kalkulowali biznes na krótki termin i większą część mieli finansowaną kredytem, popadli w poważne tarapaty. Czynsze mieszkań na wynajem długoterminowy do tej pory pozostają raczej na stabilnym poziomie, może nieznacznie spadły. Wzrosła natomiast podaż oferowanych nieruchomości na wynajem. Wrócił już najem krótkoterminowy w miejscach turystycznych, gorzej jest jeszcze w dużych miastach. Jest nadzieja, że wkrótce pracownicy z Ukrainy wrócą do swoich wynajmowanych mieszkań, a w październiku zajęcia rozpoczną studenci. CZYTAJ TAKŻE | Działka rekreacyjna. Czy pandemia zwiększa popyt na takie nieruchomości? Mieszkania na wynajem – prognoza Można śmiało powiedzieć, że rynek najmu nieruchomości wrócił do normalności. Barierą jest jednak możliwość otrzymania kredytu hipotecznego. Podniesiony próg wkładu własnego jest dla wielu nie do przejścia. W polityce kredytowej wynajmujący mogą z drugiej strony odnaleźć swoją szansę. Wiele osób w obecnych realiach nie otrzyma kredytu, a to oznacza, że popyt przeniesie się w stronę najmu. Chociaż rynek nieruchomości nie zareagował drastycznie na pandemię, to według różnych ekspertów efekt będzie widoczny z opóźnieniem. Dlatego właśnie, nie jest to już tak bezpieczna lokata kapitału, jak jeszcze kilka lat temu. W najbliższej przyszłości na rynek najmu mogą mieć jeszcze negatywny wpływ: wzrost bezrobocia, obniżki płac w wielu sektorach firm, zwiększone ryzyko w dobie ogólnoświatowej pandemii koronawirusa. Trudno jest przewidzieć, co tak naprawdę się wydarzy. Jedno jest pewne – trzeba być ostrożnym!
Zdecydowanie sprzedaż. Przy obecnych cenach nie opłaca się wynajmować bo przecież ponosimy koszty utrzymania i remontów, poświęcamy czas i ryzykujemy, że ktoś nam zdemoluje czy GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Co się bardziej opłaci kupić mieszkanie na kredyt i płacić bankowi złodziejskie odsetki? Biorąc 300 tys. będę musiała oddać bankowi przez 30 lat w przybliżeniu 2 razy tyle ile wzięłam, czy nie lepiej byłoby wynająć mieszkanie za mniejsza kwotę niż miesięczna rata kredytu hipotecznego, a zaoszczędzoną kwotę jakoś dobrze lokować i szybciej zarobić na te mieszkanie niż 30 lat?Ostatnio edytowane przez KredytnaM; Sobota 26 styczeń 2013 0:44GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?pytanie tylko za ile mniejszą kwotę w porównaniu do raty kredytu hipotecznego uda ci sie wynająć mieszkanie? myślę że małe szanse żeby coś tu zaoszczędzić?MikolinPostów: 9Nowy Sączwoj. małopolskieNa forum od: 2012-02-26Temat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Musisz pamietać, że wartość mieszkania powinna stale rosąć. Oczywiście wtedy, gdy bedziesz jego właścicielką. Wpłacając różnicę pomiędzy ratą a opłatą za wynajem na lokatę bankową, musiałabyś czekać bardzo długo, zanim uzbierałaby się kwota potrzebna do zakupu mieszkania. A inwestując w inny sposób, zawsze jesteś narazona na ryzyko związane z utratą postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?jak można tanio kupic i drogo wynając to czemu nie, tylko kto widział tanie mieszkania GośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Czasami coś można tanio kupić. Szczególnie jak ktoś chce szybko pozbyć się mieszkania i na przykład wyjechać w świat albo gdy ktoś przeprowadza sie do nowego domu. I wtedy nawet biorąc kredyt na to mieszkanie, i tak płacimy niższą ratę, niż wynajmujący płaci nam. Oczywiście pod warunkiem, że nam płaciGośćWrocławTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?zdecydowanie lepiej kupić na kredyt niż wynajmować przez całe życie i zostać z niczym, spłata kredytu na mieszkanie to wyższy wydatek rzędu 300-500 zł miesięcznie w dużych miastach, ale spłacając gromadzimy przecież swój kapitałGośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?nie ma co się zastanawiać, na dłuższą metę wynajmować po prostu się nie opłaci, mamy chyba najwyższe w europie stawki za wynajem mieszkań biorąc proporcję do naszych zarobków, wynajmować warto tylko na krótki okres, jeżeli mamy zamiar osiąść na stałe w danym mieście to lepiej już wziąć te obciążenie na siebie jakim będzie kredyt hipotecznyGośćTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?odpowiedź jest prosta wg mnie, jak nie ma pewności że będziesz miał tę samą pracę którą masz, że może zdarzyć się sytuacja że będziesz zmuszony szukać pracy w innym mieście to wynajmować, a jeśli masz swój fach, prowadzisz własny interes czy masz tzw ciepłą posadkę to lepiej wziąć kredyt hipotecznyKrzysiekLesznoTemat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Zakup na kredyt jest opcją dla przysłowiowych zwykłych zjadaczy chleba. Jeśli zarabiasz do kilku tysięcy złotych miesięcznie, nie masz zbytnich oszczędności, ani widoków na np. spadek po rodzicach czy dziadkach to wchodź w jest tak naprawdę opłacalny tylko wtedy, gdy np. rozwijamy swoją karierę (lekarza, prawnika itp.) i wiemy, że za kilka lat będziemy mieli te 100-200-300-400-500 (niepotrzebne skreślić) tysięcy w ręce. Wtedy coś sobie wynajmujemy, a po np. 5 latach kupujemy wymarzone lokum za gotówkę. Niestety jest to opcja przewidziana głównie dla tych bardziej majętnych. sandikPostów: 18Rybnikwoj. śląskieNa forum od: 2012-11-22Temat postu: Wynajmować czy kupić mieszkanie?Można na rynku nieruchomości znaleźć ciekawe mieszkania za niewysokie odstępne, ale taka możliwość jest tylko w mniejszych miejscowościach, które nie liczą więcej niż 50 000 mieszkańców. Takie odstępne to około 400 do 500 złotych. A więc niewiele, a jakby taką ratę kredytu hipotecznego mieć, to na 30 lat bank nie pozyczyłby nam nawet 100 000 złotych. Więc chyba lepiej sobie wynajmować takie mieszkanie. Wątpliwości niektórych osób dotyczące tego, czy mieszkanie spółdzielcze można łatwo wynająć, wynikają również z faktu, że przepisy regulujące działanie spółdzielni mieszkaniowych często zmieniały się w przeszłości. Chodzi zwłaszcza o wielokrotne nowelizacje ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych.Niedawno po raz pierwszy skorzystałam z jakże już znanej strony AIRBNB – i pomyślałam sobie, że podzielę się tym doświadczeniem na blogu, bo było naprawdę interesujące. Tym bardziej, że wynajęłam mieszkanie w Madrycie – spodziewałam się wizyty 3 osób i to ja byłam odpowiedzialna za zapewnienie im lokum. Zajęłam się tym z przyjemnością. Teraz chętnie opowiem jak przebiegł mój pierwszy kontakt z Airbnb w Madrycie. AIR BNB – co to jest? Jest to strona, na której możemy wynająć mieszkanie, pokój, kawalerkę, apartament… co nam tylko przyjdzie do głowy – chyba w każdym mieście świata! I w każdej cenie. I praktycznie na każdej długości okres czasu – od jednej nocy do nawet miesięcznych pobytów (słyszałam i o takich). Od kogo wynajmujemy? Od osób, które zajmują się tym zawodowo, mają wolne mieszkanie albo i nie – są osoby, które na dni, które mają zarezerwowane, przeprowadzają się do innego mieszkania (do rodziców, do partnera, itp). Nie wnikając w słuszność lub nie takiego rozwiązania, zaczęłam szukać tego, co mnie interesowało. Rejestracja na Airbnb Aby dokonać wyszukiwania na stronie można (choć nie trzeba) się zarejestrować. Ale poczekaj! Jeśli jeszcze nie jesteś zarejestrowany, wytrzymaj chwilę i doczytaj tekst do końca. Coś Ci powiem 🙂 Należy wpisać kryteria, które nas interesują: miejsce (w moim przypadku to był Madryt), daty, ilość osób, zakres cenowy, a także czy interesuje nas wynajem całego mieszkania czy tylko na przykład pokoju (podczas gdy w mieszkaniu będzie jego właściciel). Proces rezerwacji Jeśli jakieś mieszkanie/pokój nam się spodoba, możemy skontaktować się z właścicielem. Nie musimy od razu robić rezerwacji i tak naprawdę ja radzę najpierw skontaktować się z właścicielem żeby upewnić się, czy w wybranych datach mieszkanie na pewno jest wolne (a może, w tak zwanym „międzyczasie”, ktoś już je wynajął na te dni?). Ja chciałam się przede wszystkim dopytać o dokładną lokalizację – ulica, na której znajdowało się mieszkanie była dość długa, a w ofercie nie był podany numer – takie są zasady Airbnb. Nie można także podawać swojego numeru telefonu, gdyż będzie to potraktowane jako próba obejścia pośrednictwa portalu i chęć umówienia się z właścicielem na własną rękę. Gdy napiszemy wiadomość do właściciela mieszkania i podamy mu nasz numer telefonu, odbiorcy pokaże się ona jako ciąg krzyżyków XXXXX – w efekcie kontakt telefoniczny nie będzie możliwy. Tak się zabezpieczają – ale warto pamiętać, że jest to także zabezpieczenie dla nas – jeśli wpłacimy właścicielowi pieniądze za pośrednictwem portalu, jesteśmy chronieni przez Airbnb (gdyby okazało się na przykład że mieszkanie nie istnieje lub jest inne niż na zdjęciach). Jest to też dobry moment, aby sprawdzić jak się odbywa kontakt z właścicielem: czy odpisuje nam szybko i miło, czy jego wyjaśnienia są dla nas jasne, czy ogólnie daje nam dobre wrażenie. Muszę przyznać, że najpierw napisałam do jednej dziewczyny, której mieszkanie na zdjęciach było bardzo ładne, z klimatem, ale niestety ostatni znak jej obecności na portalu był w 2015 roku (a ja wcześniej tego nie zauważyłam, korzystałam ze strony po raz pierwszy i jeszcze nie wiedziałam na co trzeba zwracać szczególną uwagę), no i nie doczekałam się odpowiedzi 😉 Musiałam szukać dalej. Czy Airbnb jest bezpieczne? Skąd mam wiedzieć, że mieszkanie wygląda jak na zdjęciu? I że właściciel jest normalnym człowiekiem, a nie psychopatą? Na pewno zadanie sobie takich pytań przed nocowaniem u kogoś w domu nie jest niczym dziwnym. Ja sama się o to martwiłam. Najlepszym wskaźnikiem będzie po prostu dokładne przeczytanie recenzji zamieszczonych przy ofercie – aha, no tak, nie wspomniałam jeszcze o tym, że po każdym pobycie zarówno właściciel mieszkania, jak i osoba wynajmująca, jest proszona o wystawienie oceny. Oceny wszystkiego, od kontaktu z drugą osobą, do stanu mieszkania, lokalizacji, czystości, opinii czy zdjęcia lokalu odpowiadają rzeczywistości.. Dużo pozytywnych opinii jest kluczem do miłego pobytu w warunkach, jakie sobie wypatrzyliśmy. A mieszkanko, które wypatrzyłam ja, prezentowało się następująco: Mieszkanko, które wynajęliśmy przez Airbnb w Madrycie. Zdjęcie wykorzystane za zgodą właściciela. Super host – bardzo ważna sprawa! Słyszałam kilka skarg (co w porównaniu z wieloma pozytywnymi opiniami, w tym i moją, jest niewielkim ułamkiem procenta), że komuś rezerwacja na AirBnb została anulowana przez właściciela mieszkania tuż przed przyjazdem i że praktycznie nic już nie można z tym zrobić. Może i tak… ale ja mam na to skuteczny sposób. Wyszukując mieszkanie/pokój możesz zaznaczyć w filtrach (tam gdzie wybierasz lokalizację, daty itp), że chcesz zobaczyć tylko oferty od Super Hostów, czyli właścicieli mieszkań, którzy spisują się na medal. Takie odznaczenie jest czymś szczególnym, udzielonym na podstawie świetnych opinii gości (na dodatek tych anonimowych – których właściciel nie widzi). Jeśli ktoś spełnia wszystkie kryteria, ma piękne mieszkanie i jest z nim świetny kontakt (itp. itd.), to dostaje znaczek Super Host. Super Host zastanowi się 150 razy przed odwołaniem rezerwacji – to by mogło zrujnować jego osiągnięty status! Drugim trickiem jest sprawdzanie w opiniach, czy właściciel mieszkania już kiedyś odwołał rezerwację (pojawia się tam taka informacja, jako jeszcze jedna „opinia”). Ja widząc, że jakiś host odwołał rezerwację, nie wybiorę się już do takiego mieszkania – może akurat sytuacja się powtórzy na moim urlopie? Nie dziękuję. Ogólne zasady Airbnb Każda oferta ma tak zwany regulamin domu – jest to lista zasad, których należy bezwzględnie przestrzegać w danym mieszkaniu. Dotyczą one najczęściej zwyczajnych spraw: czy można palić i jeśli tak to gdzie, czy są akceptowane zwierzęta, ile maksymalnie osób może zamieszkać w mieszkaniu i czy jest jakaś dopłata powyżej danej liczby osób, czy jest doliczane sprzątanie, czy właściciel zapewnia ręczniki i kosmetyki podstawowej higieny osobistej, itp. Gdy właściciel potwierdzi, że w interesujących nas dniach mieszkanie jest wolne, możemy przystąpić do płatności. Noclegi należy zapłacić przed przybyciem, za pośrednictwem strony Airbnb. Gdy wszystko okaże się w porządku (mieszkanie i lokalizacja jak w ofercie), Airbnb przekaże pieniądze na konto właściciela. Na zgłoszenie ewentualnych uwag mamy dobę od momentu naszego zakwaterowania. W moim przypadku nie mieliśmy żadnych uwag, mieszkanie okazało się dokładnie takie jak na zdjęciach i wszystko było w porządku. Bardzo podobała mi się weryfikacja numeru telefonu i polecam ją przeprowadzić (o ile nawet to nie jest obowiązkowy punkt, już nie pamiętam). Po wpisaniu naszego numeru telefonu, na komórkę przychodzi nam sms z kodem, który musimy wpisać na stronie. Dzięki temu potem, tuż przed podróżą, przychodzą do nas wiadomości z przypomnieniami o terminach pobytu, a gdy właściciel mieszkania do nas napisze jakąś wiadomość na portalu, od razu dostajemy wiadomość sms, co jest ważne – wiadomo że w podróży nie jesteśmy zawsze online, a taki sms od razu nas informuje, że musimy sprawdzić skrzynkę odbiorczą. Kontrowersje Airbnb – Barcelona Nie wiem jak sprawa wygląda w innych miejscach, ale w Barcelonie (jako chyba jedynym póki co mieście Hiszpanii) Airbnb nie jest zbyt mile widziane przez władze. Hm, w zasadzie to eufemizm: władze miasta nałożyły na portal Airbnb grzywnę w wysokości euro za prowadzenie takiej działalności. Dlaczego? „Za ogłaszanie nielegalnych ofert wynajmu mieszkań”. Dwa główne problemy są następujące: 1. właściciele mieszkań często nie mają licencji na prowadzenie takiej działalności, co nie jest zgodne z prawem (abstrahując już od płacenia lub nie podatku dochodowego! Wiem, że są osoby, które płacą taki podatek i zgłaszają swoje dochody). Jaki jest problem w tym przypadku? A taki, że od ponad 2 lat w Barcelonie nie są już wydawane licencje na zakwaterowanie turystyczne. Według władz miasto przyjmuje już i tak za dużo turystów. Fajnie co? Turyści przyjeżdżają tam zostawiać pieniądze, jeść lokalne przysmaki, płacić 15 euro za wejście do Sagrada Familia, a władze ich nie chcą. Ja też nie chcę Barcelony i pisałam o tym TU. 2. Przez taki wynajem krótkoterminowy ceny wynajmu długoterminowego wzrastają. Wyobraź sobie, wynajmujesz komuś mieszkanie na cały miesiąc, z umową na rok, bierzesz za to np. 800 euro miesięcznie. Ale wynajmując takie mieszkanie kilka razy w miesiącu na krótsze pobyty możesz zarobić 1000, 1200 euro…. Jedni wybiorą stabilnego lokatora na cały rok z góry, a inni właśnie możliwość większego zarobku. To powoduje, że ceny mieszkań na wynajem długoterminowy są jeszcze wyższe, aby zrekompensować tę różnicę. I właśnie przeciwko temu protestują władze Barcelony. Według ich wyliczeń wzrost cen wyniósł 15% od 2007 roku do 2016. Opinie wśród samych Hiszpanów są BARDZO zróżnicowane, jeśli ktoś rozumie hiszpański, polecam zapoznanie się z artykułami, do których linkuję poniżej, a także z komentarzami do nich. Moim zdaniem każdy może robić ze swoim mieszkaniem to, na co ma ochotę, jest wiele osób, które nie korzystają stale z mieszkania i nie chcą go wynajmować na dłuższy czas, chociażby dlatego, że pracują w innym mieście, za granicą (co w obecnej sytuacji gospodarczej w Hiszpanii jest bardzo częste, mnóstwo moich hiszpańskich znajomych musiało wyjechać ze swojego miasta, bo nie znajdowali tam pracy lub wyjechali za granicę) i od czasu do czasu chcą przyjechać – jeśli mają mieszkanie zgłoszone w Airbnb, na ten okres nie akceptują gości. Jeżeli taka możliwość zostanie im odebrana, to albo mieszkanie będzie stało puste (a hipoteka nie zapłaci się sama…), albo będą musieli wynająć je na dłuższy okres (czyli sami nie będą mieli dostępności mieszkania w razie potrzeby). Mieszkania kupowane jako inwestycja? No własnie, jeśli ktoś ma czas się tym zajmować, to dlaczego ma mieć mniejszą stopę zwrotu inwestycji wynajmując ją na długi termin, a nie na doby? Oczywiście dla mnie kwestia legalności takiego interesu nie podlega dyskusji: osoba wynajmująca mieszkanie musi mieć uwzględnione te dochody w rozliczeniu z Urzędem Skarbowym, niezależnie od lokalizacji. Jeśli jednak patrzę na to z innej strony: ceny za wynajem mieszkania czy pokoju w takiej Barcelonie potrafią być kosmicznie wysokie – rozumiem także postawę administracji, która chce zadbać o to, aby każdy obywatel miał swoje miejsce w mieście za rozsądną cenę. Ale jej nie podzielam. No to jakie jest to mieszkanie, które wynajęłam? Jeśli ktoś chce zajrzeć i zobaczyć jak wygląda przykładowe mieszkanie z Airbnb, to bardzo proszę: nasze mieszkanko w Madrycie TU. Było naprawdę bardzo fajne, około 15 minut od katedry La Almudena. Serdecznie polecam, kontakt z właścicielami jest błyskawiczny i bardzo sympatyczny. Prezent ode mnie (i dla mnie) Jeśli zainteresowałeś się ideą Airbnb i chciałbyś założyć konto, aby skorzystać z niego podczas swoich następnych wakacji w dowolnym miejscu na świecie, możesz się zarejestrować TUTAJ. Jest to mój link polecający, co oznacza, że przy rejestracji z niego otrzymasz około 138 złotych na swoją pierwszą rezerwację. I ja też (choć już mniej) 🙂 Zapraszam więc do rejestracji, mam nadzieję, że Twoje wymarzone wakacje odbędą się jak najszybciej! Pamiętaj też, że Airbnb nie oznacza spania na kanapie u kogoś w mieszkaniu, podczas gdy domownicy chodzą nad Twoją głową – dostępne są tam piękne mieszkania, pięknie udekorowane, z wieloma udogodnieniami, które są wynajmowane w całości! Oczywiście wynajem pokoi także jest dostępny i niektóre z nich aż zapierają dech w piersiach, są takie ładne, ale decyzja zależy do każdego z osobna. Zyskaj ponad 100 złotych przy rejestracji z polecenia. KLIK. (dokładna kwota jest zależna od kursu walut) INNE MIESZKANIA AIR BNB, w których miałam przyjemność przenocować kilka nocy i które polecam 100%, gdyby ktoś chciał skorzystać: ALICANTE WALENCJA KARTAGENA Źródła informacji o Barcelonie: (Nudy na pudy, ale obowiązkowe!) NA TEJ STRONIE UŻYWAM PLIKÓW COOKIE, BY MÓC ŚWIADCZYĆ CI USŁUGI I ANALIZOWAĆ RUCH. INFORMACJE O TYM, JAK KORZYSTASZ Z TEJ STRONY, SĄ UDOSTĘPNIANE GOOGLE. KORZYSTAJĄC Z NIEJ, ZGADZASZ SIĘ NA TO. Więcej info.